W garderobie
Kim Lee jako Maria Antonina. Praca z wystawy "Kim Lee. Królowa Warszawy", Muzeum Woli, 2023, fot. Monika Nyckowska / Muzeum Warszawy
Pierwsze piętro wystawy poprzez konkretną biografię wprowadza w temat dragu, obecności Wietnamczyków w Polsce oraz funkcjonowania społeczności LGBTQ+. Tym samym zarysowuje kontekst, w jakim funkcjonował Andy. Widzimy tu zdjęcia z jego dzieciństwa i młodości (najstarsze z nich przedstawia małego chłopca przytulającego kurę), zyskujemy dostęp do szerokiego obrazu wykraczającego poza sceniczną kreację. Kontrast błękitu i żółci, lustrzane podesty, półtransparentne zasłony, powierzchnie odbijające światło – taka aranżacja wystawy sprawia, że prezentowane na niej obiekty (o których więcej za moment) funkcjonują jak gdyby w ciągłym ruchu, w kontekście scenicznej plastyki. Nie są umieszczone w przezroczystych, minimalistycznych przestrzeniach, ale w pewnym sensie rywalizują ze scenografią ekspozycji i jest to – w sensie wizualnym – płodna rywalizacja, produkująca silne wrażenia estetyczne.
W klimatyzowanej sali zobaczyć można z bliska precyzyjnie skonstruowane i ozdobione kostiumy, między innymi jasnoniebieską, połyskującą suknię Violetty Villas, ozdobiony płatkami róż kostium Kory, fantazyjny kostium warszawskiej syrenki czy haftowany i wielokrotnie przerabiany ubiór Krakowianki. Ten ostatni warto opisać także w kontekście subwersywnego poczucia humoru– Kim Lee wystąpiła w nim w alternatywnej wersji eurowizyjnej piosenki "My, Słowianie", której autor, Donatan, nazwał austriacką drag queen Conchitę Wurst (zwyciężczynię Eurowizji 2014) "babą z brodą". Możliwość obejrzenia z niewielkiej odległości kreacji wykonanych samodzielnie przez Andy’ego na maszynie Łucznik, zobaczenia butów, peruk, rękawiczek, ozdób do włosów, torebek (część z nich zdobi wyszywany cyrkoniami pseudonim) zbliża to doświadczenie do wizyty w słynnej garderobie Kim Lee w pasażu na Muranowie. Jednocześnie kuratorka i odpowiedzialna za projekt ekspozycji Anna Sarnowska nie zdecydowały się na gest odtworzenia wnętrza garderoby – wystawa nie daje poczucia teatralnego zanurzenia w autentycznym miejscu, raczej wrażenie bliskiego kontaktu z jego powidokiem, duchem. Jednocześnie na wystawie znalazły się fotografie z wnętrza garderoby, stała się ona zatem przedmiotem reportażu, a nie teatralnej mimikry.
Widok z wystawy "Kim Lee. Królowa Warszawy", Muzeum Woli, 2023, fot. Dawid Zuchowicz/AW
Teatr stał się jednak w pewnym momencie istotną częścią drogi Kim Lee. Wystąpiła między innymi w spektaklu w reżyserii Aleksandry Jakubczak "Wietnam/Warszawa/Praga. Między utopią a rozczarowaniem" dotykającym tematu społeczności wietnamskiej w Warszawie i fenomenu Jarmarku Europa (Teatr Powszechny w Warszawie, premiera w kwietniu 2015 roku) i zrealizowanym w Komunie Warszawa projekcie "Arystokraci" współtworzonym przez Łukasza Chotkowskiego i Maję Kleczewską (listopad 2015). Była także jedną z chórzystek "Konstytucji na chór Polaków" Marty Górnickiej, performansu polegającego na wspólnym wykonaniu partii ustawy zasadniczej (Nowy Teatr, premiera w maju 2016 roku). Kilka miesięcy później premierę miał spektakl "KIM" w reżyserii Elżbiety Depty na podstawie tekstu Michała Szymaniaka bazujący na biografii artystki i stanowiący połączenie stand-upu i drag queen show (Kim pojawiła się w nim osobiście, a scenografię stanowiły jej oryginalne kostiumy).
Druga część wystawy to projekt artystki multimedialnej Agaty Zbylut – fotograficzna dokumentacja garderoby Kim Lee zrealizowana według pomysłu "uruchomienia kostiumów". Do fotografii pozują bowiem osoby ubrane w jej autorskie kreacje (między innymi Sylwia Chutnik, Agnieszka Graff i sama kuratorka). Parterowa część ekspozycji to – podobnie jak sala na pierwszym piętrze – przestrzeń koloru i jaskrawych kontrastów. Goście i gościnie ekspozycji mogą również skorzystać z jej performatywnej, angażującej części i przed ozdobionym sztucznymi kwiatami wielkim lustrem poprzymierzać peruki i ozdoby należące do Kim Lee. Ten pomysł zarówno niweluje dystans między tematem wystawy i odwiedzającymi, jak i zachęca do przyjrzenia się własnemu doświadczeniu czasowej metamorfozy.