Mistrz
Pochodzący z Krakowa Nowosielski należał do środowiska skupionego wokół Tadeusza Kantora. Większość życia spędził w Małopolsce, ale bliskie mu było Podlasie i jego tradycje. Mówił, że jako malarz narodził się w Ławrze Poczajowskiej na Wołyniu. Z kolei z wizyty w Muzeum Ukraińskim we Lwowie zachował wspomnienie fizycznego bólu, jaki towarzyszył mu podczas odbioru tamtejszej sztuki, a konkretnie ikon.

"Orientalne miasto", Jerzy Nowosielski, 1940, 28,3 x 19,8 cm, akwarela, własność prywatna, fot. dzięki uprzejmości Fundacji Villa Sokrates
Tarasewicz już w czasach licealnych jeździł po muzeach i kościołach, by oglądać prace swojego mistrza. Od ich wspólnego spotkania na górze Grabarce, najważniejszego miejsca kultu prawosławnych w Polsce, młody malarz jeździł do Krakowa nawet na krótkie spotkania, by zainspirować się do dalszej pracy na Białostocczyźnie. – To był mój mistrz, bardzo ważna postać w moim życiu – mówi.
Malarz wspomina, że na jego wystawę w krakowskich "Krzysztoforach" Nowosielski przychodził kilkukrotnie. Po latach, w 1999 roku, Tarasewicz otrzymał również Nagrodę Fundacji Nowosielskich.
Od osady do miasta

Sobór Świętej Trójcy w Hajnówce, fot. Wojciech Kryński/Forum
Położona na skraju Puszczy Białowieskiej Hajnówka zaczęła rozwijać się po I wojnie światowej, wraz z ekspansją przemysłu drzewnego. Szczytowy moment jej rozkwitu przypada na lata 70. XX wieku, kiedy miasto podwoiło liczbę mieszkańców, do 25 tysięcy osób. Ludność pracująca pochodziła przede wszystkim z okolicznych wsi, w których dominało prawosławie. To wtedy dotychczasowa drewniana cerkiew św. Mikołaja okazała się niewystarczająca. W 1973 roku władze zezwoliły na budowę w Hajnówce nowej świątyni.
Podniebne łuki

Cerkiew Podwyższenia Krzyża Świętego w Jałówce, fot. East News
Do konkursu zaproszono prof. Aleksandra Grygorowicza, który kilka lat wcześniej zaprojektował cerkiew w Jałówce.
Hajnowska cerkiew nawiązuje do neomodernizmu, mimo że budowla powstała w latach 1973–1982. Profesor Grygorowicz przyznał w wywiadzie, że miał ambicję pokazania architektury cerkiewnej, która nie musi być przesadnie tradycyjna.
Marzyłem żeby zrobić coś, co będzie niepretensjonalne, szczere w wypowiedzi, ale jednocześnie dostosowane do funkcji liturgicznej i użytkowej.
Architekt zaprojektował z zewnątrz bardzo charakterystyczne, paraboliczne łuki. Z kolei wnętrze cerkwi organizuje ogromny żyrandol w formie krzyża, symbol tysiąclecia chrztu.

Hajnówka – szkice architektoniczne ikonostasu, Jerzy Nowosielski, 1972–1974, 41,3 x 22,9 cm, akwarela, ołówek, własność prywatna, fot. dzięki uprzejmości Fundacji Villa Sokrates
Tarasewicz podejrzewa, że nad projektem cerkwi wspólnie z architektem mógł pracować Jerzy Nowosielski. "To byli przyjaciele, tak się kiedyś pracowało" – wyjaśnił.
Zbyt śmiałe wizje

Polichromie w cerkwi w Hajnówce wg. projektu Jerzego Nowosielskiego, fot. dzięki uprzejmości Fundacji Villa Sokrates
Realizacje Nowosielskiego znajdują się w świątyniach prawosławnych, grekokatolickich i rzymskokatolickich. Większość z nich powstała w latach 50. XX wieku. Do realizacji polichromii (ściennych ozdób malarskich) zaangażował go Adam Stalony-Dobrzański, kolega z Krakowa. Malowali je wspólnie.

Jerzy Nowosielski, 1966, projekty ikonostasu do Orzeszkowa k/Hajnówki, 21,3 x 8,2 cm, długopis, własność prywatna, fot. dzięki uprzejmości Fundacji Villa Sokrates
Realizacje Nowosielskiego bywały odrzucane przez wiernych i księży jako niezrozumiałe czy zbyt nowoczesne. Tak zdarzyło się w Klejnikach i Orzeszkowie koło Hajnówki. Po tych doświadczeniach malarz stracił kontakt z Podlasiem. Wrócił po kilkunastu latach do Hajnówki, ale miejscowy proboszcz ponownie nie zaakceptował jego propozycji. Oficjalnego powodu odrzucenia jego prac nigdy nie podano.
Epilog

Sobór Świętej Trójcy w Hajnówce, fot. Wojciech Pacewicz/PAP
Tarasewicz jeszcze jako student rozmawiał na ten temat z hajnowskim księdzem, który pokazał mu płótna, jego zdaniem lepsze, które miały zostać przyklejone do ściany. – Nie byłem w stanie wytłumaczyć mu, że na ścianie płócien nie można kleić, bo między ścianą a płótnem rozwiną się grzyby.

Polichromie w cerkwi w Hajnówce wg. projektu Jerzego Nowosielskiego, fot. dzięki uprzejmości Fundacji Villa Sokrates
Na pracach Nowosielskiego w białostockim Muzeum Rzeźby można zauważyć, że malarz hajnowską cerkiew widział na niebiesko. Tarasewicz, kurator wystawy, zadeklarował gotowość do stworzenia polichromii na podstawie szkiców swojego mistrza:
Oferuję swoje usługi, gdyby tylko padła taka propozycja i byłaby na to zgoda hajnowskiej społeczności i bp. Jakuba.

Miedzynarodowy Festiwal Hajnowskie Dni Muzyki Cerkiewnej, fot. Andrzej Sidor/Forum
Szanse, że do tego dojdzie, są jednak niewielkie. Obecnie ściany cerkwi pokrywają polichromie wykonane przez Dymitriosa Andonopulosa z Grecji, który stworzył je w latach 1986–1990. Swoją pracę traktował jako ofiarę na rzecz hajnowskiej parafii, honoraria ledwie pokrywały koszty jego podróży do Polski. Polichromia nawiązuje do wzorów późnobizantyjskiego XIV-wiecznego malarstwa okresu Paleologów.
Źródła: wyborcza.pl, rp.pl, poranny.pl, przegladprawoslawny.pl, culture.pl.