ZL: Zaczęłaś mówić o Warszawiance. Rozmawiając o Wyspiańskim, nie sposób nie poruszyć problematyki powstańczej…
IER: Powstanie rozumiem jako mit, który jest historią czynu. Mickiewicz twierdził, że życie tworzą wielkie czyny wielkich ludzi; że słuchając mitów, urabiamy się na wewnętrznych bohaterów. Świadomość przeszłości, wypływającego z niej rodowodu, poczucia tożsamości może i powinna być źródłem siły. Jednocześnie Pallas mówi, że TEJ nocy ujrzymy karły i bohaterów, bo – dodajmy – z karłów i bohaterów składa się społeczeństwo. Nie zapominajmy jednak, że powstanie jest czynem, który zrodził się z czystej miłości – caritas.
ZL: Najbliżej nas jest Powstanie Warszawskie, możemy jeszcze dotknąć tej historii, żyją jeszcze ludzie, którzy je pamiętają i brali w nim udział…
IER: To prawda, rozmawiałam wielokrotnie z Powstańcami Warszawskimi. I z tych spotkań zapamiętałam przede wszystkim to, że w ich czynie nie było żadnej kalkulacji czy egoizmu. Zrobili to dla kolejnych pokoleń, żebyśmy mogli czerpać siłę z tego, że „chcieli być wolni i wolność sobie zawdzięczać”. I jeszcze jedno, Powstańcy zawsze podkreślają, że chcą, żebyśmy byli szczęśliwi, kształcili się, podróżowali, żeby Powstanie nie było dla nas obciążeniem, ale mimo militarnej klęski – źródłem siły i pobudką do działania.
ZL: Dla kogo napisałaś tę książkę?
IR: Chciałabym, żeby książki naukowe czytali wszyscy i żeby były napisane przystępnym, zrozumiałym, przejrzystym, a jednocześnie pięknym, literackim językiem, a nie hermetycznym i specjalistycznym. Podobnie myślę o tej książce. Aby każdy, kogo w jakiś sposób interesuje Wyspiański, mógł po nią sięgnąć.
ZL: W Aneksie do twojej książki znalazły się też teksty innych autorów…
IER: Do Aneksu wybrałam klasyczne, ale zapomniane opracowania tekstów Wyspiańskiego. Zauważyłam, że jest teraz tendencja, by nie sięgać po teksty ze „starszą datą ważności”, a przecież są napisane przepiękną polszczyzną i myślę, że wszyscy czytelnicy, czy to uczniowie szkół średnich, czy studenci, będą czerpali przyjemność z ich lektury. W Aneksie znalazł się również artykuł dr Urszuli Makowskiej, współczesnej badaczki, która kontynuuje tradycję badań nad Wyspiańskim i pisze piękną polszczyzną. To był mój sekretny plan, by do tego męskiego, klasycznego grona dodać kobiecy głos.
ZL: Wyspiański napisał, że dramat powinien rozgrywać się w ciągu jednego dnia… Czy zgadzasz się z tym nie tylko jako badaczka, ale także jako autorka słuchowisk? Czy dziś też możemy się tym kierować przy pisaniu?
IER: U Wyspiańskiego wszystko skupione jest w jednej, najważniejszej chwili, w której ujawniają się wszystkie charaktery. Gdybym miała opisać jakieś bardzo ważne wydarzenie, również kierowałabym się tą zasadą. Jest to bardzo trudne, aby w krótkim czasie, w jakim dzieje się akcja, postaci i ich charaktery zabłysły w pełnej krasie. Wyspiańskiemu się to udaje i to świadczy o jego mistrzostwie.
ZL: Jak łączysz pracę naukową z pracą twórczą?
IER: Pisanie tekstu naukowego i pisanie na przykład słuchowiska to są dwa różne światy, ponieważ wymagają innych umiejętności. Trzeba jednak przyznać, że oba te zajęcia ćwiczą wyobraźnię oraz warsztat, a co najważniejsze, pobudzają do nieustannego „bycia w procesie” twórczym, którego niezbędnym warunkiem jest poznawanie.
ZL: Czy uważasz, że dramaty Wyspiańskiego mogą być interesujące dla odbiorców z innych kultur?
IER: Myślę, że mają one uniwersalne przesłanie, ponieważ jeśli nie znamy naszej tradycji i kultury, stajemy się jałowi. W naszym życiu bowiem w głównej mierze chodzi o doświadczenie poprzednich pokoleń, którym możemy się karmić. Zgłębianie pytania o źródło, sięganie do korzeni, do bogactwa folkloru, poszukiwanie swojej tożsamości, dotyczy nas wszystkich jako ludzi. Teksty Wyspiańskiego, jestem pewna, byłyby dla odbiorców z innych kultur ważne, cenne i odkrywcze, pod warunkiem, że zostałyby przetłumaczone na język angielski, francuski czy niemiecki. A niestety mamy dotąd problem właśnie z tym, że wielkie dzieła naszych mistrzów wciąż pozostają niedostępne dla szerokiego grona zagranicznych odbiorców.
Iwona E. Rusek – dr hab., prof. UwB; kierowniczka Zakładu Badań Źródłowych nad Literaturą XIX i XX Wieku, badaczka twórczości Juliusza Słowackiego, Wacława Berenta i Stanisława Wyspiańskiego. Jej zainteresowania badawcze obejmują literaturę polską XIX wieku; mitoznawstwo, polski folklor, studia nad baśniami, archetyp Magna Mater. Autorka pięciu monografii naukowych (Pragnienie – Symbol – Mit. Studium o "Próchnie" Wacława Berenta, Warszawa 2013; Poznaj samego siebie. O "Fachowcu" Wacława Berenta, Warszawa 2014; Życia lampy niewygasłe. Studium o "Oziminie" Wacława Berenta, Warszawa 2017; Rytuał i śmierć. Studia o literaturze XIX wieku, Białystok 2022; Stanisław Wyspiański. Mit – tradycja – historia, Warszawa 2024). Iwona E. Rusek jest autorką oryginalnych scenariuszy słuchowisk oraz adaptacji pisanych dla Teatru Polskiego Radia, Teatru Telewizji oraz Instytutu Teatralnego im. Z. Raszewskiego w Warszawie, od 2017 roku występuje w audycji "Czytelnia" Drugiego Programu Polskiego Radia jako krytyk literacki. Jej teksty artystyczne ukazały się drukiem w dwóch tomach Dramatów radiowych (2021, 2022). W 2017 roku otrzymała Grand Prix XVII Festiwalu Dwa Teatry – Sopot 2017 za adaptację dramatu Juliusza Słowackiego Lilla Weneda, w 2021 roku zwyciężyła w konkursie SCRIPT PRO w kategorii AUDIO, w 2023 otrzymała wyróżnienie w V Ogólnopolskim Konkursie Nowy Dokument Tekstowy w kategorii DRAMAT. W 2025 roku za książkę Stanisław Wyspiański. Mit – tradycja – historia otrzymała nagrodę główną Fundacji Dom Stanisława Wyspiańskiego – GWIAZDA SZAFIROWEJ. Obecnie pracuje nad biografią Wacława Berenta oraz nad książką o wizerunku Barbary Radziwiłłówny w polskiej literaturze od XVII do XXI wieku.