Świątek dała się poznać jako tenisistka, która z powodzeniem łączy siłę i opanowanie. Spędziła nieprzerwanie ponad 120 tygodni jako światowy numer jeden rankingu WTA i dwukrotnie kończyła z tym wynikiem rok. Na koncie ma zwycięstwa w sześciu wielkich szlemach, w tym cztery we French Open, jedno w US Open i pierwszy triumf wimbledoński w 2025 roku.
Wciąż jest jedyną Polką, która zwyciężyła w grze pojedynczej w turnieju wielkoszlemowym – w dodatku w wielkim stylu, bo w trakcie całego French Open w 2020 roku nie straciła nawet seta. (Od tego czasu zatriumfować w wielkim szlemie udało się tylko Janowi Zielińskiemu w grze mieszanej w 2024 roku). W 2022 roku Świątek ustanowiła też najdłuższe pasmo zwycięstw w XXI stuleciu, wygrywając 37 meczów z rzędu – w tym w następujących po sobie turniejach w Indian Wells i Miami, co znane jest jako rzadko spotykany „słoneczny dublet” (Sunshine Double).
Iga Świątek jest jednak dziś kimś znacznie więcej niż tylko sportowczynią. W Polsce to narodowa ikona, której zawdzięczamy ponowny wzrost zainteresowania tenisem. Na świecie ceniona jest zarówno ze względu na swoje zwycięstwa, jak i na sposób, w jaki po nie sięga – ze spokojem, namysłem i głęboką samoświadomością.
Z dala od kortu ten wewnętrzny świat przejawia się często na nieoczekiwane sposoby. Rytm życia Igi Świątek wyznaczają turnieje, ale soundtrack do niego jest jak najbardziej muzyczny – często są nim utwory Taylor Swift. To istotne przypomnienie, że za precyzją i dyscypliną elitarnego tenisa kryje się po prostu życie młodej kobiety.
Agnes Dudek: Zawsze, gdy oglądam wywiady z tobą, jestem pod wrażeniem tego, jak bardzo wydajesz się uziemiona. Co pomaga ci być tak skupioną w życiu, które jest niezwykle szybkie, wystawione na widok publiczny i przepełnione rywalizacją?
Iga Świątek: Sądzę, że to się sprowadza do dwóch głównych rzeczy. Pierwszą są moje wartości – to, jak zostałam wychowana, ale i to, czego przez lata nauczył mnie sport. Innymi słowy, to, co ma dla mnie największe znaczenie: jaką osobą chcę być, moje priorytety, jaka chcę być wobec siebie, ale też wobec innych i świata. Drugi aspekt to ludzie wokół mnie. Myślę nie tylko o sieci wsparcia, którą dla mnie tworzą, lecz także o tym, czego mogę się od nich nauczyć i w jakich sytuacjach.