Ćwiczenia
Jeszcze paliło się wówczas papierosy
więc w pokoju było gęsto od dymu
i telefon terkotał raz po raz
zapowiadając przyjaciół na ten wieczór
Trochę alkoholu coś do jedzenia
Jerzy przyjechał z Krakowa
Adam który przyszedł się z nim spotkać
Maciej z Żoliborza, Andrzej z Kazią
i studentka która przyjechała z materiałami dla Adama
Adam przysiada się do Jerzego
mówi szybko i z impetem jak to on zacinając się z lekka
Jerzy milczy i słucha uważnie jak to on
Czy jest zadaniem Kościoła obrona praw człowieka?
O, nie było to wówczas pytanie na które dziś mamy tak jasną odpowiedź
To było niemal tak trudne
jak rozprawianie o demokracji w Kościele
Kiedy wyszli około drugiej w nocy
uchylając okno zadymionego pokoju
zobaczyłam w fali mroźnego powietrza
jak z zaparkowanych samochodów
doskakuje do nich gromada krępych osiłków w kożuchach
i wciąga ich do aut
Na pustej ulicy został tylko Jerzy
który przez dłuższą chwilę stał jeszcze w miejscu nieruchomo
jakby czekał na swoją kolej
po czym powoli skierował się w kierunku Nowego Świata
Wszystko odbyło się tak bezgłośnie
że w naszej kamienicy nie zapaliło się żadne okno
["Tamten wieczór", z tomu: "Bez pożegnania", 2004]

Julia Hartwig w swoim mieszkaniu, Warszawa, 2013, fot. Bartosz Bobkowski/AG
Droga
Idę wciąż idę
kto mi to zabroni
wszystko mam do oddania
i o nic nie proszę
trochę poturbowało
trochę poraniło
co komu do tego
a teraz już odchodzę
nie powiem na jak długo
ani dokąd idę
["Podróżny", z tomu: "Spojrzenie", 2016]

Julia Hartwig, Warszawa, 2003, fot. Jarosław Stachowicz/Forum
Ezoteryka
Wychodzi na światło
choć już za nią egzekwie odprawili
ale budzi się i do życia wraca
szukając sobie miejsca
choć mówią że wszystkie obsadzone
lecz ona widzi pustkę
i widzi to miejsce
które dla niej przeznaczone
i słyszy idący za nią cichy gwar
duchów które godzić się muszą
na los i na bezlos
nie przywołuj ich po to żeby ci służyli
przychodzą żeby dać ci świadectwo
swego istnienia
'w tej powszedniości o jakże tu wiele
mistycznych rzeczy i nieodgadnionych'
["Wychodzi na światło", z tomu: "Zapisane", 2013]
Fatum
Nie dość skupienia
nie dość oddania
nie dość wyrzeczenia
nie dość współistnienia
nie dość współmyślenia
nie dość zrozumienia
nie dość miłości
nie dosyć tkliwości
nie dosyć wielkości
nie dosyć pokory
nie dość wytrwałości
zawsze winni
zawsze skażeni
zawsze potępieni
["Zwątpienie", z tomu: "Nie ma odpowiedzi", 2001]
Gotowość
noc wlewa się jak ciemna woda
żyjemy między wspomnieniem i zapominaniem
czy umiemy sprostać swojemu losowi
poznaliśmy śmierć bez umierania
i widywaliśmy światło w ciemności
miejsca i obrazy czekały na zaistnienie
wabiąc wizją doskonałości
zrób co zamierzałeś
bo nigdy nie będziesz gotowy
wezwij dobre duchy
żeby ci sprzyjały
["Siła i słodycz", z tomu: "Zapisane", 2013]

Julia Hartwig w swoim mieszkaniu, Warszawa, 2006, fot. Włodzimierz Wasyluk
Horyzont
Gdziekolwiek byle daleko stąd
Baudelaire
Co możesz mieć przeciw tym
i co możesz mieć z tymi
dla których elektryczna gitara jest bogiem
którzy noszą w kieszeni strzykawki
i modlą się do nazwisk swoich świętych
znalezionych w hotelowym pokoju
zmarłych z przedawkowania
Ten o którym teraz myślisz
też wielbi ich
i nastawia płyty swoich wybrańców
przy stole pełnym niedopałków
wśród rozrzuconej pościeli
On też chciałby odlecieć
poza ten dom ulice i miasto
choć w to
nie wierzy
["Odloty", z tomu: "Gorzkie żale", 2011]
Idź
Co to za czas
kiedy przypisy czyta się coraz uważniej
to samo słowo a brzmi inaczej
ta sama nuta a jest czym innym
na dziobie łodzi żadnego dokąd
na rufie żadnego dlaczego
Co ważne a co nieważne
po tym cośmy przeżyli
Czas zgromadzony w nas rośnie
ile już zagarnęło ze snu życie
źródło przeszłości jest głęboko skryte
gdybyś wiedział do kogo mówisz
może mówiłbyś inaczej
Idź w świat przez uczuć zwariowaną dramę
["Co to za czas", z tomu: "Zapisane", 2013]
Jutro

Julia Hartwig, 2006, fot. Iwona Burdzanowska/AG
Myślimy o duchach. Że mogą się nam kiedyś pokazać.
A one już zawołały do nas tamtej mglistej, wietrznej nocy: Hamlecie, Hamlecie!
Myślimy o truciźnie. Że będziemy musieli ją wypić.
Wypiliśmy ją już.
Myślimy, że nadejdzie chwila próby.
A tymczasem pielgrzymi, których wieźliśmy, od dawna spoczywają na dnie morza i są już nie do rozpoznania.
Myślimy: od jutra będziemy żyli naprawdę.
A przecież to już życie i niejeden z nas jest już martwy na dobre.
["Myślimy", z tomu: "Chwila postoju", 1980]
Kres
Odjęta była jedyność jedynej miłości
a przecież nic nie przemijało
choć wszelkim nadziejom
zapisany był kres
jak lekko będziemy teraz
unosić się w powietrzu
rozsiewając upominki
darowane przez życie
niczym ślubne bukiety
co zawsze trafiają do rąk
które się po nie nie wyciągają
Jest wiele tego co nie ginie
nie zapominam
o żadnej dobrej chwili
["Odjęta była jedyność", z tomu: "Zapisane", 2013]
Los
Wszystko było i niczego nie szkoda
ani żalu ani potępienia
rozwiewają się wrota muzyki
i wkracza pełnią napełniony
kwartet Brahmsa
Nasz czas przeszły
to nadal czas niedokonany
czeka się czasem długo na odpowiedź
ale najpierw trzeba zadać pytanie
a nam wystarcza
to słodkie poczucie przynależności
prawdziwe życie jest nieobecne
["Wszystko było", z tomu: "Zapisane", 2013]
Ład
Nie wahać się kiedy nic nierozwiązane
nieustannie zadawać pytania
uwolnić się od pozorów dzieła sztuki
nie bać się widzieć twórczości jako zadania
szanować ukryty ład istnienia
poza granicami materialnego świata
być pojedynczym
ale nie samotnikiem
wyprowadzić się z brudnej rzeki
do czystego oceanu
["Nie wahać się", z tomu: "Zapisane", 2013]
Moda
Zatęskniłam
Czy tak się jeszcze pisze
Czy tak się jeszcze mówi
Czy odchodzi to uczucie
czy tylko to słowo
tak wyszło z obiegu
bo i na słowa jest moda
["Zatęskniłam", z tomu: "Spojrzenie", 2016]
Napomnienie
Zły wiersz jest odstraszający jak homunculus, jak próba stworzenia kwiatu przez głupca, gorszący jak scena wskrzeszenia umarłego przez błazna.
Powstrzymaj się więc. Jest przecież w tobie jakiś głos, który cię napomina. Daj spokój, nie stawaj na drodze temu, kto biegnie z nowiną.
["Odwodzenie", z tomu: "Dwoistość", 1971]

Julia Hartwig, Warszawa, 2006, fot. Włodzimierz Wasyluk
Osamotnienie
Kiedy znów zagrzmiało na Ukrainie
i obudził nas wiosenny deszcz
niosąc nieoczekiwane wojenne przesłanie
Próbowaliśmy mówić sobie
że to przecież nas nie dotyczy
ale wtedy odezwał się
uśpiony w nas głos
protestując i ganiąc nas za milczenie
Jeśli więc nie możesz czy nie umiesz inaczej
opowiedz się przynajmniej śmiało za tymi
którzy osamotnieni
mogą ulec gwałtowi na ich wolności
["Był taki dzień jak dzisiaj", z tomu: "Spojrzenie", 2016]
Przemijanie
Co jest za zasłoniętym oknem? Co jest za zamkniętymi drzwiami?
Jest uwięziona kobieta, która ceruje obłok pamięci.
Jest dąb, który rośnie z nieprzebraną wolą poznania lasu.
Jest zdanie "zażyj lekarstwo", które odbija się od ściany jak gumowa piłka ścigająca się z echem.
Są na ścianach ślady uderzeń i na podłodze podarte rękopisy, ślady pośpiesznego wyjazdu.
Jest złowrogi hak, na którym wisi marynarka owinięta jak kokon w pajęczyny.
["Co jest za", z tomu: "Dwoistość", 1971]
Rzetelność
Kiedy Zimerman zapytał Lutosławskiego
jak grać ma jedną z jego kompozycji
ten odpowiedział
Graj od niechcenia
Tak może mówić tylko mistrz
do innego mistrza
bo jego od niechcenia to wynik doskonałości
dojrzały owoc spadający swobodnie z drzewa
na ziemię która od początku była zamiarem owocowanie
Powiedział kiedyś:
fortepian nie ma dla mnie sekretów
["Niedosiężni", z tomu: "To wróci", 2007]

Spotkanie z Julią Hartwig zorganizowane przez Polski PEN Club z okazji jej 85. urodzin. Z prawej poetka Ewa Lipska. Warszawa, 2 października 2006, fot. Włodzimierz Wasyluk
Stworzenie
Miała być jasna przestrzeń
między Nim a nami
my mieliśmy być bezgrzeszni
On wyrozumiały
a przecież musiał wiedzieć
jakimi nas stworzył
["Miała być jasna przestrzeń", z tomu: "Spojrzenie", 2016]
Śnić
We śnie zdążyłam pomyśleć –
co będzie dalej
I odpowiedziałam sama sobie
Po co pytać
Kiedy wstaniemy
nasze kroki zaprowadzą nas do miejsca
którego dotąd na próżno szukaliśmy
I we śnie zarazem
I była w tym jakaś szczęśliwość
której tylko we śnie zaznać można
wierzyłam w to i nie wierzyłam
["Nie pytać", z tomu: "Jasne niejasne", 2009]
Trwoga
Ależ tak ty również nadajesz się na męczennika
z tym swoim słabym zdrowiem z zadyszką
z delikatnymi przyzwyczajeniami
i upodobaniem do codziennej gorącej kąpieli
Ależ tak Nie jest nigdzie powiedziane
że zawsze będziesz chodził zamyślony
z tym swoim łagodnym uśmiechem
że któregoś dnia nie rozrzucą twoich książek
że z twojej pobitej twarzy nie poleje się krew
["Ależ tak", z tomu: "Czuwanie", 1978]
Ułomność
Choć pewno jest to zwyczajna pycha
próżność a może też i strata czasu
chociaż dusza ułomna i umysł leniwy
– piszę
Ani to zaszczyt ani to ozdoba
wiersze gotowe na los co je czeka
["No tak", z tomu: "Jasne niejasne", 2009]
Wyjście
Aby nie zastygnąć w samotności
wychodzi na ulicę
staje na rogu zapala papierosa
widzi przejeżdżające auta
i przebiegające w chłodzie młode pary
odkrywa za każdym razem
E pur si muove! A jednak się kręci!
Wraca do domu
Już zapomniał po co wyszedł
znowu smakuje mu samotność
["Próby", z tomu: "Gorzkie żale", 2011]
Zwierzenie
Milczeć pragnę
usnąć pragnę
broń się serce strwożone
gdy czas na pamięć
rzuca uroki
zamawia ją wiatrem
zamawia ją snem
przemienia w muzykę
Nikt nie jest dość kochany
nikt nie kocha dosyć
["Milczeć pragnę", z tomu: "Spojrzenie", 2016]
Źródłosłów
Zważono cię na wadze
i okazałaś się zbyt lekka
Jeśli to prawda
że najpewniej prowadzą nas
niewidzialne ręce
to nauczmy się ufności
choć wszystko jest przeciw nam
Tak mówię
a może zapomniałam słów prawdziwych
może zapomniałam słów objawionych
Słowo się zmęczy – mówi Kohelet –
bo w wielkiej mądrości wiele utrapienia
a wszystko to marność i pogoń za wiatrem
["Zważono cię", z tomu: "Zapisane", 2013]
Życzenie
Przywołać
strażnika nocy
który weźmie mnie
w opiekę
["Przywołać", z tomu: "Spojrzenie", 2016]
Autor: Janusz R. Kowalczyk, lipiec 2017