Modowe podziemie Polaków trwało 45 lat. W czasach komunizmu żywy kolor i modny fason były osobistą bronią przeciw szarzyźnie dnia codziennego. Wbrew panującemu stereotypowi, władzy ludowej nie zależało na uniformizacji i ubieraniu ludzi jednakowo. Jednak w wyniku złego zarządzania gospodarką władza nie radziła sobie z zaspokajaniem potrzeb społeczeństwa. W tym również ubierania go na odpowiednim poziomie. W polskim przemyśle odzieżowym zawsze wszystkiego brakowało. W efekcie - Polacy epoki PRL-u nosili się jednolicie i nieciekawie.

Kadr z filmu "Political Dress", fot. materiały prasowe
Na tle tej codziennej szarości socjalistycznego państwa kwitła jednak podziemna moda. Młodzież chciała wyglądać inaczej. Chciała przypominać rówieśników z Nowego Jorku, Londynu, Paryża. Dlatego zdobywanie i szycie ubrań było w Polsce sportem wyczynowym, uprawianym przez tysiące młodych ludzi. Ale było warto: bycie eleganckim i modnym stanowiło wyzwanie na poziomie ulicy. I w ten oto niezamierzony sposób moda stawała się wypowiedzią ideologiczną. Była niezgodą na polskie "tu i teraz".
Film "Political Dress" ukazuje różne etapy PRL-u i zmiany w postrzeganiu mody. Od twardogłowego stalinizmu, gdy założenie kolorowych skarpetek groziło zatrzymaniem przez milicję, poprzez lata 60. i względne otwarcie Polski na francuską modę, czasy propagandy sukcesu lat 70. i fascynację modą dzieci-kwiatów, aż do stanu wojennego i lat 80., podczas których eksplodowała w Polsce moda na punk.

Kadr z filmu "Political Dress", reż. Judyta Fibiger, fot. A. Wojciechowski
Dokument pokazuje doświadczenia ludzi, w których władza upatrywała ideologicznych "dywersantów". W filmie wypowiadają się m. in. fotograf Tadeusz Rolke, projektantka Barbara Hoff, pisarz Janusz Głowacki, kreatorka marki "Biba" Barbara Hulanicki, muzyk Tomek Lipiński, malarz Wilhelm Sasnal.
Prawdziwym ewenementem polskiej mody jest postać Barbary Hoff. Ta projektantka jako pierwsza w tej części Europy wywalczyła sobie prawo do własnej kolekcji sygnowanej jej nazwiskiem. W latach 50. zaproponowała Polkom, jak wobec braku odpowiedniego obuwia wciąż pozostać modną: należało kupić białe tenisówki, wyciąć z nich górną część z dziurkami na sznurowadła, obszyć wyciętą część lamówką i wszystko pofarbować tuszem. W ten prosty sposób można było uzyskać tak modne wówczas na świecie balerinki.
W latach 70. udało jej się również stworzyć w centrum Warszawy własny salon. Podczas otwarcia panował tak wielki ścisk, że tłum wybił szyby wystawowe i interweniowała milicja.
Political Dress
Produkcja: Instytut Adama Mickiewicza, Polska 2011.
Reżyseria: Judyta Fibiger, scenariusz: Judyta Fibiger, Ewa Olbrychska.
Film jest częścią cyklu filmów dokumentalnych "Przewodnik do Polaków" realizowanego w ramach Zagranicznego Programu Kulturalnego Polskiej Prezydencji 2011.