Ziembiński zasłynął w teatralnym środowisku jako wymagający reżyser, który przywiózł ze sobą ogromny bagaż doświadczeń i wiedzy na temat teatru. Yan Michalski, krytyk teatralny polskiego pochodzenia i autor biografii Ziembińskiego, twierdził, że:
do momentu odrodzenia teatru brazylijskiego w latach czterdziestych, teatr był przede wszystkim teatrem aktora, aktora-gwiazdy. […]. Publiczność chodziła na spektakle głównie ze względu na obecność aktorów, takich jak na przykład Procópio, Eva Tudor, Alda Garrido, a nie ze względu na tekst, czy reżysera, który wówczas w zasadzie nie istniał. W tym znaczeniu stary teatr, teatr konserwatywny, poprzedzający rewolucję Ziembińskiego, był teatrem aktora.
W środowisku teatralnym zwykło się mówić o okresie "przed i po Ziembińskim". "Ziembiński zadziwił Brazylię" – mówiła Luiza Barreto Leite, aktorka Os Comediantes. Zadziwił, ponieważ proponował rozwiązania inscenizacyjne, metody reżyserskie i repertuar, o których wcześniej tam nie słyszano. Podczas pierwszych sześciu lat pobytu w Brazylii wyreżyserował dziesięć spektakli. W sześciu z nich pojawił się również w roli aktora, co należy uznać za akt sporej odwagi, zważywszy na to, że do Brazylii przybył bez znajomości portugalskiego. W 1949 r. został zaproszony do objęcia stanowiska jednego z reżyserów Brazylijskiego Teatru Komedii (Teatro Brasileiro de Comédia, w skrócie TBC), który w latach pięćdziesiątych stał się jednym z najważniejszych teatrów São Paulo. Niemalże wszyscy reżyserzy TBC byli Włochami, absolwentami włoskich szkół teatralnych, którzy wspólne z Ziembińskim mieli duży wpływ na ukształtowanie się gustów paulistańskich elit. W TBC Ziembiński wyreżyserował kilka spektakli, które przeszły do historii brazylijskiego teatru.
Wyreżyserowałem "Paiol Velho", który uważam za jeden z moich najlepszych spektakli. Później – "Pega Fogo", który był grany przez kolejnych pięć lat z drobnymi przerwami. Trzeba przyznać, że dużo się pracowało w TBC. Nie odpoczywaliśmy, nie mieliśmy wakacji. A najgorsze było w tym to, że my nawet na to nie narzekaliśmy, bo celem każdego było robienie kolejnych przedstawień. W wieczór premiery TBC miasto zastygało. To było wydarzenie! Oczekiwanie. Oczekiwanie wśród aktorów i wśród publiczności. Wśród wszystkich. To było istne szaleństwo.
Ziembinski, Depoimentos VI, MEC-SEC- Serviço Nacional de Teatro, 1981
Nieudany powrót do Polski
W 1963 r. Ziembiński wrócił na pół roku do Polski. 20 grudnia 1963 r. Teatr Stary w Krakowie, którego dyrektorem był Zygmunt Hübner, wystawił "Złoty Pysk" (tytuł oryginału "Boca de Ouro") Nelsona Rodriguesa w tłumaczeniu Zbigniewa Ziembińskiego i Jerzego Lisowskiego. Spektakl wystawiono pięćdziesiąt dwa razy. 19 marca 1964 r. Teatr Współczesny w Warszawie, którego dyrektorem był Erwin Axer, wystawił "Ścieżkę zbawienia" (tytuł oryginału "Vereda da Salvção") autorstwa Jorge Andrade w tłumaczeniu Ziembińskiego i Małgorzaty Hołyńskiej, tym razem jednak spektakl pokazano zaledwie piętnaście razy. W Słowniku Biograficznym Teatru Polskiego odnotowano:
Prawie ćwierć wieku oddalenia, a być może nietrafny wybór sztuk sprawiły jednak, że rozminął się z gustami i wrażliwością polskiej publiczności i krytyki. Przedstawienia reżyserowane przez Ziembińskiego w sez. 1963/64 przyjęte były w Polsce uprzejmie, ale chłodno. Chwalono malowniczość i siłę wyrazu scen zbiorowych, sprawność w prowadzeniu aktorów, ale zarzucano inscenizacjom "przebrzmiały" styl ekspresjonistyczny z jednej i skłonność do naturalizmu z drugiej strony.
Kiedy umarł w 1978 roku, w Teatrze Miejskim w Rio de Janeiro artystę żegnało piętnaście tysięcy osób. Na grobowcu wykonanym z marmuru umieszczono krzyż, tuż poniżej wykuto jego nazwisko. Na bocznej płycie widnieje napis: "Zbigniew Ziembinski «Zimba» 17.03.1908–18.10.21978" oraz epitafium w języku portugalskim "O pai polones do moderno teatro brasileiro" ("Polski ojciec nowoczesnego teatru brazylijskiego").
Autorka: Aleksandra Pluta, maj 2015