Początki
Początkowo miejscem pracy grupy były sale wrocławskiego Ośrodka Badań Twórczości Jerzego Grotowskiego i Poszukiwań Teatralno-Kulturowych, od 2002 Teatr Pieśń Kozła posiada własną siedzibę – XIII-wieczny refektarz wrocławskiego klasztoru.
Pierwszym przedstawieniem grupy Brala i Zubrzycki była "Pieśń Kozła – Dytyramb" (1997), która w warstwie muzycznej nawiązywała do starych pieśni z regionu greckiego Epiros, Albanii i Rumunii, do żałobnych, greckich lamentacji oraz do tradycji Madinados – muzycznych improwizacji poezji pochodzących z Krety. Fabuła spektaklu została zaczerpnięta z "Bachantek" Eurypidesa. Z tego połączenia grupa starała się wywołać ducha antycznego widowiska:
O ile lat oddalony jest od nas świat mitu greckiego? O kilka milionów lat świetlnych. A w "Pieśni Kozła" był tak bliski, jakby aktorzy wstali przed chwilą od jakiejś bałkańskiej uczty, od stołów zastawionych winem, oliwkami, mięsem i papryką."
– pisała Barbara Sola w Zeszytach Literackich.
Pierwsze sukcesy
W 2001 roku powstał następny spektakl Teatru, "Kroniki – obyczaj lamentacyjny". Tym razem zespół sięgnął do spuścizny tradycji pieśni pogrzebowych, skupiając swoją uwagę na muzycznej i głosowej strukturze lamentów. W warstwie fabularnej przedstawienie inspirowane było historią Gilgamesza, legendarnego władcy sumeryjskiego.
Wszystko w tym spektaklu przywracającym wiarę w teatr, otwierającym nowe przestrzenie penetracji wydaje się być na miejscu. Aktorzy śpiewają tak, że dech zapiera - ekspansywnie, pełną piersią, całą siłą gardeł, tworząc polifoniczne cudo. [...] Są chwile w czasie przedstawienia, że ma się wrażenie, iż ulatuje się z artystami w przestrzeń, na granicę życia i śmierci, czy też do źródeł teatru.
– notował Andrzej Molik.
W 2004 roku spektakl został zaprezentowany w Wielkiej Brytanii. Sukces, jaki odniósł wrocławski zespół na Edinburgh Festival Fringe, skąd wyjechał z trzema najważniejszymi nagrodami, pozwolił m.in. na nawiązanie współpracy z Royal Shakespeare Company. Jej efektem był "Macbeth", którego pierwsze pokazy odbyły się w legendarnym Swan Theatre w Stratford-upon-Avon w 2007 roku. Podobnie, jak w przypadku innych przedstawień Teatru Pieśni Kozła, kształt "Macbetha" ewoluował już po pierwszych pokazach (pierwotny projekt był połączeniem pieśni i lamentów z Syberii ze staroangielskim tekstem dramatu; w późniejszej wersji w spektaklu pojawiły się pieśni korsykańskiego zespołu A Filetta). Hipnotyzujący, multikulturowy i eklektyczny projekt urzekł odbiorców w Wielkiej Brytanii, o czym pisał krytyk Giles Broadbent:
Ta fragmentaryczna, rozsypana, czasem niejasna do odczytania interpretacja jest, przewrotnie, idealnym punktem wyjścia dla osób niezaznajomionych z dramatami Szekspira. Przepięknie przedstawiony tekst wymaga niewiele uwagi. Zamiast tego, widz może nieco rozluźnić kontrolę własnego umysłu i instynktownie zanurzyć się w rytmiczności sztuki.