Książkę Violi Spolin "Improwizacja dla teatru" uważaną za biblię teatru improwizacji przeczytało kilka pokoleń aktorów, reżyserów, komików, dramaturgów i pisarzy. A także kilku studentów Wydziału Wiedzy o Teatrze warszawskiej Akademii Teatralnej, którzy parę lat później teorię zamienili w praktykę. I tak powstał Klancyk.
"Klancyk to na wielu poziomach ważne doświadczenie"

Scena z przedstawienia "Komora maszyny losującej jest pusta", Teatr Improwizowany Klancyk, 2012, fot. dzięki uprzejmości Teatru Improwizowanego Klancyk
Dzisiaj Klancyk to oprócz Maćka Buchwalda także Krzysztof Dziubak, Bartosz Młynarski, Piotr Sikora, Błażej Staryszak, Paweł Neugebauer i Krzysztof Wiśniewski (kiedyś także Michał Sufin - obecnie szef Klubu Komediowego, Magda Staroszczyk). "Przechodziliśmy różne koleje losu, grono twórców Klancyka topniało, aż tu nagle, 2-3 lata temu, zastrzyk kosmicznej energii spowodował konsolidację zespołu - opowiadał w rozmowie z Culture.pl Krzysztof Dziubak.
Podczas pięciotygodniowych warsztatów w chicagowskim teatrze iO aktorzy Klancyka pod okiem wybitnych amerykańskich komików uczyli się nie tylko techniki długiej improwizacji, ale także po prostu bycia ze sobą. Dziubak dodawał:
Staramy się budować improwizacyjną wspólnotę, środowisko. Te wielogodzinne spotkania, próby i warsztaty są niezbędne dla stworzenia narracji spektaklu, pomagają nam się lepiej zrozumieć się na scenie. Także bez słów.
Magda Staroszczyk, jedyna w dawnym składzie kobieta wspominała, że regularne spotkania z Klancykiem i publicznością działały jak narkotyk. - Nie wiedziałam, w co się pakuję - żartowała Magda. - Improwizacja wymaga nieustannej gimnastyki intelektu, kojarzenia, fantazji. Mózg pracuje na najwyższych obrotach.
- Zaskakujemy samych siebie, cały czas zmieniamy i doskonalimy teatralny język – to Bartosz Młynarski. - Warto wiele razy przychodzić na nasze spektakle i rozsmakowywać się w nich – tłumaczył z kolei Dziubak. - Bierzemy temat i ogrywamy go naszą abstrakcyjną wyobraźnią. Jest dużo przy tym śmiechu, zabawy, ale też głębszych przeżyć i refleksji, takich drobnych dekonstrukcji rzeczywistości. Klancyk to na wielu poziomach ważne doświadczenie - opowiadał.
Ścichapęk w labiryncie

Scena z przedstawienia "Longplay", Teatr Improwizowany Klancyk, 2012, fot. dzięki uprzejmości Teatru Improwizowanego Klancyk
Na swojej stronie internetowej pisali : "Ambicją naszej grupy jest badanie możliwości scenicznych amerykańskich i angielskich metod improwizacji w połączeniu z polskim kontekstem teatralnym, kulturalnym czy społecznym oraz specyficznym poczuciem humoru aktorów Klancyka". I to właśnie humor uwiódł nie tylko publiczność, ale także krytyków, literatów, muzyków, którzy chętnie przyjmują zaproszenia na improwizacyjne wieczory. Agnieszka Drotkiewicz, dziennikarka i pisarka, pierwsze spotkanie tak opisała w "Wysokich Obcasach" :
Jak opisać ich poczucie humoru? Nie mizdrzy się, za to iskrzy się skojarzeniami, pasuje do niego słowo ''ścichapęk'', a także hasło ''orientuj się!''; słowa klucze to ''labirynty'' i ''fajerwerki inteligencji''. Są też elementy melancholii - pamiętam charakterystykę jednego z bohaterów: ''Czasem wydaje mu się, że jest opuszczoną cerkwią'' (...) Klancyk osiąga fantastyczny efekt, stosując minimum środków zewnętrznych, będąc na antypodach estetyki show. Nie mają nawet kapelusza, a wyciągają rzeczy dużo lepsze niż króliki - potrafią zagrać wszystko: człowieka w każdym wieku, zwierzęta, warzywa korzeniowe, planetę Saturn czy też toster.
Zasady improwizowanego totolotka są bardzo proste: "Coś wymyślicie wy, coś wylosujemy, a jeszcze co innego samo wyjdzie zza filaru. Dowiecie się, kto blokuje, kto nie kontynuuje wątku i dlaczego nikt nie pamięta jaki jest tytuł sceny. Spektakl jest trójwymiarowy. Wykorzystuje technikę posiadania dwóch oczu" - czytamy na stronie internetowej teatru. Wyposażona w taką wiedzę publiczność może przyjść na spektakle długiej formy improwizowanej, gdzie trzeba wyrabiać się na szalonych zakrętach skojarzeń.
Improwizowali między innymi do tekstów Doroty Masłowskiej, Szczepana Twardocha i Mariusza Szczygła, muzyki Pablopavo, Marcina Maseckiego i Pawła Szamburskiego, monologów Janusza Gajosa, Andrzeja Seweryna czy Jana Peszka.
źródła: Wysokie Obcasy, Polityka, materiały prasowe teatru Klancyk, materiały własne, Culture.pl, oprac. AL, aktualizacja ZLS, grudzień 2021.