Dorota Masłowska, photo: Jacek Kołodziejski, photo courtesy of Raster Gallery
Dorota Masłowska, fot. Jacek Kołodziejski, materiały galerii Raster

Autorka powieści i dramatów. Urodziła się 3 lipca 1983 w Wejherowie.

Rozpoczynała studia na wydziale psychologii Uniwersytetu Gdańskiego, a następnie na kulturoznawstwie na Uniwersytecie Warszawskim. Sporadycznie drukowano jej wiersze, regularnie natomiast pojawiały się w swoim czasiejej felietony w "Przekroju" w rubryce "Z krainy pazłotka" oraz recenzje książek w "Wysokich Obcasach" (sobotni dodatek "Gazety Wyborczej").

Masłowska debiutowała w organizowanym przez miesięcznik "Twój Styl" konkursie "Dzienniki Polek" (2000), w którym została nagrodzona. Jej faktyczna kariera literacka rozpoczęła się jednak od powieści Wojna polsko-ruska pod flagą biało-czerwoną, wydanej w 2002. Dla autorki zaowocowało to Paszportem Polityki, nagrodą Złote Pióro Sopotu oraz nominacją do Nike. Wydawcy - którym była Lampa i Iskra Boża, jednoosobowo kierowana przez Pawła Dunin-Wąsowicza, popularność książki pozwoliła wygenerować zyski wystarczające do uruchomienia miesięcznika "Lampa", ukazującego się po dziś dzień. Sama Dorota dostała zaś nagrodę Nike w roku 2006, za powieść Paw królowej.

Wojna polsko-ruska... wzbudziła poważne kontrowersje ze względu na wulgarny język i dość chaotyczną formę, zdobywając zarówno wielu gorących zwolenników, jak i nieprzejednanych przeciwników. Po stronie pochwał wypada zanotować dwa felietony Jerzego Pilcha zamieszczone w "Polityce".

Za część nieporozumień interpretacyjnych odpowiedzialna jest prawdopodobnie kampania reklamowa, przedstawiająca Wojnę... jako "pierwszą powieść dresiarską". Slogan ten sugeruje, jakobyśmy mieli do czynienia z książką realistyczną, zawierającą ważkie obserwacje socjologiczne na temat tej agresywnej subkultury. Błędem jest jednak odczytywanie sloganu w ten sam sposób, jak np. określenia "powieść kelnerska" odnoszonego do Zaklętych rewirów Worcella. Po pierwsze, sama autorka określała Silnego, narratora i głównego bohatera swojej książki, słowami "dresiarz mentalny", nazywając go też "wyposażonym w pamięć masową odbiornikiem szumu medialnego" (cytat z wywiadu udzielonego pismu "Ha!Art"). Książka jest więc raczej groteską - stworzoną przez świadome wypaczenie obiegowych przekonań i przez pokazywanie w krzywym zwierciadle popkulturowej papki - niż realistycznym opisem czegokolwiek. Po drugie, bohaterowie Wojny... są karykaturalnymi reprezentantami różnych subkultur, a słowo "dresiarz" funkcjonuje jako znak degeneracji świata przedstawionego, niekoniecznie zaś jako proste odniesienie do rzeczywistości. Z dosłownymi odczytaniami Wojny... należy zaś uważać. W powieści pojawiają się bowiem takie byty językowe, jak "Dzień bez Ruska" (niepoprawny politycznie festyn z wyborami miss, na którym następuje kulminacja sercowych przygód Silnego), fabryka piasku, której właścicielem jest niejaki Zdzisław Sztorm, "niebieskie auto marki policja" czy wreszcie "Dorota Masłoska" przesłuchująca na komisariacie swojego bohatera (i przy okazji robiąca mu wykład na temat koncepcji symulakrów Baudrillarda).

Druga powieść Masłowskiej - Paw królowej - ukazała się po czteroletniej przerwie. Tym razem autorka zdecydowała się na brawurową stylizację, ujmując powieść w formę rymowanego hip-hopu z denerwującym refrenem "Ta piosenka powstała za pieniądze Unii Europejskiej, jej celem jest zwiększenie ilości głupców w społeczeństwie". W tym wypadku jest już boleśnie oczywiste, że temat dzieła stanowią medialne i popkulturowe stereotypy. Wśród bohaterów znajdują się bowiem żałosny śpiewak muzyki pop Stanisław Retro, jego bezwzględny menedżer, fanka-kochanka, a także brzydka jak noc Patrycja Pitz, wskutek serii zbiegów okoliczności stająca się gwiazdą hip-hopu. Wśród portretowanych w nader niekorzystnym świetle bohaterów pojawia się również sama autorka, bezwzględnie wyśmiewająca własny sukces medialny oraz życie rodzinne w praskiej kamienicy.

Po Pawiu królowej Masłowska zwróciła się w stronę teatru, pisząc najpierw dramat Dwoje biednych Rumunów mówiących po polsku (2006), a następnie Między nami dobrze jest (2008; tytuł to linijka z piosenki punkowego zespołu Siekiera). Tematem pierwszej ze sztuk jest podróż przez Polskę pary bohaterów udających tytułowych biednych Rumunów o imionach Parcha (on, "w cywilu" aktor z telenoweli) i Dżina (ona, w prawdziwym życiu samotna kobieta w ciąży). Po drodze (której celem jest ponoć prom "Ibuprom") spotykają oni wielu ludzi, co daje okazję do stworzenia groteski na kanwie stereotypów narodowych. Jednocześnie między bohaterami toczy się toksyczna psychodrama, w której Parcha co i rusz ukazuje swoją wyższość. W konsekwencji prowadzi to do samobójstwa głównej bohaterki. Inscenizacja Dwojga biednych Rumunów w reżyserii Przemysława Wojcieszka (Teatr Rozmaitości, 2006) zebrała recenzje znacząco gorsze niż sam tekst. Trudno tu orzec, czy przyczyną niepowodzenia były jakieś błędy reżyserskie lub produkcyjne, czy po prostu żywioł językowy Masłowskiej okazał się wówczas nieprzetłumaczalny na język teatru. Nie zniechęciło to jednak autorki do dalszych prób teatralnych.

Kolejna jej sztuka, zatytułowana Między nami dobrze jest (2008), została nazwana przez Justynę Sobolewską "makabryczną komedią o Polakach, którzy nie wiedzą, kim są, a może ich w ogóle nie ma". Jej bohaterkami są trzy kobiety z trzech różnych pokoleń jednej rodziny, które nie potrafią znaleźć ze sobą wspólnego języka. Babcia bowiem ciągle wspomina wojnę, matka czyta gazetki z supermarketów, a córka identyfikuje się z subkulturą metalową. W intencji autorki opisana sytuacja miała ukazywać "brak czegoś takiego, jak statystyczny Polak". Współistnienie różnych postaw i różnych czasów zostało przy tym pokazane w sposób najzupełniej dosłowny - wydarzenia, o których mówią wszystkie trzy, dzieją się naraz. Poza tym zabiegiem formalnym sztukę wyróżniają jeszcze dwie rzeczy: język stylizowany niekiedy na XIX-wieczną staranność oraz cieplejszy niż zazwyczaj stosunek do polskości, która niespodziewanie wyrasta na główny temat dzieła.

Uogólniony opis pisarstwa Masłowskiej musiałby siłą rzeczy podkreślać dwa zagadnienia: negatywny obraz świata oraz nieprawdopodobną energię językową. Język autorki wielokrotnie nazywano "popsutym", przez analogię z koncepcją "popsutej literatury" anonimowo zaprezentowaną przez Łukasza Gorczycę w czasopiśmie "Raster" w 1998 roku, do której odwoływał się zresztą Paweł Dunin-Wąsowicz, wydawca Masłowskiej, w zbiorze szkiców krytycznych Oko smoka. Według definicji Gorczycy popsuta literatura to

"nurt artystyczno-literacki głoszący kryzys wysokogatunkowej sztuki i literatury i lansujący w związku z tym konieczność produkcji zastępczej, niższego lotu, w oparciu o ciekawe wątki fabularne, estetyzm, i liczne cytaty oraz mieszanie różnych konwencji".

Wydaje się, że Masłowska konsekwentnie sięga do technik tego rodzaju, udatnie prezentując za ich pomocą wizję zdegenerowanego świata, pozorowanej komunikacji międzyludzkiej, a także odtwarzania wyrwanych z kontekstu fragmentów cudzych lub wręcz niczyich (np. reklamowych) wypowiedzi, mylnie branego za myślenie. W wywiadzie opublikowanym w "Gazecie Wyborczej" (25.09.2003), sama autorka ujęła to w sposób następujący:

"myślę tak: jedna trzecia zdania z reklamy, potem kawałek wiersza i fragment katechezy z trzeciej klasy podstawówki".

Taka wizja rzeczywistości może odstręczać, i to zapewne stanowi główny powód niechętnych autorce wypowiedzi krytycznych. Z reguły grzeszą one jednak nieumiejętnością rozpoznania konwencji, w jakiej pisze Masłowska, i świadomie stosowane zabiegi formalne traktują jako wyraz błędu bądź nieumiejętności. Tymczasem o ile Masłowska może zrażać niektórych swoim radykalizmem, o tyle konsekwencji pisarskiej odmówić jej nie sposób.

 

Mister D.

Mister D., "Społeczeństwo jest niemiłe" okładaka albumu/  fot. dzięki Raster Gallery

W 2014 roku Dorota Masłowska wydała swój pierwszy album muzyczny, zatytułowany "Społeczeństwo jest niemiłe". Ten manifest muzyczny łączy w sobie elementy rapu, punka i muzyki tanecznej. Słowa piosenek są komentarzem do aktualnych wydarzeń. 

"Najbardziej kreatywna jestem, kiedy muszę się czegoś uczyć od podstaw, kombinować, gimnastykować. Ale ogólnie wszystko, co robię, kręci się wokół słowa. Na płycie też pretekstem i trzonem są teksty." - tłumaczy artystka w wywiadzie przeprowadzonym przez Agnieszkę Kowalską ("Gazeta Wyborcza") 

 

 

Masłowska twierdzi, że jako pisarka czuła się "sparaliżowana" i tak tłumaczy powód zaangażowania się w projekt muzyczny:

"Bo byłabym swoją autoparodią? Bo wyrastam jako artystka z zaangażowania społecznego, ale młócąc w ten bęben od tylu lat, będąc maglowaną przez media, mogłabym stać się swoją własną karykaturą? Chęć wykrzyczenia czegoś ważnego musi płynąć prosto z serca, musi być też w niej ryzyko. Dla mnie ta płyta jest też kpiną z siebie, ze swojego wizerunku i z produktu pt. 'Dorota Masłowska'."

Album "Społeczeństwo jest niemiłe" został wydany przez Raster Gallery dzięki współpracy z producentem muzycznym Marcinem Macukiem. Album promuje film "Hardkor Disko" wyreżyserowany przez Krzysztofa Skoniecznego.

 

Twórczość:

  • Wojna polsko-ruska pod flagą biało-czerwoną, Lampa i Iskra Boża, Warszawa 2002.
  • Paw królowej, Lampa i Iskra Boża, Warszawa 2006.
  • Dwoje biednych Rumunów mówiących po polsku [w:] TR/PL. Antologia nowego dramatu polskiego, Teatr Rozmaitości, Warszawa, 2006.
  • Między nami dobrze jest (dramat), Lampa i Iskra Boża, Warszawa 2008.
  • Dwa dramaty zebrane ("Dwoje biednych Rumunów mówiących po polsku" i "Między nami dobrze jest" w jednym tomie, z ilustracjami z wystawień od Sydney po Sztokholm), Lampa i Iskra Boża, Warszawa 2010.
  • Kochanie, zabiłam nasze koty, Oficyna Literacka Noir sur Blanc, 2012.

Wywiady:

  • "Wojna! Z Dorotą Masłowską rozmawia Piotr Czerski", "Ha!Art" 11-12(2002).
  • "Polska to brzydka dziewczyna. Z Dorotą Masłowską rozmawia Justyna Sobolewska", "Dziennik" 16 X 2008.

Omówienia:

  • Justyna Sobolewska, "Miasteczko biało-czerwone", "Nowe książki" 11/2002.
  • "Krytycy o 'Wojnie' - ankieta o Masłowskiej", (Karol Maliszewski, Michał Witkowski, Robert Ostaszewski, Marta Mizuro, Wojciech Rusinek, Maria Cyranowicz, Radosław Wiśniewski), "Ha!Art" 14/2003.
  • Michał Tabaczyński, "Proza podwyższonego ryzyka", "Borussia" 31/2003.
  • Magdalena Hutny, "modna masłowska" (rzecz o inscenizacjach teatralnych dzieł Masłowskiej), "Didaskalia" 72/2006.
  • Igor Kościelniak, "Inna Masłowska", "Polityka" 29 X 2008

Autor: Paweł Kozioł, grudzień 2008; aktualizacja nz 10.03. 2014