Propaganda i "Zaranie fotografii dziennikarskiej w Polsce"
Fuks nazywany był królem fotoreporterów polskich. Z jednej strony zasłużył na to miano, będąc najważniejszym przedstawicielem tego zawodu. Z drugiej – ważna stała się jego misja upowszechniania i edukacji w tym zakresie.
W 1910 roku Marian Fuks założył agencję fotograficzną "Propaganda"– pierwszą jaka istniała w Polsce. Agencja "współpracowała z najważniejszymi przedwojennymi pismami, wysyłała także zdjęcia do agencji niemieckich, angielskich i francuskich. Po piętnastu latach działalności współpracowała z dwunastoma autorami."
W 1916 roku współzakładał pierwszy związek zawodowych fotografów. Wśród najważniejszych reporterów międzywojnia obok Fuksa, ale zwykle na drugim i dalszym miejscu wymienia się Wacława Saryusza-Wolskiego lub Stefana Plater-Zyberk – założyciela drugiej agencji fotograficznej.
Kilkukrotnie Fuks występował przed sądem, w tym raz w 1928 roku oskarżając Abrama Gołubczyka o "pogwałcenie praw autorskich". Z okazji piętnastolecia istnienia własnej agencji, wydał broszurę pod tytułem "Zaranie fotografii dziennikarskiej w Polsce". Była to broszura reklamowa agencji, podająca przykłady sytuacji, w których wystąpił Fuks w przeszłości. Fuks jako pierwszy mówi o obowiązkach rzetelnej obsługi fotograficznej, o tym jakimi cechami wykazywać się powinien fotoreporter, ale także podając przykłady ze świata, jak powinno się dbać i pamiętać o zleceniach fotoreporterskich przez organy rządowe.
Fotografia dziennikarska jest sztuką samodzielną, wymagającą oprócz umiejętności fotografowania, przede wszystkiem: nerwu dziennikarskiego, wrażliwości na aktualności, umiejętności chwytania w lot tego, co za chwilę zniknie na wieki, szybkiej orjentacji, decyzji, spostrzegawczości, obycia się ze wszystkiemi obchodami i uroczystościami, znajomości ludzi, stosunków, obyczajów i zwyczajów, tradycji, osób odgrywających obecnie, lub nawet mogących w przyszłości odegrać ważną rolę społeczną, doskonałej pamięci, gładkości w obejściu, umiejętności czynienia wywiadów dla pozyskania ciekawych danych, dotyczących już dokonanych zdjęć fotograficznych, pozatem spokoju, rozwagi, pewności siebie w robocie, a przytem wszystkiem konieczny jest talent ujmowania obrazu w ładną ramę, na pięknym tle, mogącym być technicznie dobrze reprodukowanem w piśmie.
W 1914 roku Fuks zaplanował podróż na rowerze do Paryża przez Berlin, by móc fotografować po drodze: "aby jednak, jako prawdziwy fotograf-dziennikarz nie tracić w drodze czasu bezużytecznie". Jego wyjazd zbiegł się z działaniami pierwszej wojny światowej. Został zatrzymany na kilka miesięcy w obozie jenieckim, następnie w więzieniu berlińskim. W czasie jego nieobecności "Propagandą" zarządzała żona fotoreportera, Teofila Fuks.