Joannę Dudę wyróżnia wszechstronne podejście do muzyki. Komponuje, improwizuje, wykonuje i produkuje, korzystając zarówno z instrumentów akustycznych (przede wszystkim fortepianu), jak i elektronicznych (komputer, syntezatory i bitmaszyny). Działa również na polu sztuki wizualnej, interesuje się wideoartem i instalacjami. Bardzo często posługuje się wcześniej przygotowanymi pochodzącymi z różnych źródeł samplami, tworząc nieoczywiste pejzaże muzyczne. Interesuje ją potencjał dźwiękowy przedmiotów pozornie bezużytecznych (np. zdezelowanych instrumentów), próbuje wydobyć z nich nowe brzmienie.
W marcu 2013 roku wydała debiutancką płytę wydaną pod swoim nazwiskiem, nadała jej przewrotny tytuł: "The Best Of". Usłyszymy na niej nie tylko Dudę, w nagraniu albumu uczestniczyło wielu gości, czołowych przedstawicieli polskiej sceny jazzowej i elektronicznej: Agim Dżeljilji, Jan Młynarski, Marek Pospieszalski, Kuba Janicki, Wojtek Mazolewski, Katarzyna Borek, Jerzy Rogiewicz, Radek Duda i Tomasz Duda. "The Best Of" to płyta eklektyczna i wielowątkowa, znajdziemy na niej klasyczne interepretacje utworów Maurice’a Ravela, krzykliwą wiwisekcję Poloneza A-dur op. 40 nr 1 Fryderyka Chopina i jazzowo-popowe miniatury elektroniczne. Część płyty została nagrana przy użyciu rejestratora cyfrowego wyposażonego w dwa mikrofony pojemnościowe. W wywiadzie udzielonym Jakubowi Knerze artystka powiedziała:
Jeśli artysta wypracował charakterystyczne brzmienie, to niezależnie od tego, jak zarejestrujesz materiał, jego muzyka się obroni. Dlatego to jest to półka lo-fi – ważny jest przekaz, a nie ogólnie przyjęte estetyczne kanony studyjnej jakości, która czasem odwraca uwagę zarówno słuchacza, jak i muzyków.
W 2019 roku ukazała się kolejna płyta Dudy, "KEEN", czyli, jak mówi artystka: zapalony, ostry, przenikliwy, cięty, przejmujący, rześki, dotkliwy, głęboki, dojmujący. Kompozytorka posługuje się tu skrawkami dźwięków instrumentów, nagraniami terenowymi, ledwie rozpoznawalnymi samplami głosów, hałasem i połamaną rytmiką. "KEEN" również jest albumem eklektycznym, w końcu jedną z metod artystycznych Dudy jest ciągłe zmienianie nastrojów i stylistyk. Tutaj udało się jej jednak zachować niezwykłą jedność brzmienia, która sprawia, że jest to płyta niezwykle spójna.