Założony w 2016 roku zespół Immortal Onion tworzą perkusista Wojciech Warmijak, pianista Tomir Śpiołek oraz Ziemowit Klimek grający na basie oraz syntezatorze Mooga. Choć cała trójka jest związana z Akademią Muzyczną w Gdańsku, początki trio sięgają czasów licealnych. Śpiołek i Klimek poznali się w Ogólnokształcącej Szkole Muzycznej II Stopnia im. Feliksa Nowowiejskiego w Gdańsku. Muzycy wspominają:
Nasze ścieżki edukacji były różne. Niektórzy kontynuowali szkoły muzyczne, inni edukowali się we własnym zakresie. Na pewno jednak dla każdego z nas muzyka była ważnym elementem życia od najmłodszych lat.
Świadczy o tym fakt, że artystycznych wyzwań młodzi instrumentaliści szukali także poza szkolnymi murami. Klimek i Warmijak poznali się w jednym ze swoich pierwszych zespołów. Jako sekcja rytmiczna musieli dobrze się zgrywać, bo niedługo później nadawali puls nowemu trio. Za fortepianową klawiaturą usiadł Tomir Śpiołek. Zespół nazwali Immortal Onion (Nieśmiertelna Cebula), by skontrować elitarną otoczkę towarzyszącą zwykle muzyce jazzowej. Była wiosna 2016 roku. Klimek, Warmijak i Śpiołek nie mieli jeszcze matury.
Skoczne, choć połamane
Już rok później Immortal Onion mogło się pochwalić swoim pierwszym albumem. Płyta Ocelot of Salvation ukazała się nakładem Requiem Records, zbierając entuzjastyczne recenzje. Wśród najczęstszych odniesień pojawiał się nastrojowy skandynawski jazz ze szczególnym uwzględnieniem Esbjorn Svensson Trio. W pracy sekcji rytmicznej słychać było natomiast wpływy muzyki rockowej, przede wszystkim math-rocka i chicagowskiego post-rocka. Muzycy twierdzą, że taki eklektyzm od zawsze przychodził im naturalnie, będąc przedłużeniem ich prywatnych gustów. Przyznają:
Na pewno nie utożsamialiśmy się ze środowiskiem skupionym wokół tradycyjnego jazzu. Zawsze chcieliśmy, i dalej chcemy, grać muzykę, której sami chcielibyśmy słuchać. Niezależnie od tego, jaki gatunek nam z tego wyjdzie.
Rzeczywiście trio podąża inną drogą niż wiele zespołów reprezentujących scenę improwizowaną. Odróżnia ją chociażby wieloletni związek z wytwórnią U Know Me specjalizującą się we współczesnej muzyce elektronicznej i hip-hopie. Jej nakładem ukazały się dwa następne albumy Immortal Onion. Muzycy wspominają:
Z Grohem, naszym wydawcą, poznaliśmy się na showcase’ie w niemieckim Mannheim. Oprócz tego, że podobał nam się przekrój muzyki prezentowanej przez U Know Me Records, to zobaczyliśmy, że on jest mega zafascynowany tym, co robi. Nie potrzebowaliśmy więcej powodów, by podjąć tę współpracę.
Niezależnie od przyczyn, na pierwszej płycie Immortal Onion wydanej przez U Know Me pojawiają się delikatne elektroniczne wtręty. Na "XD [Experience Design]" Śpiołek gra nie tylko na fortepianie, ale także na syntezatorze, a partie basu bywają generowane z Mooga. Trio nie unika liryzmu, ale utwory są zwarte, momentami niemal piosenkowe. Być może jest to zasługą brzmienia, nad którym trio pracowało z Enveem – DJ’em i zasłużonym producentem muzyki elektronicznej. Członkowie Immortal Onion mówią:
Prawdopodobnie więcej czasu spędziliśmy na słuchaniu muzyki i gadaniu o niej niż na samych miksach, ale to chyba tylko pomogło nam się dogadać. Czas spędzony z Enveem wspominamy przede wszystkim jako dobrą zabawę.