W kwietniu 2025 roku minie setna rocznica urodzin Franciszka Duszeńki. Związany z Gdańskiem wybitny rzeźbiarz, rektor tamtejszej Państwowej Wyższej Szkoły Sztuk Plastycznych, autor bardzo ważnych dla polskiej sztuki pomników ogłoszony został jednym z patronów tego właśnie roku.
-
Franciszek Duszeńko urodził się 6 kwietnia 1925 roku w Gródku Jagiellońskim niedaleko Lwowa. Należał więc do pokolenia, które burzliwych dziejów Europy doświadczyły podwójnie. Duszeńko wszedł w dorosłość wraz z wybuchem II wojny światowej, a po jej zakończeniu musiał opuścić swoje rodzinne strony, bo te stały się częścią innego kraju. Czy te zdarzenia wpłynęły na artystyczną wrażliwość przyszłego rzeźbiarza? Czy dzięki nim potrafił na kamienne kompozycje przełożyć najtrudniejsze historyczne wydarzenia epoki?
Studia rozpoczął jeszcze w czasie wojny; uczył się w Państwowym Instytucie Sztuk Plastycznych we Lwowie, czyli założonej w XIX wieku wyższej uczelni artystycznej, która w czasie okupacji została przez władze radzieckie zdegradowana do pozycji szkoły zawodowej. Już wtedy jego najważniejszym nauczycielem i mistrzem był rzeźbiarz, pedagog, organizator życia artystycznego, prof. Marian Wnuk. To podobno właśnie Wnuk odwiódł Duszeńkę od marzeń o malarstwie i namówił do zajęcia się rzeźbą. Zanim to jednak nastąpiło, młody artysta musiał przeżyć wojnę. Był członkiem Armii Krajowej (przyjął pseudonim "Gustaw", którym to imieniem bliscy nazywali go do śmierci), aż w lipcu 1944 roku trafił do obozu koncentracyjnego Gross-Rosen, później do Sachsenhausen-Oranienburg (numer obozowy 86262). Po wyzwoleniu – jak wielu rodaków – szukał zaginionej w czasie wojny rodziny, ale i swego nauczyciela, Mariana Wnuka.
Gdy po wojnie lwowskie środowisko akademickie i artystyczne musiało przenieść się do innych miast z wchłoniętego przez ZSRR Lwowa, Wnuk został szefem pracowni rzeźby w odradzającej się w Trójmieście wyższej szkole plastycznej (zaczęła działać w Sopocie, później stając się Wyższą Szkołą Sztuk Pięknych w Gdańsku). Tam też Duszeńko kontynuował studia, aż w 1952 roku obronił dyplom i objął kierownictwo Pracowni Rzeźby. Z Trójmiastem i gdańską uczelnią pozostał związany do końca życia.
Format wyświetlania obrazka
standardowy (864px desktop)
Wielka Zbrojownia w Gdańsku, dziś mieści się tu m.in. rektorat i biblioteka Akademii Sztuk Pięknych, fot Diego Delso/Wikipedia
Obrazek
gran_armeria_gdansk_wiki.jpg
Od początku swojej drogi zawodowej Duszeńko łączył twórczość z pracą pedagogiczną. Zanim jeszcze obronił dyplom, został asystentem na Wydziale Rzeźby, a krótko po uzyskaniu tytułu magistra sztuki, już w 1956 roku, został szefem Pracowni Rzeźby, którą prowadził aż do roku 2000, wychowując kilka pokoleń artystów. Tylko od 1970 roku, kiedy to dyplomanci zaczęli być przypisywani do profesora, do 2001 roku, w którym ostatecznie odszedł na emeryturę, z jego pracowni wyszło ponad osiemdziesięcioro dyplomantów. W latach 1960–1964 był dziekanem Wydziału Rzeźby, a w latach 1981–1987 (dwie kadencje) – rektorem Państwowej Wyższej Szkoły Sztuk Plastycznych w Gdańsku (od 1996 roku to Akademia Sztuk Pięknych). Choć sam Duszeńko tworzył prace raczej monumentalne i dostojne, swoich studentów namawiał do eksperymentów i poszukiwań, do działań niekonwencjonalnych i oryginalnych. W 2013 roku, przy okazji wystawy poświęconej dorobkowi artysty, na łamach "Dziennika Bałtyckiego" wspominała go jego wychowanka i dyplomantka, Julita Wójcik:
Otaczała go aura pedagoga, bardzo dostojnego człowieka. Być może dlatego, że jego realizacje pomnikowe (Westerplatte, Treblinka) za nim szły. Okazało się, że profesor bardzo szanował studentów i namawiał ich do eksperymentu. Dlatego myślę, że spod jego ręki wyszli tak odmienni od niego twórcy. Pozwalał nam na niedokończenie pracy. Ważne były poszukiwania. Do tej pory korzystam z jego rad. Namawiał nas, żeby eksperymentować, nie bać się. Mawiał, że prace nie muszą być dokończone, że trzeba poszukiwać i ważne jest, aby powstawały one w kontekście miejsca i czasu, w którym się je tworzy.
Format wyświetlania obrazka
standardowy (864px desktop)
Gdańsk, Długi Targ, na pierwszym planie rzeźby przedproża kamienicy Długi Targ 8, fot. Wojciech Stróżyk / East News
Obrazek
gdansk_dlugi_targ_fot_wojciech_strozyk_en_01438114_0022.jpg
Pierwszym ważnym doświadczeniem zawodowym Duszeńki – jak i wielu artystów czy architektów jego pokolenia – była praca przy odbudowie zrujnowanych miast. Rzeźbiarz należał do zespołu zajmującego się odtwarzaniem detali architektonicznych budynków dźwiganego z gruzów Głównego Miasta w Gdańsku. Duszeńko tworzył portale, rzeźby i płaskorzeźby. Spod jego ręki wyszły m.in. postacie kobiecych sfinksów flankujące schody kamienicy przy Długim Targu 8, postacie rycerzy portalu kamienicy przy Długim Targu 40 czy płaskorzeźbiony portal kamienicy przy ul. Ogarnej 99.
Niedługo później Duszeńko zaczął brać udział w konkursach na pomniki i upamiętnienia, których po wojnie sporo organizowano (choć nie wszystkie zwycięskie projekty ostatecznie realizowano). Pierwsze z nich odbywały się jeszcze w czasie obowiązywania doktryny realizmu socjalistycznego, który promował realizm i monumentalizm. Obie te cechy sztuki rzeźbiarskiej nie były obce wychowankowi rzeźbiarza-realisty Mariana Wnuka, a estetyka ta nie miała u niego związku z bieżącą polityką. Pod koniec lat 40. i na początku 50. Duszeńko projektował więc na konkursy m.in. Pomnik Wyzwolenia w Gdańsku, Pomnik Chopina w Krakowie, Pomnik Partyzanta w Lublinie. Już wtedy główną ideą pochłaniającą rzeźbiarza było znalezienie współczesnej formy pomnika, rozumianego nie jako pojedynczy obiekt z kamienia czy brązu, a założenie przestrzenne, w którym kompozycja rzeźbiarska jest tak samo ważna, jak jej najbliższe otoczenie. Z tego też powodu od początku działalności Duszeńko chętnie współpracował z architektami. Jednym z nich, z którym współtworzył prace konkursowe, ale i swoje najważniejsze realizacje, był Adam Haupt.
Format wyświetlania obrazka
standardowy (864px desktop)
Franciszek Duszeńko, pomnik w Treblince, fot. Krzysztof Wojciechowski / Forum
Obrazek
pomnik_treblinka_fot_krzysztof_wojciechowski_forum-0428601829-s.jpg
W 1954 zespół w składzie: Franciszek Duszeńko, Adam Haupt, Franciszek Strynkiewicz zdobył pierwszą nagrodę w konkursie na projekt Pomnika Pamięci Ofiar i Zagłady w Treblince wraz z opracowaniem terenu obozu. Choć socrealizm oficjalnie zniesiono dopiero dwa lata później, już w 1954 roku konkursowe jury wybrało do realizacji dzieło nowatorskie i abstrakcyjne, a zarazem przejmujące w swoim wyrazie. Teren obozu w Treblince wycofujący się z Polski Niemcy zniszczyli, nie zachowały się więc zabudowania ani inne materialne relikty dokonanego tam ludobójstwa, w ramach którego między 23 lipca 1942 roku a jesienią 1943 roku zamordowano 800 tysięcy ludzi. Artyści swoim projektem objęli położony w lesie obszar ponad dwóch hektarów, który podzielili na osobne betonowe pola-wyspy, na których ustawili 200 różnej wielkości kamieni (wyryto na nich nazwy miejscowości, z których do Treblinki dojeżdżały transporty; w 1978 roku jeden z nich poświęcono także Januszowi Korczakowi); centralne miejsce zajął ośmiometrowy obelisk z granitowych bloków zwieńczony płaskorzeźbioną kompozycją, w której można rozpoznać kształty ludzkich twarzy i dłoni.
Franciszek Duszeńko, pomnik w Treblince, fot. Adrian Grycuk / Wikipedia
Miejsce, w którym palone były ciała ofiar, artyści oznaczyli zagłębionymi w ziemi bryłami bazaltu. Pomnik w Treblince jest genialnym wcieleniem poglądu Duszeńki na monumentalną rzeźbę pomnikową, którą artysta widział jako rodzaj zaprojektowanego krajobrazu. W tym wypadku udało mu się zmaterializować tę wizję w przejmującym "pejzażu Zagłady", którego wymowa jest czytelna dla każdego człowieka, nawet bez słów czy opisów. "Treblinka Haupta i Duszeńki to jedno z największych arcydzieł sztuki polskiej w XX wieku, sztuki polskiej w ogóle" – napisał prof. Jacek Friedrich w poświęconej rzeźbiarzowi monografii wydanej w 2014 roku.
Format wyświetlania obrazka
standardowy (864px desktop)
Pomnik Obrońców Wybrzeża, fot. Łukasz Dejnarowicz / Forum
Obrazek
pomnik_obroncow_wybrzeza_fot_lukasz_dejnarowicz_forum-0426808639.jpg
W 1963 roku Duszeńko, Haupt i architekt Henryk Kitowski wygrali konkurs na projekt Pomnika Bohaterów Westerplatte w Gdańsku (monument zwany jest także Pomnikiem Obrońców Wybrzeża). Ich koncepcja została zrealizowana w 1966 roku. I tu wykreowali krajobraz: powstał wysoki kamienny obelisk-pomnik, jednak nie mniej istotny jest teren go otaczający. Serce założenia stanowi monumentalna rzeźba ustawiona na 22-metrowym kopcu, złożona z 236 ogromnych granitowych bloków, z których część zachowano w surowej formie, inne zyskały płaskorzeźby ukazujące sylwetki żołnierza i marynarza, hasło "Chwała wyzwolicielom" oraz nazwy lokalizacji ważnych bitew. Cały, sięgający 25 metrów obelisk miał w zamyśle Duszeńki przypominać wbity w ziemię bagnet. Monument otacza otwarty teren z ziemnymi wałami, podestami i schodami, a także zachowane zabudowania dawnej bazy wojskowej.
Format wyświetlania obrazka
standardowy (864px desktop)
Kościół św. Józefa w Gdyni, fot. Anna Cymer
Obrazek
kosciol_swietego_jozefa_w_gdyni_-_wnetrze_01.jpg
Pomniki w Treblince i na Westerplatte to bez wątpienia najważniejsze dzieła w dorobku Franciszka Duszeńki, a także kamienie milowe w dziejach polskiej sztuki rzeźbiarskiej i pomnikowej. Ale artysta miał na swoim koncie także dzieła w mniejszej skali. Z lat 70. pochodzą m.in. kameralny, realistyczny pomnik Marii Konopnickiej stojący na Skwerze im. Polskich Harcerzy w Gdańsku czy rozbudowany, znów złożony z kamiennych brył i elementów figuratywnych Pomnik Polskich Artylerzystów przy toruńskim Placu Towarzystwa Miłośników Torunia. Franciszek Duszeńko projektował także medale okolicznościowe i tworzył rzeźby dla wnętrz publicznych (np. Filharmonii Bałtyckiej czy Zespołu Pałacowo-Parkowego w Bydgoszczy Ostromecku). W latach 80. projektował również dzieła sakralne, np. figurę "Redemptor" dla zabytkowego kościoła Redemptorystów w Zamościu.
Kościół św. Józefa w Gdyni, fot. Anna Cymer
W 1983 roku rzeźbiarz wygrał konkurs na wystrój plastyczny wnętrza kościoła pw. Świętego Józefa w Gdyni. Ogromna, modernistyczna, a wręcz brutalistyczna świątynia projektu Leopolda Taraszkiewicza została zaprojektowana pod koniec lat 50. Niecałe trzy dekady później w jej surowym, pełnym światła wpadającego z wysokich okien wnętrzu nad ołtarzem zawisła odlana z brązu pięciometrowa figura przedstawiająca Chrystusa Pana Uwielbionego. Rzeźba została zawieszona na jednym stalowym wsporniku w odległości 80 cm od ściany. Dzieło Duszeńki stanowi najważniejszy akcent plastyczny rozległego wnętrza kościoła.
Format wyświetlania obrazka
standardowy (864px desktop)
Pomnik artylerii polskiej w Toruniu, fot. Wikipedia
Obrazek
pomnik_artylerii_polskiej_w_toruniu45-wiki.jpg
Franciszek Duszeńko był współtwórcą Wydziału Rzeźby gdańskiej ASP, mentorem wielu pokoleń ważnych,
Pomnik Marii Konopnickiej, fot. Błażej Śliwiński / Gedanopedia
cenionych artystów, istotną postacią polskiego środowiska artystycznego, ale przede wszystkim twórcą, który odmienił rozumienie rzeźby pomnikowej, poszerzył jej znaczenie, pokazał, na jak wiele sposobów można upamiętniać ważne postacie i wydarzenia, w tym takie, których godne uhonorowanie wydawało się prawie niemożliwe. Prace gdańskiego artysty oscylowały pomiędzy klasycznym realizmem (jak np. rzeźby kościelne z lat 80.) a surowością i nowoczesnym syntetyzmem (takie formy zobaczyć można w Pomniku Bohaterów Westerplatte) czy symbolizmem, jakim są kamienie w Treblince. Nigdy jednak nie należy na nie patrzeć w oderwaniu od ich otoczenia. Tak jak kamienne pola dopowiada mazowiecki las Treblinki, tak smukła sylwetka Jezusa na pustej ścianie uzupełnia chłodne wnętrze betonowego kościoła.
24 lipca 2024 Sejm przyjął uchwałę w sprawie ustanowienia roku 2025 Rokiem Franciszka Duszeńki.