"Gwiaździsta eskadra" – film, którego nie było Hashtag (topic) #przerwane historie #film Nagłówek super artykułu Title on page in header "Gwiaździsta eskadra". Film, którego nie było Obrazek lub wideo gwiazdzista_eskadra_kadr_fn_34.jpg Podpis dla multimediów Kadr z filmu "Gwiaździsta eskadra", reżyseria: Buczkowski Leonar, 1930. Na zdjęciu: Barbara Orwid i Andrzej Karewicz fot. Filmoteka Narodowa/www.fototeka.fn.org.pl Header text color rgb(255, 255, 255) Enable audio for video Off Zawartość (treść strony Super Artykułu) Tekst Choć w swoim czasie "Gwiaździsta eskadra" była jednym z najchętniej oglądanych polskich filmów, dziś nie dysponujemy nawet krótkim jej fragmentem. Pomimo, że sama miała być pomnikiem narodowej pamięci, to przez kilka dekad w ogóle nie chciano pamiętać o niej. Jak to możliwe, że największa megaprodukcja przedwojennego polskiego kina zniknęła bez śladu? Jak to się stało, że opowieść, która krzepiła Polskie serca, po wojnie została zupełnie przemilczana? A może "Gwiaździsta eskadra" to jedynie mit, którego nierealność czyni słynny film jeszcze bardziej niezwykłym? Jaka jest prawda o historii filmu, którego nie było? Rozmiar tekstu standardowy rozmiar Podpis obrazka Fotografia z planu filmu "Gwiaździsta eskadra", reżyseria: Leonard Buczkowski, 1930, fot. www.poznan.naszemiasto.pl Tekst Bond – człowiek, który powstrzymał bolszewików Choć filmowa "Gwiaździsta eskadra" powstać miała dopiero w 1929 roku, jej początki sięgały dekadę wcześniej. Obraz Leonarda Buczkowskiego opowiadał bowiem o 7. Eskadrze Myśliwskiej im. Tadeusza Kościuszki, oddziale amerykańskich lotników, którzy w 1920 roku z własnej woli włączyli się do walk w wojnie polsko-bolszewickiej. Rozmiar tekstu standardowy rozmiar Styl kolumn prawa kolumna statyczna Lewa kolumna Wśród nich znalazł się Merian C. Cooper, amerykański pilot, który w czasie I wojny światowej stacjonował we Francji, po jej zakończeniu został członkiem misji humanitarnej mającej pomagać w odbudowie Polski. Prawa kolumna Komitet V Tygodnia Szkoły Powszechnej wyświetla w kinie "Zeter" w dniach 7, 8 i 9 listopada 1938 r. wielki polski epos lotniczy o miłości i braterstwie krwi! film "Gwiaździsta eskadra", 1938, fot. Biblioteka Narodowa Polona Tekst Rok później na świat przyszedł syn Coopera i Marjorie Crosby-Słomczyńskiej – Maciej, który po latach miał się okazać jednym z najbardziej znanych tłumaczy języka angielskiego w Polsce i jedynym człowiekiem, który dokonał przekładu wszystkich dzieł Szekspira. Sam Cooper wkrótce opuścił Polskę. Wyjechał do USA i został producentem filmowym, twórcą m.in. "King Konga" z 1933 roku, jednego z najpopularniejszych amerykańskich filmów tamtej epoki. Na jego planie raz jeszcze mógł wrócić do swych wojennych doświadczeń – w scenie, w której myśliwiec ostrzeliwuje potężną małpę stojącą na szczycie wieżowca, to właśnie Cooper siedzi za sterami maszyny. Rozmiar tekstu standardowy rozmiar Video King Kong (1933)- Climbing the Empire State Building Scene (9/10) | Movieclips Autoplay video On Play video in loop Off Video without audio On Tekst Młode wilki Jego postać stała się inspiracją dla twórców "Gwiaździstej eskadry". Byli nimi Leonard Buczkowski, wschodząca gwiazda polskiej reżyserii i Janusz Meissner, pisarz i pilot. Pierwszy miał już w dorobku patriotyczne produkcje – jego "Szaleńcy", opowieść o wydarzeniach związanych z wymarszem Legionów Polskich z Krakowa w 1914 roku, trafił na ekrany w 1928 roku. Nie dość, że spotkał się z ciepłym przyjęciem publiczności, to kilka miesięcy później reżyser otrzymał zań Złoty Medal na Wystawie Paryskiej, co dla niedowiarków stało się dowodem, że Buczkowski ma talent. Nie odmawiano go również młodemu Meissnerowi, pisarzowi początkującemu, ale już cenionemu. Poza literackim talentem Meissner miał coś jeszcze – doświadczenie pilotażu i fachową wiedzę, którą mógł wykorzystać podczas pisania. Propozycja złożona mu przez utalentowanego filmowca nie od razu zachwyciła autora, który we wspomnieniach „Wiatr w podeszwach” pisał: Rozmiar tekstu standardowy rozmiar Styl kolumn prawa kolumna statyczna Lewa kolumna Nie bardzo mam czas i ochotę na coś takiego. Po pierwsze, za dwa dni zaczynam urlop: jedziemy z chłopcami do Gdyni. Po wtóre, nie mam pojęcia, jak się pisze scenariusze. Po trzecie, nie wiem, jakiego zażądać honorarium. Prawa kolumna Reklama umieszczona w czasopiśmie „Kino dla Wszystkich” w wydaniu z dnia 1929.12.15, fot. archiwum miasta Tekst O przyjaźń naszą i waszą Tak oto zaczęły się prace nad scenariuszem "Gwiaździstej eskadry", pierwszego polskiego filmu o lotnikach. Reżyser zachęcał do twórczej odwagi i mówił: Akcja ma być sensacyjna, wartka, z napięciem dramatycznym, z jakimś porwaniem, pościgiem, z niebezpieczną przygodą, a wszystko to na tle działań bojowych eskadry lotniczej. Dużo zdjęć plenerowych, walka powietrzna, wielka bitwa z udziałem kawalerii, piechoty i artylerii. – Niech pan się nie liczy z trudnościami technicznymi. Jak będzie potrzebna dywizja wojska, to już moja sprawa, żebyśmy ją mieli. Jak panu wypadnie przeprawa przez rzekę, bombardowanie miasta albo wysadzenie w powietrze mostu z pociągiem – zrobi się! ". Rozmiar tekstu standardowy rozmiar Fullscreen gallery items Text Istotny był temat – amerykańsko-polska współpraca wojskowa. Szykując się do obchodów dziesięciolecia "wiktorii warszawskiej" , którą Edward Shepard Creasy uznawał za osiemnastą najważniejszą bitwę w historii cywilizacji, polscy decydenci chcieli podkreślić przynależność Polski do świata Zachodu i przypominać o związkach Polski ze Stanami Zjednoczonymi, które już wtedy cieszyły się w polskim społeczeństwie wielką sympatią. Podpis obrazka Wybrane strony Polskiej Deklaracji o Przyjaźni i Podziwie dla Stanów Zjednoczonych: podpis prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej, najwyższych rangą przedstawicieli władz, instytucji państwowych, organizacji społecznych i religijnych; tom 1, 1926; fot. Biblioteka Kongresu USA Text position left top Text O tym, jak była ona wielka, mówił Jan Karski w rozmowie z Waldemarem Piaseckim, autorem biografii legendarnego kuriera Polskiego Państwa Podziemnego z czasów II wojny światowej. "Kiedy w 1926 roku Ameryka obchodziła 150. rocznicę niepodległości, Polska uchwaliła deklarację podziwu i przyjaźni dla Stanów Zjednoczonych. Podpisali ją prezydent RP Ignacy Mościcki, prymas Polski kardynał Aleksander Kakowski, premier Kazimierz Bartel wraz z całą Radą Ministrów, w tym ministrem spraw wojskowych Józefem Piłsudskim, posłowie na sejm, senatorzy oraz pięć i pół miliona ludzi, co szósty Polak! ". Podpis obrazka Wybrane strony Polskiej Deklaracji o Przyjaźni i Podziwie dla Stanów Zjednoczonych, tom 1, 1926; fot: Biblioteka Kongresu USA Text position left top Text Film, inspirowany historią amerykańskich żołnierzy walczących ramię w ramię ze swymi polskimi przyjaciółmi, miał być pomnikiem wspaniałego zwycięstwa, ale też opowieścią o przyjaźni i miłości między narodami. Podpis obrazka Strona z podpisami z Polskiej Deklaracji o Przyjaźni i Podziwie dla Stanów Zjednoczonych, tom 7, 1926; fot: Biblioteka Kongresu USA Text position left top Tekst Jego bohaterem był amerykański kapitan Bond, który wraz z kolegami rusza na front, by pomóc polskiej armii atakowanej przez sowieckiego najeźdźcę. Żołnierski obowiązek bierze górę nad głosem serca i sprawia, że Bondowi nie udaje się zaręczyć z ukochaną Lili. Mimo to kobieta wraz z nim jedzie do Polski. Tu dzielny kapitan poznaje polskiego pilota, Woydę, który staje się jego towarzyszem broni. Wkrótce między Bondem i narzeczoną Woydy, Zosią pojawia się uczucie. Takie samo, jak to, które połączy Woydę z niedoszłą małżonką Bonda. Gdy Lili trafi w ręce radzieckich żołnierzy, to właśnie Woyda ruszy jej z odsieczą, podczas gdy dzielny amerykański lotnik zginie zestrzelony przez wrogie wojska. W swoich wspomnieniach Meissner notował: Rozmiar tekstu standardowy rozmiar " (…)napisałem ten scenariusz. Nazywa się >>Gwiaździsta eskadra<<, a dzieją się w nim rzeczy niezwykłe, zapierające dech w piersi, mrożące krew w żyłach, ale przecież jako tako prawdopodobne". Text size standardowy rozmiar Tekst Stworzona przez niego historia łączyła patriotyczny temat i wychodziła naprzeciw mieszczańskim gustom. W "Gwiaździstej…." była wielka przyjaźń i braterstwo broni, ale i miłosna tragedia, w której los rozdziela wspaniałych kochanków. Propagandowy pomnik wielkiego zwycięstwa ubrany został bowiem w strój zgrabnie skrojonego melodramatu. Rozmiar tekstu standardowy rozmiar Styl kolumn obydwie kolumny statyczne Lewa kolumna Niebo nad Poznaniem Prawa kolumna Wielkopolska Jlustracja 1930.01.12 Nr15, fot. Wielkopolska Biblioteka Cyfrowa/Biblioteka Uniwersytecka w Poznaniu Styl kolumn obydwie kolumny statyczne Lewa kolumna Na planie filmu "Gwiaździsta eskadra", reżyseria: Leonard Buczkowski, 1930, fot. z archiwum tygodnika Kino nr 1 z 1930 roku Prawa kolumna Pomoc wojska sprawiła, że możliwa była realizacja najbardziej nawet spektakularnych scen militarnych, jakie wymyślili do spółki Meissner z Buczkowskim. Video YouTube Video (prtXgdZhWXY) Autoplay video On Play video in loop Off Video without audio On Styl kolumn obydwie kolumny statyczne Lewa kolumna Miłosne fluidy Prawa kolumna Barbara Orwid i Andrzej Karewicz w filmie "Gwiaździsta eskadra", fot. Jerzy Benedykt Dorys/Biblioteka Narodowa Polona Tekst W cieniu śmierci Meissner, który sam brał udział w realizacji zdjęć, omal nie przypłacił tego życiem. Jako pilot samolotu, w którym wraz z nim znajdował się jeden z operatorów filmu, mieli filmować atak piechoty uzbrojonej w bagnety, szarżę kawalerii i artyleryjskie ostrzały. Właśnie podczas tych ostatnich, samolot pilotowany przez Meissnera został uszkodzony, co sam pisarz po latach opisywał we wspomnieniach: Rozmiar tekstu standardowy rozmiar Styl kolumn prawa kolumna statyczna Lewa kolumna Wtem, gdy już kończę kolejną pikę – dwa metry nad dymiącymi lejami – pod maszyną wybucha spóźniona petarda: wstrząs, gruchot, gejzer piachu i żwiru smagnął po sterach i po kadłubie! O, do diabła... Wychylam się, wykręcam szyję. Prawa kolumna Skan 1 strony "Kuriera Poznańskiego", fot. www.poznan.naszemiasto.pl Tekst Meissner i jego operator mieli sporo szczęścia. Ale nie wszystkim ono dopisywało. 12 listopada 1929 roku nad lotniskiem Ławica doszło do śmiertelnej katastrofy lotniczej, w której zginęli por. pilot Jan Bilski oraz ppor. obserwator Feliks Lipiński. Rozmiar tekstu standardowy rozmiar Podpis obrazka Fotografia z albumu kroniki 3-ego Pułku Lotniczego z Ławicy, fot. www.poznan.naszemiasto.pl Tekst Ich śmierć była tragicznym zwieńczeniem prac nad filmem Buczkowskiego. Właściwe zdjęcia zostały już ukończone, a ekipie pozostało jedynie dogranie części brakujących ujęć. Podczas lotu doszło do zderzenia się dwóch samolotów, a cały wypadek został utrwalony na taśmie filmowej. Jedna z maszyn biorących udział w tragicznym zdarzeniu zaczęła spadać, i mimo kunsztu pilota i prób wyprowadzenia samolotu – rozbiła się. Niestety, nie była to ostatnia śmierć, jaka wiąże się z historią zaginionej superprodukcji. Do kolejnej miało jednak dojść wiele lat później. W glorii sukcesu Rozmiar tekstu standardowy rozmiar Podpis obrazka Afisz: 1-szy obraz. Humor, śpiew, satyra, treść, wszystko zobaczycie w tem przepięknym polskim filmie p.t. "Trójka hultajska" ... ... 2-gi obraz. Potężny dramat lotniczy pełen wzruszeń, bohaterstwa i poświęcenia p.t. "Gwiaździsta eskadra" [...], 1930-1939, "Ars", Bałucki Rynek, fot. Biblioteka Narodowa Polona Tekst Wcześniej film Buczkowskiego trafił na ekrany. Ukończony obraz zaprezentowano po raz pierwszy 10 kwietnia 1930 roku. W Warszawie zorganizowano specjalny pokaz dla Józefa Piłsudskiego i grona najbliższych mu towarzyszy wojny z bolszewikami, a projekcję uświetnił swoją obecnością amerykański ambasador John Willys. "Gwiaździsta eskadra" z miejsca zdobyła uznanie publiczności, która wylewała łzy nad patriotyczną superprodukcją. Przyzwyczajeni do skromnych melodramatów i mieszczańskich komedii polscy widzowie musieli być pod wrażeniem epickości i batalistycznego rozmachu. Rozmiar tekstu standardowy rozmiar Fullscreen gallery items Text Jan Karski w rozmowie z Waldemarem Piaseckim z emfazą wspominał "Gwiaździstą eskadrę": "Byłem z kolegami filmem oczarowany i przekonany, że Ameryka jest jedynym przeznaczeniem Polski. Był to hymn o polsko-amerykańskiej przyjaźni. Wielu ludzi uważało, że w znacznej mierze dedykowany zasiadającemu w Białym Domu Herbertowi Hooverowi, honorowemu obywatelowi Rzeczypospolitej". Ale obraz Buczkowskiego budził też kontrowersje. Nie wszystkim podobało się, że scenarzysta zdecydował się uśmiercić dzielnego amerykańskiego lotnika. Tym bardziej, że historia Meriana Coopera była doskonale znana w Polsce, a pierwowzór filmowego Bonda cieszył się uwielbieniem polskiego społeczeństwa. Podpis obrazka Skan programu filmu "Gwiaździsta eskadra", reżyseria: Leonard Buczkowski, 1930, fot. W zbiorach Muzeum Kinematografii w Łodzi Text position left top Text Krytyczne uwagi dotyczyły także estetyki "Gwiaździstej eskadry". Sam Meissner po latach notował szczerze: "[film] nie przeszedł do historii polskiej kinematografii jako dzieło o wybitnych wartościach artystycznych. Szczerze mówiąc, był melodramatycznym sensacyjnym kiczem i tylko lotniczy temat fabuły sprawił, że miał duże powodzenie, a nawet w końcu został udźwiękowiony i jeszcze przez długi czas wyświetlały go prowincjonalne kina" – wspominał po latach Janusz Meissner. Podpis obrazka Skan programu filmu "Gwiaździsta eskadra", reżyseria: Leonard Buczkowski, 1930, fot. W zbiorach Muzeum Kinematografii w Łodzi Text position left top Tekst Życie po życiu Film Buczkowskiego przez długi czas gościł na ekranach kin. Najpierw jako film niemy, a później – po udźwiękowieniu go w 1937 roku i uzupełnieniu o muzykę Tadeusza Górzyńskiego – jako film dźwiękowy. "Gwiaździsta eskadra" dystrybuowana była nie tylko w Polsce. Film prezentowany był w Europie, a kilka kopii dotarło także do USA. Obraz Buczkowskiego stał się też znany w Związku Sowieckim, ale nie za sprawą artystycznego uznania, ale politycznej cenzury – radzieckie władze uznały go za skrajnie wrogi i zakazały jego rozpowszechniania. Rosyjskiej publiczności nie należało wszak przypominać o przegranej walce z polsko-amerykańskim wrogiem. Rozmiar tekstu standardowy rozmiar Fullscreen gallery items Text Zresztą antyradziecka wymowa filmu stała się kilka lat później powodem, dla którego polska superprodukcja zniknęła bez śladu. Kiedy 17 września 1939 roku Armia Czerwona wkroczyła do Polski, w ślad za nią podążały oddziały NKWD, które realizować miały zadania represyjne. Jednym z nich było rekwirowanie z kin niepożądanych filmów. Na czele listy dzieł niebezpiecznych znajdowała się "Gwiaździsta eskadra". Podpis obrazka Zdjęcie z planu filmu "Gwiaździsta eskadra", 1930, fot. z archiwum tygodnika Kino nr 15 z 1930 roku Text position left top Tekst Z działaniami NKWD wiąże się kolejna śmierć wpisana w legendę zaginionego dzieła. Jan Karski w swoich wspomnieniach wspominał bowiem sytuację, która miała miejsce we Lwowie, gdzie jeden z kinooperatorów próbował ukryć kopię "Gwiaździstej eskadry", za co został zastrzelony przez sowieckich żołnierzy. Z biegiem czasu Rosjanie przejęli większość kopii filmu. Także w części polskich ziem okupowanych przez Niemców "Gwiaździsta eskadra" nie miała szans na dystrybucję. O ile niemieccy zarządcy pozwalali na rozpowszechnianie mieszczańskich komedii, patriotyczna superprodukcja nie mogła wrócić na ekrany. Rozmiar tekstu standardowy rozmiar Podpis obrazka Kadr z filmu "Gwiaździsta eskadra", reżyseria: Buczkowski Leonar, 1930. Na zdjęciu: Barbara Orwid i Andrzej Karewicz fot. Filmoteka Narodowa/www.fototeka.fn.org.pl Styl kolumn obydwie kolumny statyczne Lewa kolumna Lotnicze widowisko Buczkowskiego zaginęło bezpowrotnie. Do dziś nie odnaleziono ani jednej kopii filmu, który miał być największą produkcją w dziejach przedwojennego kina polskiego. Komunistyczne władze przez dekady nie chciały się o niego upominać. Prawa kolumna Wielkopolska Jlustracja 1930.01.12 Nr 15, fragment art. o filmie Gwiaździsta eskadra", reżyseria: Leonard Buczkowski, 1930, fot. Wielkopolska Biblioteka Cyfrowa/Biblioteka Uniwersytecka w Poznaniu Tekst Źródła: K. Trojanowski, Świnie w kinie? Film w okupowanej Polsce, Warszawa 2018. | J. Meissner, Jak dziś pamiętam, Warszawa 1967. | J. Meissner, Wiatr w podeszwach, Warszawa 1976. | T. Lubelski, Historia kina polskiego 1895-2014, Kraków 2015. | R. S. Fenn, R. F. Karolevitz, Dług honorowy, Warszawa 2005 r. | J. Peltz, Filmy Leonarda Buczkowskiego, „Kino” 1971, nr 4, s. 17-27 | Jan Marek Ka, https://ebiedrusko.pl/artykuly/filmowe-biedrusko/filmowe-biedrusko-w-starym-kinie-gwiazdzista-eskadra-1930-15/ (dostęp z dnia 21.08.2019) Rozmiar tekstu standardowy rozmiar Więcej artykułów z serii Super Artykuł Title Obłęd. Zaginiony rękopis artysty totalnego URL https://culture.pl/pl/przerwane-historie/obled-zaginiony-rekopis-artysty-totaln… Thumbnail Title (Nie)obecność. Uchwycić Zuzannę Ginczankę URL https://culture.pl/pl/przerwane-historie/nieobecnosc-uchwycic-zuzanne-ginczanke Thumbnail Title Karol Hiller. Alchemik ze złego miasta URL https://culture.pl/pl/przerwane-historie/karol-hiller-alchemik-ze-zlego-miasta Thumbnail Introduction Była największą produkcją zrealizowaną w Polsce przed II wojną światową, ale pozostały po niej zaledwie garść fotosów, kilka recenzji i artykułów. Po II wojnie światowej zniknęła bez śladu, stając się jedną z legend polskiego kina. Ciemna wersja kolorystyczna strony Off Etykieta serii "Polska 1939: przerwane historie" Summary Była największą produkcją zrealizowaną w Polsce przed II wojną światową, ale pozostały po niej zaledwie garść fotosów, kilka recenzji i artykułów. Po II wojnie światowej zniknęła bez śladu, stając się jedną z legend polskiego kina. Cover gwiazdzista_eskadra_kadr_fn_34.jpg Rozmiar miniatury standardowy