W 2010 roku, z okazji okrągłej rocznicy urodzin Fryderyka Chopina jego dom rodzinny przeszedł modernizację. W dworku pojawiła się nowa wystawa, odświeżono też parkowe alejki, lepiej eksponując zaprojektowane przez Krzywdę-Polkowskiego, budujące nastrój „polskości” i romantyzmu zakątki i roślinne kompozycje korespondujące z nastrojem muzyki Chopina. Przy wejściu na teren parku stanęły też zupełnie nowe – i nowoczesne – budynki. Pomysł budowy na terenie Żelazowej Woli obiektów, mających ułatwić obsługę stu tysięcy turystów odwiedzających rocznie to miejsce wzbudzał początkowo spore kontrowersje.
Wprowadzenie nowoczesnej bryły w tę efektowną, starannie zaprojektowaną i wciąż otoczoną swego rodzaju kultem przestrzeń było ryzykowne. Projekt pawilonu powierzono Bolesławowi Stelmachowi, który miał już wtedy na koncie m.in. surowe, minimalistyczne biurowce z betonu, ale i subtelne, wpisane w krajobraz parku zdrojowego pawilony w Nałęczowie. W 2009 roku zaprojektował też nowy budynek dla Centrum Chopinowskiego w Warszawie. W Żelazowej Woli Stelmach sięgnął po naturalne materiały, drewno, cegłę i polne kamienie i złożył z nich przejrzyste pawilony, które sprawiają wrażenie dyskretnych parawanów, osłaniających dwór i park, układają się w bramę, która subtelnie sygnalizuje wejście na teren „narodowego sanktuarium” wielkiego kompozytora. Minimalistyczne bryły projektu Bolesława Stelmacha uzupełniają muzeum o niezbędne dziś funkcje, jak sklep z pamiątkami, kawiarnię, toalety, miejsca odpoczynku, ale nie naruszają stworzonej prawie sto lat wcześniej przestrzeni.