Materiał wybrany przez Jaremkę wykracza poza zbanalizowany już dyskurs wokół katastrofy klimatycznej, który w sztukach performatywnych często przybiera albo melancholijny, albo pokrzykujący i konfrontacyjny charakter. Tekst Köcka sięga głęboko pod powierzchnię znanych nam diagnoz – nie formułując żadnej prostej tezy (a tym bardziej żadnego oskarżenia), staje się wielowątkową krytyką rozwoju rozumianego jako linearny postęp, którego jakość wyznaczają: materialne bogacenie się, przepustowość produkcji i zdolność do utrzymywania wysokiej prędkości. Spektakl Jaremki, nawiązując dialog z tym tekstem, staje się natomiast potrzebnym dzisiaj głosem, który naświetla głębokie przyczyny "aktualnego stanu świata". Czy w tej ciemności można odnaleźć jakąkolwiek nadzieję? Wydaje się to raczej karkołomne. Obrazy w "Raju. Potopie" tworzą przytłaczający, pesymistyczny atlas, pozostawiając odbiorczynie i odbiorów z poczuciem, że nasza przyszłość zdeterminowana została nie w ciągu ostatnich dwóch dekad lat, kiedy pojęcie globalnego ocieplenia weszło do oficjalnej agendy, ale wieki temu. Nasza przyszłość jest więc zdefiniowana przez zrodzony m.in. w amazońskiej puszczy kapitalizm, który wyzyskał wszystko: od środowiska naturalnego, przez ciała, po entuzjazm pracowniczy i kreatywność.
“Raj. Potop”, Teatr Studio, premiera 29 maja 2021 roku, reżyseria Grzegorz Jaremko, scenografia i kostiumy Natalia Mleczak, choreografia Agnieszka Kryst, muzyka Bartosz Dziadosz Pleq, reżyseria światła i wideo Marek Kozakiewicz