Czarne, miękkie formy, zwieszone z sufitu niczym nietoperze – to Czarny environment, praca Magdaleny Abakanowicz powstała w latach 1970–1978, obecnie znajdująca się w kolekcji Muzeum Narodowego we Wrocławiu. Miękka rzeźba stanowi ciekawy przykład stopniowego odchodzenia rzeźbiarki od tkaniny artystycznej ku realizacjom rzeźbiarskim i przestrzennym.
Majestatyczne organiczne obiekty z sizalu, wełny, lin konopnych, lnu i włosia końskiego przyniosły Magdalenie Abakanowicz wielką sławę w świecie sztuki. Oryginalne miękkie rzeźby krytycy od nazwiska ich twórczyni ochrzcili abakanami. Pierwsze z obiektów artystka tworzyła na początku lat 60. Do końca następnej dekady powstało ich – gdy zsumujemy grupy rzeźb i pojedyncze prace – ponad 30.
Czarny environment, praca składająca się z 15 części, powstawała w latach 1970–1978. Stanowi ciekawy przykład pracy artystki z zagadnieniami formy, koloru i przestrzeni oraz ukazuje, w jaki sposób jej praktyka ewoluowała – bowiem od początku lat 80. Abakanowicz zaczęła odchodzić od tkaniny artystycznej, by w pełni oddać się praktyce rzeźbiarskiej.
Piętnastoelementowa grupa Czarnego environmentu składa się z abakanów zbliżonych rozmiarów i analogicznych kształtów. Są do siebie podobne w sposób organiczny − jak przedstawiciele tego samego gatunku o różnych cechach indywidualnych. Zawieszone kilka centymetrów nad ziemią dryfują w przestrzeniach ekspozycyjnych. O podłużnym kształcie, przypominającym ten pierwszy gest, kiedy kartkę papieru zaczynamy zwijać w rulon, i o kolistym przekroju utrzymywanym metalowym stelażem, zupełnie niewidocznym dla widza. To rzeźba o sporym gabarycie: pojedynczy abakan z pracy Czarny environment jest wymiarów 300–340 na 80 na 80 centymetrów, a cała kompozycja ma około trzech metrów wysokości, 10 metrów szerokości i jest głęboka na 150 centymetrów. Nawiasem mówiąc, większość abakanów stworzonych przez Abakanowicz jest tejże wysokości − było to dyktowane wymiarami pracowni artystki z tego czasu, jak donosiła w jednym ze swoich tekstów Jasia Reichardt, wieloletnia współpracowniczka rzeźbiarki.
Czarny environment jest jak wertykalne, puste, ciężkie peleryny. Ich klapy wysuwają się do przodu jakby niewidzialna, ukryta w nich postać chciała utulić widza. Splecione z czarnej nici, w kolorze są matowe, nasycone i równomiernie ciemne. Abakan ten jest wykonany w technice opracowanej przez rzeźbiarkę, która sama znajdowała materiały i barwiła nici. Co ciekawe i charakterystyczne dla techniki Abakanowicz, im bliżej widz przygląda się materii, tym więcej odcieni zaczyna dostrzegać. Między czarnymi nićmi przeplata ona te o kolorze bakłażana, kakao, rdzy czy ochry. Tak jak czarnoziem, który na pierwszy rzut oka jest jednorodny, po bliższym badaniu okazuje się być pełen kolorów.
Format wyświetlania obrazka
standardowy (864px desktop)
Abakanowicz, Magdalena , „Abakan Czarny Environment”, 1970-1978, fot. Muzeum Narodowe we Wrocławiu/MNWr XXII-532/1-15
Obrazek
Abakan-Czarny.jpg
Nie bez przyczyny nazywam je „pelerynami”. Bezpośrednią poprzedniczką Czarnego environmentu była grupa rzeźb nazywana przez artystkę Garments − odzieżą. Te najczęściej ciemnobrązowe lub czarne abakany sugerują swoimi kształtami monumentalne w skali płaszcze lub kurty noszone na długich spódnicach bądź spodniach. Zarówno serię Garments jak i Czarny environment można wpisać w szerszą tendencję miękkich rzeźb Abakanowicz z tego czasu: stopniowo stawały się one coraz bardziej monumentalne, produkowane w seriach i eksponowane grupowo. Artystka skłaniała się również ku ciemnej palecie, a powstałe w latach 70. abakany swoim mrocznym ciałem zdają się „wysysać” światło z pokoju, pochłaniać je.
Rozpoczynając prace nad Czarnym environmentem w 1970 roku, Abakanowicz była już doświadczoną artystką. Czterdziestoletnia rzeźbiarka wystawiała dotychczas indywidualnie już 13 razy, a jej prace pokazywano na ponad 60 ekspozycjach grupowych. Jej gobeliny, wcześniej montowane na ścianach, zaczęto eksponować inaczej: zwieszone z sufitu lub położone na podłodze. Ten gest − uniezależnienia tkaniny artystycznej od ściany, jak został okrzyknięty przez historyków sztuki – wprowadził dziedzinę tkania w zupełnie inne rejony sztuki. Jak donosili zachwyceni krytycy z całego świata, Abakanowicz wyprowadziła miękkie formy z kategorii rzemiosła i użytkowości, podnosząc je do rangi rzeźbiarskiej. W 1969 roku artystka pisała o tym wprost:
Text
Tworząc je, nie chciałam nawiązywać ani do gobelinów, ani do rzeźby. Ostatecznie to właśnie całkowite wyeliminowanie użytkowej funkcji gobelinu mnie fascynuje. Moim szczególnym celem jest stworzenie możliwości pełnej komunii z obiektem o złożonej i miękkiej strukturze. Poprzez szczeliny i otwory staram się skłonić widza do wniknięcia w najgłębsze zakamarki kompozycji. Interesuje mnie skala napięć, jakie powstają między tkaną formą – bogatą i mięsistą – a otoczeniem.
Zainteresowana wzajemną korespondencją przestrzenną między abakanami wiszącymi w muzeum Abakanowicz nie przestawała eksperymentować. W 1970 roku pojedyncze rzeźby powieliła do kilku sztuk, by już w połowie dekady ta formuła multiplikacji weszła w skład podstawowego języka artystycznego rzeźbiarki.
Format wyświetlania obrazka
standardowy (864px desktop)
Widok z wystawy Magdaleny Abakanowicz „Abakany” w Galerii Starmach, Kraków, 2015, fot. Beata Zawrzel/Reporter/East News
Obrazek
Abakanowicz-EN_01195169_0002.jpg
Artystka pracowała nad Czarnym environmentem 8 lat. W ciągu tego czasu jej uwaga skierowała się ku zagadnieniom przestrzeni, na co wskazuje także tytuł pracy: nie tylko opisuje kolor formy, ale również świadome budowanie formy environment, czyli środowiska. W historii sztuki pojęcie „environment” ma swoją historię i znaczenie, wykraczające poza podstawową, słownikową definicję jako ogółu elementów otoczenia. Jest to typ wypowiedzi artystycznej zapoczątkowanej w latach 50. przez amerykańskich artystów powojennej awangardy, oznacza stworzoną sztucznie sytuację przestrzenną czy też „środowisko”, w którym widz nie tyle przebywa w obecności dzieła sztuki, a raczej jest nim otoczony. Czarny environment swoją immersyjną formą bada sposoby, w jaki obiekty oddziałują na siebie wzajemnie oraz to, jak odbiorcy funkcjonują pośród nich.
Nie bez znaczenia jawi się również fakt, że piętnaście abakanów tworzących środowisko Czarnego environmentu jest tak zbliżonych do siebie formalnie. Przez 8 lat Abakanowicz dodawała do instalacji kolejne i kolejne sztuki, tworząc dziwny i magiczny las rzeźb. Prawie że identyczne formy ustawione w szereg lub jak oglądane z góry kręgle w trójkąt eksponują wizualny rytm przestrzeni. Kiedy artystka zaczęła powielać pojedyncze formy, otworzyły się przed nią nowe horyzonty znaczeniowe tego gestu. Od połowy lat 70. w pracowni Abakanowicz powstawały rzeźby, których podstawową cechą formalną stała się właśnie wielość. Jednym z przykładów jest późniejszy cykl Alteracje (1974–1975), w którym plecy, głowy i skorupy ciał przedstawiają ludzkie figury jakby odbite w krzywym zwierciadle języka artystycznego Abakanowicz. Nigdy same, gubią się w tłumie. Multiplikacja stała się fascynacją rzeźbiarki, która ostatnie dwie dekady swojej kariery poświęciła w całości zagadnieniom humanistycznym, zadając pytania o to, jak homo sapiens funkcjonuje w wytworzonym przez siebie społeczeństwie oraz jak ma się ono do jego środowiska naturalnego. W twórczości Magdaleny Abakanowicz Czarny environment był pierwszym przykładem zmiany punktu ciężkości zainteresowań artystki: od eksplorowania indywiduum w Abakanach ku szerzej zakrojonej refleksji o zbiorowości − gatunku.