Skoro o "Planecie małp" mowa, wizja innych organizmów biorących odwet na człowieku jest też motywem przewodnim "Zoe-terapii" poznańskiej artystki Diany Lelonek. U Lelonek nie są to jednak żadni nasi biologiczni bliscy krewni, a armie mikroorganizmów, grzybów i bakterii. Na fotografiach artystki pożerają one wizytówki europejskiej kultury z Akropolem na czele.

Wojciech Doroszuk, kadr z filmu "Festin", 2013, wideo, 7:14 min, fot. dzięki uprzejmości artysty
Podobną metaforyką posłużył się Wojciech Doroszuk w wysmakowanym wizualnie wideo "Festin", w którym z suto zastawionego na modłę siedemnastowiecznych niderlandzkich martwych natur stołu je nie grupa arystokratów, a sfora psów.
Międzygatunkowe siostrzeństwo
Różnego rodzaju organizmy dowartościowuje też duet Tatiana Czekalska i Leszek Golec, choć ich działania mają mniej posępny wydźwięk niż w przypadku Lelonek. W pracy "Homo Anobium św. Franciszek 100% Rzeźby" duet udowadnia, że korniki mogą być niezgorszymi rzeźbiarzami, może nawet niekiedy lepszymi od człowieka. Tytułowy św. Franciszek to XVII-wieczna drewniana rzeźba, ale ważny nie jest jej oryginalny kształt, nieodbiegający zresztą jakościowo od ówczesnej średniej, jeśli chodzi o polską rzeźbę sakralną. To, co dla artystów interesujące, to późniejsza interwencja "braci mniejszych" przedstawionego świętego, korników które przez dziesiątki lat drążyły tunele w figurze, nadając jej dodatkowego, dramatycznego wyrazu.

Natalia Bażowska, "Luna", 2014, videoperformance, film, kolor, dźwięk, zapętlenie, fot. dzięki uprzejmości artystki
W przypadku Natalii Bażowskiej obserwacja zamieniła się w intymną relację. Wychowana w rodzinie z myśliwskimi tradycjami artystka planowała zrealizować pracę poświęconą zachowaniom wilków, relacjom w watasze i ich podobieństwie do relacji międzyludzkich. Przy tej okazji nawiązała współpracę z naukowcami. Po pewnym czasie jednak projekt niespodziewanie zaczął nabierać innych kształtów, kiedy artystka przywiązała się do jednej z wilczyc o imieniu Luna. Ostatecznie powstała więc jedna z najbardziej znanych prac Bażowskiej, odpowiadająca o międzygatunkowej bliskości.
Drzewa i ludzie

Michał Frydrych, z cyklu "Malarstwo w obronie zieleni", Park Skaryszewski, Warszawa, fot. Michał Frydrych
W przypadku niektórych artystów natura nie stanowi ogólnej ramy, ale traktowana jest bardziej punktowo, w duchu realizacji z pleneru Ziemia Zgorzelecka. Jedną z takich krytycznych wypowiedzi jest cykl Michała Frydrycha "Malarstwo w obronie zieleni". Abstrakcyjne kompozycje Frydrycha zyskały w nim zupełnie inną wymowę niż w innych pracach artysty. Wszystko za sprawą podobrazia, którym w tym przypadku stały się pnie ściętych w Warszawie drzew. Artysta zaznaczył w ten sposób skalę przeprowadzonej na fali legislacyjnej zmiany wycinki, pozornej estetyzacji nadając krytyczny wymiar.

Weronika Kasprzyk, "Budki wędkarskie", fotografia z cyklu "Kopalniok River", fot. https://weronikakasprzyk.weebly.com
Weronika Kasprzyk w fotograficznym cyklu "Kopalniok river" sportretowała rybackie budki wokół akwenu przy kopalni "Silesia", akcentując ekologiczną złożoność tego mikrośrodowiska, aktywnie kształtowanego przez kopalnianą infrastrukturę.

Hubert Czerepok, "Ekosystem", film, projekt "Schronienie", 2014, fot. dzięki uprzejmości artystów
Niejednoznaczny charakter ma też obszar sportowany przez Huberta Czerepoka w wideo "Ekosystem". Artysta udokumentował w nim zjazd rodzin, do których należały niegdyś ziemie włączone przed kilkoma dekadami w obręb Tatrzańskiego Parku Narodowego. Po spotkaniu w piknikowej atmosferze następuje scena wspólnego koszenia trawy, a artysta zwraca uwagę na skomplikowane relacje zachodzące w tatrzańskim ekosystemie, niegdyś kształtowanym przez wypas owiec i koszenie łąk, a następnie objęty ścisłą ochroną. W jej wyniku niektóre gatunki roślin i zwierząt pojawiły się na tych terenach na nowo, inne jednak zniknęły. Artysta mówi więc, że nie ma więc "powrotu" do idealnej, nietkniętej ręką człowieka natury. Dziewicza przyroda to mit, w który lubimy wierzyć, jednak faktycznie natura jest znacznie bardziej skomplikowana, a my sami jesteśmy jej integralną częścią.