Toy Story po polsku: osikowe ptaki-klepaki, fujarki, koniki i inne
Kiedyś zabawki wyglądały inaczej: wykonywane z fantazji, biedy i drewna cieszyły dzieci, tak samo jak dzisiaj cieszą duńskie klocki czy amerykańskie lalki. Gdzie w Polsce znajdują się miejsca, w których kultywowane są i chronione dawne tradycje zabawkarstwa?
„Od początku świata drewno człowiekowi służyło,
ja go pokochałem. Ze mną będzie żyło,
będę z niego robił piękne dzieła,
aby sztuka ludowa nigdy nie zginęła”
– to motto Jana Puka, rzeźbiarza z Trześni niedaleko Sandomierza. Urodzony w 1940 roku ludowy artysta kultywuje tradycję zabawkarstwa, która w tym regionie rozwijała się już w XIX wieku. Tworzy drewniane zabawki, opierając się na tradycyjnych formach i dawnych metodach ręcznej obróbki drewna.
Zgodnie z tradycją Lasowiaków, czyli mieszkańców położonego w widłach Wisły i Sanu regionu Puszczy Sandomierskiej (w północnej części województwa podkarpackiego), struga nożykiem zabawki, gwizdki, grzechotki oraz ruchome kompozycje z surowego drewna przedstawiające sceny z wiejskiego życia, pracę drwali, bednarzy czy kowali. Cechą charakterystyczną lasowiackich zabawek jest ich surowy wygląd, pozbawiony ozdobnych elementów i dodatków, podkreślający charakter materiału. Zgodnie z dawnym zwyczajem, poszczególne części każdej kompozycji łączone są poprzez klejenie i klinowanie, nie używa się do tego gwoździ.
Format wyświetlania obrazka
standardowy (864px desktop)
Na zdjęciu: Jan Puk. Lasowiackie zabawkarstwo drewniane w widłach Wisły i Sanu, fot. Tadeusz Pozniak/Muzeum Kultury Ludowej w Kolbuszowej
„My są pracowite ludziska. Lasowiacy byli dobrymi rzemieślnikami. Wychowani w lesie, potrafili z drewna zrobić wszystko” – mówił Jan Puk, odbierając w 2022 roku Nagrodę im. Oskara Kolberga „Za zasługi dla kultury ludowej”. Rzeźbiarz jest bohaterem prac magisterskich, posiada srebrny medal Gloria Artis, jesienią 2024 roku otworzył w Miejskim Domu Kultury w Stalowej Woli Izbę Lasowiacką im. Jana Puka. Jednocześnie jest ostatnim twórcą, który kontynuuje regionalną tradycję zabawkarstwa. Choć – jak mówi – stara się zarażać tą pasją młodszych, nie ma naśladowców.
Format wyświetlania obrazka
standardowy (864px desktop)
Lasowiackie zabawkarstwo drewniane w widłach Wisły i Sanu, fot. Dominik Plaza/Krajowa Lista Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego/https://nid.pl
Obrazek
Zabawkarstwo-drewniane-z-Brzozy-Stadnickiej.jpg
Tradycje zabawkarstwa pojawiają się w programach corocznego Festiwalu Kultury Lasowiackiej, który obejmuje kilkanaście miejscowości północnej części województwa podkarpackiego. W grudniu 2025 roku lasowiackie zabawkarstwo drewniane w widłach Wisły i Sanu zostało wpisane na Krajową Listę Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego. To kolejna forma podkreślenia wartości tego rodzaju rękodzieła, a także forma jego ochrony i promocji.
Podczas 32. sesji Zgromadzenia Ogólnego UNESCO (odbywającej się w październiku 2003 roku w Paryżu) przedstawiciele 120 państw świata zagłosowali za powstaniem „Konwencji UNESCO w sprawie ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego”. Tradycje dotyczące przekazywanych we wspólnotach i społecznościach wartości, praktyk, idei oraz rzemieślniczych umiejętności chroni się trudniej. Owszem, dziedzictwo niematerialne też nieraz owocuje artefaktami, ale jego główną wartością jest związek z określoną społecznością, miejscem, w którym ona żyje i tożsamością, która ją scala. Do 2012 roku tamtą konwencję UNESCO podpisało 148 państw.
Krajowa Lista Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego, za którą w Polsce odpowiada Narodowy Instytut Dziedzictwa (NID), liczy obecnie 127 pozycji – i lista wciąż jest rozwijana. O wpis na nią mogą się ubiegać – jak zapisano w dokumentach NID – „wszystkie środowiska związane z praktykowaniem tradycji, zwyczajów, obyczajów, wykonywaniem tradycyjnego rzemiosła i rękodzieła, kultywujące pamięć historyczną, przechowujące wiedzę tradycyjną i wierzenia, zajmujące się tradycjami muzycznymi, widowiskowymi, językowymi i wszelkimi innymi przejawami usankcjonowanej tradycją działalności człowieka”.
Na liście znajdują się między innymi takie tradycje, współtworzące polską kulturę i tożsamość, jak: krakowskie szopkarstwo, procesja Bożego Ciała w Łowiczu, hafciarstwo kaszubskie, regionalne tradycje koronkarstwa, szkutnictwa, bartnictwa, ale i polskie tańce narodowe, wycinanki, kraszanki, kolędowanie, hafciarstwo, obrzędy związane z Barbórką czy obchodami Wielkiej Nocy.
Najnowsze wpisy pochodzą z grudnia 2025 roku. Dwa z nich dotyczą tradycji zabawkarskich. Za warte uhonorowania, podkreślenia ich wartości i znaczenia uznano wspomniane wyżej lasowiackie zabawkarstwo drewniane w widłach Wisły i Sanu oraz zabawkarstwo drewniane z Brzózy Stadnickiej (oba dotyczą więc województwa podkarpackiego). Od kilku lat na liście znajdują się także zabawkarstwo drewniane ośrodka Łączna – Ostojów (to województwo świętokrzyskie, okolice Suchedniowa) oraz zabawkarstwo żywiecko-suskie.
Drewniane zabawki żywiecko-suskie wpisem na listę zostały uhonorowane już w 2016 roku, a więc zaledwie trzy lata po jej powstaniu. Tradycja wyrobu zabawek w okolicach Żywca i Suchej Beskidzkiej jest najstarszą w Polsce – jej początki sięgają XVIII wieku. Podobnie jak w innych regionach, i tu zabawki początkowo były zaledwie produktem ubocznym obróbki drewna i produkcji przedmiotów o większej skali. Z czasem jednak stały się głównym zajęciem niektórych rzemieślników. Ręczna produkcja zabawek stała się popularna najpierw na terenie dzisiejszej gminy Stryszawa, w której mieszkańcy sąsiednich wsi wzajemnie się inspirowali. Choć przez lata działalność ta pojawiła się i w innych regionach, do dziś tradycja drewnianego zabawkarstwa jest kultywowana w dużej mierze właśnie w tej gminie.
Format wyświetlania obrazka
standardowy (864px desktop)
Zabawkarstwo żywiecko – suskie. Dom Zabawkarza w Stryszawie, fot. M. Lasyk/Reporter/East News
Obrazek
stryszawa-EN_01323165_0008.jpg
Współcześnie zasługi dla wspierania tradycji oraz popularyzacji tego dziedzictwa ma Beskidzkie Centrum Zabawki Drewnianej działające przy Gminnym Ośrodku Kultury w Stryszawie. Posiada i eksponuje kolekcję regionalnych zabawek, można w nim nie tylko poznać ich historię, zasady tworzenia, cechy charakterystyczne, ale i wziąć udział w warsztatach – samodzielnie stworzyć własną zabawkę. Centrum zbiera także archiwalia związane z ludowymi twórcami – bo to dzięki nim tradycja jest przekazywana z pokolenia na pokolenie i za ich sprawą trwa.
W parku obok muzeum powstał także nietypowy plac zabaw: składa się z powiększonych modeli tradycyjnych, drewnianych zabawek. Było to możliwe, bo w Żywca i Suchej Beskidzkiej już na początku XX wieku szczególnie popularnymi zabawkami były bryczki z konikami zwane „karetkami”, kołyski zwane „kolybkami” albo taczki. Wszystkie malowane na żywe kolory i bogato dekorowane. Żywiecko-suska tradycja zabawkarstwa została spopularyzowana po II wojnie światowej, gdy objęła ją swoim patronatem sieć spółdzielni „Cepelia” i wzorowane na nich kolorowe, drewniane zabawki sprzedawała w swoich sklepach.
Do ożywienia na nowo w okolicach Leżajska tradycji zabawkarskiej przyczyniła się w latach 50. spółdzielnia „Chałupnik”, również działająca pod patronatem „Cepelii”. Tutejsza tradycja również ma długą historię: zapisy z połowy XVIII wieku mówią o rzemieślnikach produkujących tu drewniane piszczałki – dzięki ocalałym dokumentom wiadomo, że w 1758 roku w Leżajsku działał cech zrzeszający jedenastu piszczelników. Ich wyroby były kupowane przez pielgrzymów – przybywających do Leżajska nawet z odległych regionów – podczas odpustów w bernardyńskim klasztorze.
Format wyświetlania obrazka
standardowy (864px desktop)
Zabawkarstwo drewniane z Brzózy Stadnickiej, Krajowa Lista Niematerialnego Dziedzictwa, fot. J. Niepokój-Gil/Krajowa Lista Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego/https://nid.pl
Obrazek
zabawkarstwo-drewniane-z-brzozy-stadnickiej_04.jpg
Z czasem zasób przedmiotów, produkowanych przez miejscowych rzemieślników się rozszerzył, a głównym ośrodkiem zabawkarstwa stała się oddalona od Leżajska o niecałe 20 kilometrów miejscowość Brzóza Stadnicka. Za sprawą lokalnych twórców powstawały tu: kolorowe, zdobione koniki i wozy, gwizdki i fujarki, kołyski, wózki, taczki oraz ptaki i motyle z ruchomymi skrzydłami, zwane klepakami. Charakterystycznym elementem zabawek z regionu Brzózy Stadnickiej są malowane na drewnianych zabawkach geometryczne i kwiatowe wzory.
Do dziś w okolicy podtrzymywaniem zabawkarskich tradycji zajmuje się kilku rzemieślników, między innymi Ryszard Marciniec i Jan Dudziak. Kolorowy ptak-klepak reprezentował w 2000 roku Podkarpacie na światowej wystawie EXPO w Hanowerze. Kolekcję regionalnych zabawek mają Muzeum Etnograficzne w Rzeszowie czy Muzeum Ziemi Leżajskiej.
Format wyświetlania obrazka
standardowy (864px desktop)
Zabawkarstwo drewniane ośrodka Łączna - Ostojów, fot. Przemysław Ciszek//Krajowa Lista Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego/https://nid.pl
Obrazek
Zabawkarstwo-drewniane-osrodka-Laczna-Ostojow-fot-Przemyslaw-CiszekKrajowa-Lista-Niematerialnego-Dziedzictwa-Kulturowego.jpg
Tradycje zabawkarstwa trwają głównie dzięki lokalnym twórcom, rzemieślnikom, czasem przy wsparciu regionalnych instytucji czy stowarzyszeń. Zabawkarstwo drewniane ośrodka Łączna – Ostojów trafiło na Krajową Listę Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego dzięki staraniom Suchedniowskiego Ośrodka Kultury „Kuźnica” oraz Włodzimierza Ciszka, który jest dziś jedynym rzemieślnikiem kontynuującym lokalną tradycję wytwarzania drewnianych zabawek. Początki tej tradycji w województwie świętokrzyskim sięgają XVIII wieku, a znaczącą popularność zabawki zyskały w latach międzywojennych – były atrakcją kiermaszów, targów czy odpustów. Na straganach można było kupić – albo po prostu podziwiać – kołyski i taczki, konie na biegunach, obracające się karuzele, a także drobniejsze przedmioty choćby drewniane ptaszki czy grzechotki.
Kiedy w 2013 roku powstawała polska Lista Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego, owo dziedzictwo definiowano jako „tradycje i przekazy ustne, w tym również język, sztuki widowiskowe, zwyczaje, rytuały i obrzędy świąteczne, a także wiedza i umiejętności, związane z rzemiosłem tradycyjnym. Daje ono podstawę do określania własnej tożsamości poszczególnym osobom i całym grupom – społecznym, narodowym, etnicznym, religijnym. Pozwala na znalezienie i nazwanie wspólnych wartości i celów, a także sposobów funkcjonowania. Przyczynia się również do wzrostu poszanowania dla różnorodności kulturowej oraz jest źródłem inspiracji dla ludzkiej kreatywności”.
Kolorowe drewniane zabawki z pewnością spełniają tę definicję. Kiedyś tworzone z biedy – dla dzieci (lub przez same dzieci), które nie miały dostępu do bardziej efektownych przedmiotów, z czasem stały się ważnym dziedzictwem swoich regionów. Przez wieki służyły najmłodszym, ale zarazem stawały się elementem lokalnej tożsamości, obecnym nie tylko na targach, odpustach, ale też na domowych półkach. Dziś na różne sposoby stara się je chronić, wskrzeszać, popularyzować. Bo to ta część naszego dziedzictwa, która u każdego – od najmłodszych po seniorów – wywołuje uśmiech.