Trudno oszacować skalę wpływu roku 1863 na sztukę polską. Powstanie styczniowe było nie tylko inspiracją kilku pokoleń artystów, lecz także realnym wydarzeniem w życiu wielu z nich. W zrywie brało udział na pewno około czterdziestu artystów (tylu udało się zidentyfikować), przede wszystkim malarzy – lub przyszłych malarzy.
"Powstaniec z 1863", Maksymilian Gierymski, olej na desce, 1869, fot. MNW
Obozowe trudy i stoczone potyczki wpływały nie tylko na ich wyobraźnię bądź charakter twórczości, ale też bezpośrednio odbijały się na ich zdrowiu i determinowały późniejsze wybory życiowe.
Najbardziej znanym malarzem-powstańcem jest Maksymilian Gierymski, autor znakomitego Patrolu powstańczego (1873) czy "Powstańca 1863 roku" (ok. 1869). Gdy wybuchło powstanie, był studentem Instytutu Politechnicznego Rolnictwa i Leśnictwa w Puławach. Zaciągnął się do oddziału, mając zaledwie 17 lat, dlatego czas ten szczególnie silnie odbił się na jego psychice. Niemal rok leśnego życia obozowego wpłynął na sposób obserwacji natury i język malarski przyszłego artysty. Reporterski styl, wnikliwe spojrzenie na pejzaż, żołnierska tematyka to jedne z wielu cech malarstwa Gierymskiego Trudne warunki panujące w obozie poskutkowały postępującą chorobą płuc, która doprowadziła do śmierci Gierymskiego w wieku 28 lat.
W tym samym oddziale, sformowanym przez studentów szkoły w Puławach, walczył 18-letni Adam Chmielowski, znany obecnie przede wszystkim jako Brat Albert. Po internowaniu przez Austriaków i uwięzieniu w Ołomuńcu, uciekł i ponownie dołączył do powstańców. W wyniku ran, jakie odniósł w bitwie pod Miechowem, stracił lewą nogę. Po upadku powstania studiował malarstwo w Paryżu (dokąd początkowo wyjechał, by uniknąć aresztowania), Warszawie, Gandawie i Monachium. W stolicy Bawarii ponownie zetknął się z Gierymskim. Ich bliska przyjaźń zbudowana była zarówno na zainteresowaniu sztuką, jak i wspólnocie wojennych doświadczeń. Obraz powstania styczniowego, który pojawiał się w jego twórczości, ma wiele cech wspólnych z pracami Gierymskiego. Na przykład w "Biwaku powstańców w lesie (Na pikiecie)" (1873-1874) zauważyć można podobieństwa takie jak pokazanie codzienności zamiast patosu czy skupienie uwagi na pejzażu. Natomiast poglądy Chmielowskiego, wybitnego teoretyka sztuki, znacznie oddziałały na malarstwo Gierymskiego.
"Scena z powstania 1863 roku", Antoni Piotrowski, fot. Ossolineum
Ludomir Benedyktowicz, podobnie jak Chmielowski, został poważnie ranny podczas jednej z potyczek. Przystąpił do powstania wspólnie z innymi studentami z Zakładu Praktyk Leśnych w Feliksowie pod Brokiem. 19-letni Benedyktowicz, jako przyszły leśnik, dobrze znający teren i umiejący obsługiwać broń, został wcielony do oddziału strzelców. W walce stracił prawą dłoń, a dodatkowo konieczna okazała się amputacja lewej ręki. Utrata obu rąk, przekreślająca karierę leśnika czy wymarzoną profesję malarza, początkowo załamała Benedyktowicza. Odzyskał jednak nadzieję, gdy udało się wykonać według jego projektu rodzaj metalowej obręczy zakładanej na przedramię, do której przymocowany był zacisk umożliwiający posługiwanie się pędzlem czy ołówkiem. Zyskał tak wysoką sprawność, że podjął studia malarskie najpierw w Warszawie, a następnie w Monachium, gdzie także przyjaźnił się z malarzami-powstańcami, Gierymskim i Chmielowskim. Rok 1863 pojawiał się w jego twórczości w realistycznym ujęciu, jak na obrazie "Nad mogiłą powstańca" (ok. 1874).