Rumuni prowadzący z Polakami wymianę handlową od XIV wieku pozostawili także ślad w polskiej geografii. W samych tylko Beskidach mamy kilka szczytów noszących nazwę Magura (rum. "măgura"). Słowo to upowszechnili Wołosi, a oznacza ono "samotny masyw górski", zwykle o zaokrąglonym wierzchołku podobnym do mogiły. Czantoria to z kolei wzniesienie na granicy Polski i Czech i podobnie jak tatrzański Wołoszyn nazwa ta ma rumuński rodowód. "Rozłożysty, niestromy pagórek" to "groń" lub "gruń", który w gwarze Górali Śląskich odpowiada "wyniosłemu brzegowi rzeki lub potoku". Co do korzeni "stromej ścieżki w górach" określanej jako "perć" nie ma pewności: jedni uważają wyraz za słowacyzm, inni widzą w nim pożyczkę południowosłowiańską, bałkańską, rozprzestrzenioną wraz z migracjami wołoskimi. Podobnie jest z "cetyną" – "igliwiem świerkowym" – w języku rumuńskim uznawaną za zapożyczenie słowiańskie.
W gwarach góralskich występuje wyraz "plekać" (rum. "pleca") oznaczający "ssanie piersi matki". O ile Malinowski wspomina o karmieniu jagniątka, o tyle nowsze słowniki odnotowują szersze znaczenie: pielęgnację każdego młodego ssaka. W polszczyźnie ogólnej potocznej zadomowiło się słowo "manatki" (rum. "mantao") na opisanie "rupieci, odzieży zabieranej w podróż". Badacze języka wśród rumunizmów wymieniają ponadto "fanty" jako "odzienie", a także "banować", czyli "żałować, smucić się".
Zajrzyjmy jeszcze raz do pracy Malinowskiego, który w jednym z rozdziałów dotyczącym mowy góralskiej na Podhalu zauważa:
Zastanawia obfitość przezwisk z języka rumuńskiego; i tak, trzy terminy na oznaczenie kobiet złego prowadzenia są rumuńskie : (ciura, condra, flondra); inne przezwiska są: (gajdoś, glamdac, kučma, myrha).
Pierwsze trzy terminy odnoszą się do kobiet lekkich obyczajów. Określania "gajdoś" używa się, gdy "człowiek nie idzie prosto na nogach", słowo "kucma" autor tłumaczy jako "głuptak" (rum. "cusmă" – "futrzana czapka"), zaś "myrha", pisana także przez "ch", łączy się znaczeniowo ze "złą kobietą", a także "starym koniem" i "ścierwem" (rum. "marha", "marga" – "bydlę").
Baba z powidłami