Zofia Posmysz, fot. East News

Pisarka, autorka scenariuszy filmowych, słuchowisk radiowych i widowisk Teatru TV, reporterka i redaktorka radiowa. Urodziła się 23 sierpnia 1923 roku w Krakowie.

Rozgłos zdobyła Pasażerką. To pierwsza z czterech książek Zofii Posmysz o tematyce lagrowej (I wydanie - 1962). Obóz koncentracyjny Auschwitz-Birkenau wspomina w niej - i było to novum nie tylko w literaturze polskiej - niemiecka nadzorczyni, lojalna esesmanka, której jednak zdarzały się ludzkie reakcje. Powieść przełożono na piętnaście języków. Miała wersję filmową, nakręconą według scenariusza napisanego wspólnie przez Posmysz i reżysera Andrzeja Munka, a wcześniej postać słuchowiska radiowego i widowiska telewizyjnego. Na jej podstawie (za wiedzą, ale bez udziału autorki) Jurij Łukin i Aleksandr Miedwiediew napisali libretto do opery Mieczysława Weinberga. Pasażerka bywa też, w Polsce i za granicą, adaptowana na scenę teatralną.

Zofia Posmysz była trzy lata więźniarką hitlerowskich obozów koncentracyjnych. Podczas okupacji uczyła się na tajnych kompletach gimnazjalnych i była robotnicą w fabryce kabli. 15 kwietnia 1942 roku na podstawie donosu została aresztowana za kolportowanie ulotki Związku Walki Zbrojnej. Po sześciu tygodniach śledztwa w krakowskim więzieniu Gestapo przy ul. Montelupich została zesłana do KL Auschwitz-Birkenau. Przeżyła dwa miesiące kompanii karnej w Budach, dwa razy ratował ją od śmierci lekarz obozowy dr Janusz Mąkowski. Potem wykonywała lżejsze zajęcia, dające szanse na przetrwanie: w kuchni i magazynie żywności. 18 stycznia 1945 roku została przeniesiona do KL Ravensbrueck, a następnie do filii tego obozu w Neustadt Glewe, gdzie 2 maja 1945 roku odzyskała wolność.

Zamieszkała w Warszawie. Wstąpiła na uniwersytet, studiowała polonistykę. Obrała zawód dziennikarski. Terminowała w korekcie "Głosu Ludu". Debiutowała w tej gazecie w 1945 roku artykułem o esesmanach z załogi KL Auschwitz, postawionych w Niemczech przed sądem, lecz podpisała go nie nazwiskiem, tylko numerem obozowym: 7566. I przez kilkanaście następnych lat stroniła w swym pisaniu od tematyki lagrowej. W 1952 roku podjęła pracę w Polskim Radiu, najpierw w dziale oświatowym, po dwóch latach w redakcji reportażu, której w 1958 roku została kierowniczką. Reportaż radiowy w owym czasie był gatunkiem pisanym, a nie nagrywanym (nie było reporterskiego sprzętu do rejestrowania dźwięku) i odtwarzanym przez lektorów w studiu. W 1959 roku Zofia Posmysz zaczęła pisywać bardziej wyszukane literacko słuchowiska. Przyczyniła się do nadania temu gatunkowi twórczości radiowej (specyficznie polskiemu) wysokiego poziomu artystycznego; przy realizacji słuchowisk pracowali najwybitniejsi polscy reżyserzy i aktorzy. Metodzie reportażowej pozostała jednak wierna. Gdy w 1960 została współautorką i kierowniczką zespołu przygotowującego powieść radiową z życia wsi W Jezioranach, wprowadziła zwyczaj zbierania pomysłów i dokumentowania tematu w terenie, tak jak przy tworzeniu reportaży.

Pierwszym słuchowiskiem Zofii Posmysz była Pasażerka z kabiny 45 z 1959 roku (temat lagrowy podjęła więc 14 lat po uwolnieniu z obozu). Rok później powstało - też wysnute z obozowych doświadczeń - słuchowisko, a następnie opowiadanie Ave Maria, o dziewczynie, która pierwszy raz w życiu zetknęła się z muzyką w Birkenau, wzięła u więźniarek lekcje klasycznego śpiewu i przeżyła obóz dzięki temu, że występowała na koncertach z lagrową orkiestrą. Na następnych kilka lat Posmysz oddała się tematyce współczesnej. Historia skomplikowanej miłości ucznia do wiejskiej nauczycielki powstała najpierw jako słuchowisko Zanim mnie pan pozna, następnie opowiadanie Szczęście pani Janiny, w końcu scenariusz (nieudanego) filmu Janusza Weycherta Cierpkie głogi (1966). Słuchowisko Palę Martina Edena stało się podstawą scenariusza filmu Mały Juliana Dziedziny (1970) - o tragicznym losie chłopca, któremu nie udaje się wyrwać się z hotelu robotniczego do lepszego, miejskiego, kulturalnego życia. Z inspiracji reportażami - własnymi lub cudzymi, jak wyznała pisarka - powstały też powieści Mikroklimat (doktorantka zderza się z realiami pegeerowskiej wsi; 1975) i Cena (1978) o lekarce, która za wszelką cenę chce odciąć się od wiejskich korzeni, przez co ponosi klęskę w życiu rodzinnym. W utworach współczesnych Zofia Posmysz często analizuje psychologiczne koszty migracji społecznych, przemian cywilizacyjnych i obyczajowych.

W utworach o tematyce obozowej, wszak znanej jej boleśnie z autopsji, pisarka zmierza w stronę autobiografii. Wakacje nad Adriatykiem (1970), apologia obozowej przyjaźni dwóch więźniarek, są jeszcze finezyjnie wystylizowane; schemat opowieści rycerskiej zderza się tu z rzeczywistością kacetu. Jedno z trzech opowiadań składających się na tom Ten sam doktor M (1981), tytułowe, mówi już wprost o zasłudze lekarza, współwięźnia i dobroczyńcy autorki, doktora Mąkowskiego. We wspomnieniach Do wolności, do śmierci, do życia opowiada o tragicznych losach więźniarek wracających w 1945 roku do kraju z obozu w Neustadt Glewe do Polski przez tereny opanowane przez żołnierzy radzieckich. W opowiadaniu z 2008 roku Chrystus oświęcimski pisarka kreśli historię lagrowego talizmanu - medalika wykonanego w warsztatach Auschwitz i ofiarowanego jej z miłością przez współwięźnia, zamordowanego za udział w obozowej konspiracji kpt. Tadeusza Paolone, pseud. Lisowski.

 

"W Auschwitz spotkałam ludzi, o których nie mam wątpliwości, że byli święci. Uważam, że to jedyny temat, na który warto by mi było jeszcze pisać" - wyznała Zofia Posmysz.


Twórczość:

  • Pasażerka. Warszawa 1962, Czytelnik;
  • Wakacje nad Adriatykiem. Warszawa 1970, Czytelnik;
  • Mikroklimat. Warszawa 1975, Książka i Wiedza;
  • Miejsce na ścianie [wybór słuchowisk]. Warszawa 1977, Wydawnictwo RTV;
  • Cena. Warszawa 1978, LSW;
  • Ten sam doktor M. Warszawa 1981, Iskry;
  • Do wolności, do śmierci, do życia. Warszawa 1996, Wydawnictwo von Borowiecky;
  • Chrystus oświęcimski. "Wyspa \ kwartalnik literacki" nr 1 (5) 2008.

Autor: Andrzej Kaczyński, maj 2010