Jest za to język – język zmysłowego opisu, umiejętnie wykorzystujący elementy gwarowe, przywodzący na myśl realizm magiczny, a przy tym dążący do stanu zgody i równowagi z opisywanym światem. Dariusz Nowacki pisze:
Nie znajdziemy tu ani cukierkowatej czułostkowości, ani – co dziś najczęściej się pojawia – katalogu okrutnych traum i pomniejszych zranień nabytych w dzieciństwie.
Można przy tym powiedzieć, że osiągnięcie tej równowagi wymaga właśnie długiego trwania dziecięcej perspektywy. W jednym z najciekawszych zdań całej książki, ojciec mówi do Wioli:
Dziwnie jest urządzony ten świat (…) Nawet nie zdążyłem się obejrzeć, już nazywają mnie starym, a przecież w środku jestem jak te guguły.
Tytułowy regionalizm oznacza kwaśne, niedojrzałe owoce, co czyni z niedojrzałości jeden z głównych tematów książki. Przywoływanie niedojrzałości za pomocą kwaśnych owoców, a nie na przykład psychologicznego opisu, odsłania jeszcze jedną istotną właściwość omawianej twórczości. Otóż Grzegorzewska jest z pewnością najciekawsza w tych momentach, gdy operuje konkretem, gdy przyznaje mu pierwszeństwo nad stwierdzeniami natury ogólnej.
"Guguły" zostały przełożone na angielski przez Elizę Marciniak. Powieść, która w tłumaczeniu nosi tytuł "Swallowing Mercury", przyniosła Grzegorzewskiej nominację do prestiżowej nagrody Man Booker International Prize. Kapka Kassabova entuzjastycznie recenzowała w "The Guardian":
Pisarstwo Greg jest ożywcze – wolne od stylistycznej szarży, dostrojone do materiału, zmysłowo nasycone. Moc jej prozy staje się szczególnie mocno odczuwalna w końcówce powieści. Zdaje się wzrastać wraz z główną bohaterką.
Wydane w 2017 roku "Stancje" stanowią swobodną kontynuację jej poprzedniej powieści. Okraszając swoją książkę plastycznym językiem, Grzegorzewska opisuje dalsze perypetie Wioli po wyjeździe na studia do Częstochowy ze wsi. Nowa rzeczywistość stanowi dla niej pole do reinterpretacji samej siebie podczas mieszkania w tytułowych stancjach – miejscach nieoczywistych, jak na przykład hotel robotniczy czy klasztor.
W 2017 roku ukazał się również nowy tomik poezji Grzegorzewskiej, "Czasy Zespolone". Poetka układa mozaikę różnych okresów: wojny, swojego dzieciństwa i teraźniejszości.