Od 1987 pracował indywidualnie, kontynuując zarówno formalne, jak ideowe zdobycze z lat współpracy jako KwieKulik. Przywiązywał duże znaczenie zwłaszcza do wątku, który zarzuciła w swych pracach Zofia Kulik, mianowicie do bezpośredniego reagowania i interweniowania (w formie listów, protestów, akcji) na wynaturzenia zaobserwowane w życiu społecznym. Podobnie jak w latach działalności KwieKulik Przemysław Kwiek nadal traktował wszystkie "życiowe przypadki" jako materiał sztuki Działań. Dla swych wystąpień, obejmujących wiele odmian sztuki multimedialnej, od początku samodzielnej działalności stosował określenie "appearance". W latach 90. wzbogacił repertuar swych zajęć o tradycyjne malarstwo sztalugowe, traktowane wszakże w nietradycyjny sposób, a mianowicie jako jeszcze jeden element poczynań o charakterze interwencyjnym. Ponadto artysta znany był w swym środowisku, zarówno artystycznym, jak w miejscu zamieszkania, jako organizator i działacz społeczny.
Sztuka duetu KwieKulik, zwłaszcza u swego początku, pozostawała pod dużym wpływem teorii Formy Otwartej Oskara Hansena, artyści przez wiele lat posługiwali się stworzonymi przez Hansena terminami. Już w czasie studiów działania obojga przestały zmierzać w kierunku tworzenia skończonych, materialnych dzieł sztuki, a skupiały się na samym procesie. Szczególną rolę odgrywać zaczęła tym samym dokumentacja procesu oraz problem złożonej, wielopoziomowej relacji między dziełem, procesem twórczym i dokumentacją. Nieprzypadkowo, już jako KwieKulik, założyli w swojej pracowni na warszawskiej Pradze w 1973 roku Pracownię Działań, Dokumentacji i Upowszechniania (PDDiU), rodzaj prywatnej instytucji, którą Jerzy Truszkowski porównywał do Biura Poezji Andrzeja Partuma oraz nazwał "alternatywną, prywatną instytucją pozainstytucjonalną". W ciągu kilku dekad KwieKulik zgromadzili unikatowy, niezwykle obszerny zbiór dokumentacji polskiej neoawangardy, od lat 80. przechowywany w domu Zofii Kulik w Łomiankach. Od samego początku gromadzony materiał był udostępniany i prezentowany na pokazach (m.in. dla Josepha Beuysa). W latach 70. w pracowni-mieszkaniu KwieKulik odbywały się również wystawy. Dzisiaj zbiór służy jako niezastąpione źródło materiałów i informacji dla historyków sztuki, zwłaszcza zajmujących się sztuką neoawangardową lat 70. (np. Łukasz Ronduda).
Działając na styku prywatnego i publicznego w PDDiU, także w swych działaniach duet KwieKulik wielokrotnie wykraczał poza bezpieczne pole zarezerwowane sztuce. Już w 1970 roku, po dyplomie Przemysława Kwieka (1970), a przed dyplomem Zofii Kulik (1971), wspólnie z Janem Wojciechowskim i Bartkiem Zdrojewskim oraz kilkunastoletnią siostrą Kwieka, Urszulą Kwiek, wybrali się na dokumentowaną "Wycieczkę" po Warszawie, wchodząc w relacje z napotkanym otoczeniem, a także (niejako mimochodem) ujawniając jego opresyjny charakter – zwłaszcza w otoczeniu Pałacu Kultury i na placu Defilad, gdzie trafili po wizycie na cmentarzu oraz blokowisku (Bródno). Zofia Kulik zabrała ze sobą na "Wycieczkę" kawałek białego płótna – ekran, który rozkładała w odwiedzanych miejscach. Artystka mówiła w wywiadzie udzielonym przez KwieKulik Maryli Sitkowskiej:
W roku 1988 doprowadził do powstania Stowarzyszenia Artystów Sztuk Innych (SASI), które planował powołać już w 1980–1981. W 1994 i 2001 był pomysłodawcą i organizatorem z ramienia SASI dwu edycji Ogólnopolskiego Festiwalu Pojawień się i Wyglądów w Muzeum Narodowym w Warszawie.