Dość „standardowe” – jak twierdził – początki edukacji muzycznej odcisnęły na Alexewiczu wyraźne piętno, którego trudno nie łączyć z tak często wskazywaną u niego dojrzałością artystyczną. O dużej samoświadomości pianisty niech świadczy jeszcze jedno wspomnienie młodzieńczych lat aktywności w chórze – opis wykonania VIII Symfonii Es-dur „Tysiąca” Gustava Mahlera pod dyrekcją Jacka Kasprzyka:
Czułem, jakbym nagle znalazł się na zupełnie innej płaszczyźnie rzeczywistości. Pamiętam to uczucie do dnia dzisiejszego i myślę, że Mahler na zawsze pozostanie kompozytorem bliskim mojemu sercu, ponieważ ja sam staram się siebie zmotywować, aby środkami wyrazu uzyskać podobny efekt muzyczny. Co jest bardzo trudne, bo wymaga nie tylko umiejętności pianistycznych, ale także siły przekazu oraz dobrego podejścia psychologicznego. Świadomości, w jaki sposób słuchacz percypuje muzykę.
Naukę fortepianu kontynuował u prof. Pawła Zawadzkiego na Akademii Muzycznej im. Karola Lipińskiego we Wrocławiu, a następnie w Zürcher Hochschule der Künste w klasie prof. Konstantina Scherbakova. Obecnie oprócz działalności koncertowej wykłada na macierzystej uczelni.
Polak w finale
Rozgłos przyniosły mu liczne triumfy konkursowe. Na polskim gruncie było to m.in. dwukrotne zajęcie I miejsca na Ogólnopolskim Konkursie Pianistycznym im. Fryderyka Chopina (2017, 2020). Sukces zagwarantował mu udział w XVIII Międzynarodowym Konkursie Pianistycznym im. Fryderyka Chopina w Warszawie, na którym doszedł do III etapu i został wyróżniony nagrodą im. prof. Zbigniewa Drzewieckiego. O tym, że występy te (i werdykty!) nie przeszły bez echa, wymownie świadczą uzasadnienia nominowania pianisty do Paszportu Polityki:
[...] za nowoczesne, przemyślane, w najlepszym znaczeniu słowa indywidualne ujęcia muzyki Chopina na tegorocznym konkursie. Za coraz rzadszą świadomość, że mądra interpretacja wymaga dogłębnych studiów nad kontekstem, że rodzi się przede wszystkim w głowie, a nie pod palcami wirtuoza (Dorota Kozińska).
...nawet jeśli jedno jury go nie doceniło, to nie znaczy, że ma go nie docenić inne (Marlena Wieczorek).
Mimo że o idei rywalizacji w sztuce Alexewicz wypowiada się z pewnym dystansem, wydaje się, że równie niechętnie spoczywa na laurach – w 2025 roku ponownie stanął w szranki podczas XIX Konkursu Chopinowskiego, na którym zdobył V nagrodę. Otrzymał również szereg nagród pozaregulaminowych: nagrodę dla najwyżej ocenionego Polaka, nagrodę Swiss Classic Maggiore dla najlepszego polskiego pianisty i nagrodę dla wybitnej osobowości scenicznej.