Jej droga wiodła od fabrycznego krajobrazu Bytomia do Nagrody Pulitzera. Dramatopisarka o polskich korzeniach z amerykańskim obywatelstwem. W swoich tekstach mówi o dotykających kobiety problemach ekonomicznych i klasowych, nie stroni od wątków autobiograficznych.
Na świat przyszła w Bytomiu w 1985 roku. Jako kilkulatka emigrowała razem z mamą do Stanów Zjednoczonych. Dorastała w New Jersey – tam też kończyła pierwsze szkoły. Miasto jej dorastania, ze względu na industrialny pejzaż, było dla niej podobne do...Bytomia. Jest absolwentką University of Chicago oraz Yale University (Yale School of Drama), uczyła się także w słynnej prywatnej szkole Juillard w Nowym Jorku.
Od dziecka uwielbiała pisać, choć do cichych artystycznych zajęć, takich jak rysowanie czy tworzenie opowiadań zmusiła ją trudna sytuacja rodzinna – mała Martyna, razem z matką i siostrą, były uzależnione od nastrojów agresywnego ojczyma. Do wzięcia udziału w konkursie na sztukę teatralną namówiła ją nauczycielka. Konkurs wygrała, a do teatru pierwszy raz poszła już jako nastolatka, na musical "Cabaret" w Studio 54, budynku legendarnego klubu, w którym bywał Andy Warhol, a urodziny wyprawiał m.in. Giorgio Armani. Widowisko w reżyserii Sama Mendesa urzekło Majok do tego stopnia, że postanowiła związać z teatrem swoją przyszłość. Jak mówiła:
To był niesamowity spektakl – smutny, śmieszny, sexy, wzruszający – śmiałam się, płakałam, była zachwycona.
Początkowo myślała o aktorskiej przyszłości, zapisała się na szkolne zajęcia teatralne. Czuła jednak, że to nie to, męczyła się w rolach, z którymi nie mogła się utożsamić. Na dramatopisarstwo na Yale dostała się za pierwszym razem, pomogło jej w tym stypendium dla dzieci emigrantów (Merage Foundation Fellowship for The American Dream). Studia ukończyła w 2012 roku. Już w pierwszych sztukach wykazywała zainteresowanie trudnymi społecznymi i ekonomicznymi tematami: "Mouse in a Jar", wystawione m.in. w Red Tape Theater w Nowym Jorku, opowiadało o relacji matki (cierpiącej na syndrom sztokholmski z powodu przemocowego męża) i dwóch córek żyjących w mieszkaniu w przyziemiu; "the friendship of her thighs", kolejny tekst poruszający problem przemocy wobec kobiet, został nagrodzony Jane Chambers Student Feminist Playwriting Prize (2011); "reWilding" przedstawiało żyjącą na marginesie cywilizacji społeczność ludzi "zapomnianych i obcych". W "Queens" i jednoaktówce "John, who's here from Cambridge" poruszyła temat bliski jej własnej biografii – trudów emigracji i prób wiązania końca z końcem. Na pytanie o jej największą inspirację wskazuje bowiem swoją matkę – Polkę-emigrantkę, której zmagania z losem obserwowała przez lata. Druga z wymienionych sztuk zainspirowała Majok do napisania "Cost of living", który to tekst w 2018 roku przyniósł jej jedno z najbardziej prestiżowych wyróżnień w dziedzinie literatury i sztuki – Nagrodę Pulitzera w dziedzinie dramatu.
"Cost of living”, przez jurorów nagrody określone jako sztuka "szczera i oryginalna", przedstawia dwie niełatwe relacje – bezrobotnego byłego kierowcy ciężarówki i jego sparaliżowanej byłej żony oraz młodego mężczyzny z mózgowym porażeniem dziecięcym i jego opiekunki. Dramat nagrodzony został także szeregiem innych nagród, m.in. Lucille Lortel Outstanding New Play, Edgerton New Play, czy Women's Invitational Prize podczas festiwalu New Play w Ashland; znalazł się także na ważnej liście amerykańskiej grupy Kilroys składającej się z kobiet aktywnie wspierających dramatopisarki i walczącej z dominacją mężczyzn w sztuce.
Pierwszą polską produkcją inscenizującą tekst Majok – i jednocześnie europejską premierą dramatu – było "Ironboud" w Teatrze Narodowym w Warszawie. Spektakl w reżyserii Grzegorza Chrapkiewcza zaprezentowany był premierowo w marcu 2019 roku. To, ponownie, historia pracującej w fabryce imigrantki Darii i jej walki o godne życie i miłość; historia ukazująca dwadzieścia lat z niełatwego, amerykańskiego życia głównej bohaterki. Na tekst Majok Chrapkiewicz trafił przypadkiem – trochę tak, jak i ona sama przypadkiem trafiła do teatru. Reżyser natknął się na informację o artystce podczas lektury New York Timesa i skontaktował się z nią na Facebooku. Majok przesłała Chrapkiewiczowi dwie sztuki – oprócz "Ironbound" także szczególnie docenione "Cost of living". Wybór padł na pierwszy z dramatów, ze względu na obecność "tematów bardzo ważkich dla Polaków", jak mówił reżyser, mając na myśli emigrację oraz walkę o przetrwanie w obcym środowisku. Główną rolę w przedstawieniu zagrała Ewa Konstancja Bułhak.
Teatr jest dla Majok miejscem poszukiwania prawdy, a za sukces uznaje uzyskanie klarowności w dramacie oraz umiejętność przeniesienia na scenę zaobserwowanych obrazów. Majok nie wymyśla światów, ale tworzy z tego, co dane – czerpie z życia, nierzadko ukazującego się w swoich najbardziej rozpaczliwych przejawach. Jej sztuki wystawiane były w wielu amerykańskich teatrach (m.in. w Los Angeles, Filadelfii, San Diego, czy Dallas), a także w australijskim Melbourne. W 2018 roku rozpoczęła pracę nad scenariuszem serialu dla telewizji HBO.
Źródła: martynamajok.com, gazeta.pl, rp.pl, e-teatr.pl; oprac. MO, maj 2019.