Wójciński stał się jedną z najlepiej rozpoznawalnych postaci polskiego jazzu m.in. dzięki regularnym koncertom w warszawskim klubie Pardon, To Tu, w którym kontrabasista występował z takimi formacjami jak Hera lub Charles Gayle Trio, w duecie z trębaczem Wojciechem Jachną czy na koncercie solowym.
Ksawer Wójciński - The Soul from Culture.pl on Vimeo.
W 2014 r. do sklepów płytowych trafił solowy album Wójcińskiego, "The Soul", na którym artysta zagrał na kontrabasie, fortepianie, gitarze, perkusji, a także zaśpiewał. W rozmowie z Polska The Times tłumaczył:
Muzyka zawarta na tym albumie jest podsumowaniem pewnego etapu w moim życiu. Jest to swego rodzaju podróż w głąb siebie. Podróż mająca na celu odnalezienie siebie i swoich korzeni.
Wójciński współpracował już z takimi twórcami jak m.in. amerykański pianista Uri Caine (w trio z Robertem Raszem nagrali album "Szpilman", prezentujący jazzowe interpretacje kompozycji warszawskiego kompozytora), saksofonista Charles Gayle, który jest jedną z najważniejszych postaci nowojorskiej awangardy jazzowej, a także z Michaelem Zerangiem, Nicole Mitchell czy Marco Eneidim (Wójciński był członkiem kwartetu, z którym amerykański saksofonista nagrał koncertowy album "Panta Rei"). Kontrabasista wszedł również w skład Ad Libitum Ensemble, prowadzonej przez hiszpańskiego pianistę Agustiego Fernandeza improwizującej orkiestry, która powstała, by zagrać jeden koncert podczas warszawskiego festiwalu muzyki improwizowanej Ad Libitum.
Występował i nagrywał również z polskimi twórcami, takimi jak Mikołaj Trzaska, Raphael Rogiński, Wacław Zimpel czy grupy Emergency i Hera. Wraz ze śpiewaczką Maniuchą Bikont kontrabasista tworzy duet Maniucha i Ksawery, wykonujący muzykę tradycyjną; w 2017 r. ukazał się album duetu pt. "Oj borom, borom".
Ksawery Wójciński - sylwetka from Culture.pl on Vimeo.
Obecnie artysta występuje też w Wójciński/Szmańda Quartet, w którym gra z perkusistą Krzysztofem Szmańdą, a także braćmi: Maurycym (trąbka) i Szymonem (fortepian). W 2014 r. kwartet wydał debiutancki album "Delusions". W rozmowie z portalem jazzarium.pl wspominał:
To, że gram na kontrabasie zawdzięczam właściwie Szymonowi, który grał na basie, na trąbce, na gitarze… przecierał szlaki. Z Maurycym wiele lat temu nagrywaliśmy totalnie eksperymentalną muzykę. Mieliśmy i mamy bardzo silny wpływ na siebie.