Czy potrafię się z siebie śmiać?
Janusz Orlik w rozmowie z portalem taniecpolska.pl mówił:
Nie mam wypracowanego stylu, interesuje mnie to, jakie nowe środki wyrazu mogę znaleźć i wykorzystać. Liczy się przede wszystkim muzyka, to właśnie od materiału muzycznego rozpoczynam każda swoją pracę nad spektaklem.
Od samego początku kariery tancerz tworzy również własne prace choreograficzne, prezentując je w Polsce i zagranicą. Jest autorem spektakli "Exérese monobloc" (2004), "a bliźniego swego jak siebie samego" powstałego w ramach pierwszej edycji Solo Projekt 2006 (Stary Browar, Poznań) czy "Live on stage"(2008). To - jak pisze Orlik - spektakl o scenie, o wyborach artysty, o tym co robi, jak się prezentuje, jak się sprzedaje. O znalezieniu się w niewłaściwym miejscu w niewłaściwym czasie, o braku pomysłów, o ich nadmiarze, o zaspokajaniu oczekiwań widza, o tworzeniu za dużo, o robieniu za mało. O piosence, o tańcu, o żarcie, o wygłupie i o kpinie, o umiejętnościach i o ich braku. O prezentowaniu i o przeginaniu. O występie - na serio, na scenie, na żywo. Artysta na portalu taniecpolska.pl przyznaje:
Praca solowa to jedna z najtrudniejszych form wypowiedzi to bardzo samotna i ciężka praca." Live on stage" jest dla mnie odpowiedzią na serię pytań: czy potrafię się z siebie śmiać, czy potrafię rozbawić publiczność?
Na wysokich obcasach
W 2007 roku Janusz Orlik wystąpił w spektaklu towarzystwa gimnastycznego „nic”. Dwa lata później wziął udział w spektaklu "Happy" w choreografii Nigela Charnocka, którego był asystentem (Stary Browar, Poznań). W 2010 roku uczestniczył w spektaklu "Forces" zespołu Kwaad Bloed. W styczniu 2011 roku wraz z artystami z Anglii, Bułgarii, Chorwacji i Grecji Orlik wziął udział w tygodniowej rezydencji w Londynie, rozpoczynając pracę nad nowym spektaklem Nigela Charnocka pod roboczym tytułem "Cold Tongue". Poza tym występował m.in. w "Wysokich obcasach" (Opera Krakowska, 2007), "Alfie" (Scena Tańca Współczesnego, Poznań 2009), "Folku" (Szkoła Tańca i Baletu Fouetté, Poznań 2009). W 2001 roku Orlik zdobył I nagrodę w konkursie choreograficznym „Das Podium” (Linz, Austria) za spektakl "Monodrama", który był prezentowany również na "III Gdańskich Debiutach Młodych Choreografów".
Janusz Orlik regularnie współpracuje także z poznańskim programem Stary Browar Nowy Taniec. Wspólnie z kuratorką tańca Joanną Leśnierowską przygotował m.in. spektakl "Insight", w którym - jak czytamy na stronie internetowej - poszukuje fizycznej i wizualnej reprezentacji dla emocjonalnych stanów wyalienowania z otaczającej nas rzeczywistości:
Umieszczając bohatera w jednocześnie realnej i metaforycznej przestrzeni sceny gęstej od mikro gestów, cieni i głosów, spektakl zderza ze sobą świat zewnętrzny i wewnętrzny oferując nam wgląd w niejednoznaczne, często wszystkim nam bliskie, emocjonalne stany. Przełożone na intensywny język ruchu i obrazu, wciągają nas w pełna napięcia podróż labiryntem ludzkiego ciała dzień po dniu zderzającego się z kakofonią otaczających go bodźców.
Jednak w Polsce Orlik znany jest przede wszystkim z reinterpretacji legendarnego "Święta wiosny" Strawińskiego. Artysta wspominał:
To pierwszy mój spektakl grupowy, zależy mi na pełnym zaangażowaniu i zrozumieniu między tancerzami. Chciałbym pracować, prowokować do dyskusji, spotykać się z publicznością, bawić, rozśmieszać i wzruszać, pobudzać do refleksji -mówi artysta. Spektakl , dzięki wsparciu Instytutu Adama Mickiewicza pokazywany był m.in. w Pekinie.