Jego kariera zaczęła się w 1995 roku na wydziale mody w Saint Martins, a zakończyła z hukiem 10 lat później, kiedy Arkadius zbankrutował i musiał zamknąć swój polski butik. W 2006 roku zniknął nie tylko ze świata mody, ale też „dla świata” w ogóle. O tym, gdzie mieszka i czym się zajmuje, wiedzieli nieliczni. O swoim miejscu zamieszkania poinformował dopiero w styczniu 2015 roku – to brazylijskie miasto Salvador. Powrócił jednocześnie z kolekcją ready to wear – nie będzie pokazów, nie będzie butiku, a ubrania będą sprzedawane tak, jak dzieła sztuki – w limitowanych edycjach. Po niepowodzeniach związanych z projektem P-iFashion (Politically Incorrect Fashion) artysta znów zniknął. Wrócił w 2025 roku wraz z głośną wystawą retrospektywną „Arkadius. Wielkie namiętności. Konfrontacje” w Centralnym Muzeum Włókiennictwa w Łodzi, przygotowaną przez kuratora Marcina Różyca.
Początki kariery
Arkadius, podczas pokazu swojej kolekcji, London Fashion Week, 2001, fot. Adrian Dennis AFP / East News
Urodzony w Parczewie w województwie lubelskim polski projektant w latach 90. był wymieniany jako nadzieja awangardowej mody obok Alexandra McQueena czy Stelli McCartney. Od małego ubierał się odważnie i potrafił odbywać autobusowe pielgrzymki do Warszawy, żeby polować na okazje w Domach Centrum. Uwierzył, że może być projektantem, kiedy przeczytał, że wielki Yves Saint Laurent także pochodził z małej mieściny. Na realne kroki w stronę realizacji marzenia zdecydował się dopiero jako dwudziestoparolatek. Rzucił studia pedagogiczne w Krakowie, zarobił niezłe pieniądze na wakacyjnej pracy, zapisał się na kurs angielskiego, a potem na kurs przygotowawczy do Central Saint Martins. Jej profesorowie po raz pierwszy zobaczyli kandydata na studenta, który przybył zza żelaznej kurtyny.
Już na pierwszym roku zaczął sprzedawać swoje projekty, a jego pokaz dyplomowy został zauważony przez jedną z najsłynniejszych krytyczek mody – Suzy Menkes. Menkes wychwalała też jego debiutancką kolekcję Lucina,O!, którą pokazał na London Fashion Week 2000. Tematem kolekcji był poród – modelki mazały się czerwoną farbą po białych materiałach o rzeźbiarskich konstrukcjach. „To narodziny nowego millennium” – pisała w „International Herald Tribune”. Arkadius trafił - pod opieką stylistki i ikony mody, Isabelli Blow - na brytyjskie salony. Jego ubrania prezentowano zarówno w szacownym „Harpers Bazaar”, jak i w awandargowym „I-D” czy „The Face”.
Najsłynniejsze kolekcje