Jan Lutyk, projektant wykształcony tak w zakresie samego wzornictwa, jak i antropologii kulturowej, fotografii i etnologii, koncentruje sie przede wszystkim na samym procesie projektowania i technologii powstawania produktów. W "Ribbon chair" to właśnie materiał i sposób produkcji odgrywają kluczową rolę, poniekąd determinując sukces całego projektu. Lutyk bawi się tutaj sklejką, dając jej nowe życie, naginając ją pod niemożliwymi, zdawać by się mogło, kątami, myśląc w kategoriach tak ekologicznych, jak i ekonomicznych.
Badając właściwości wybranego materiału, projektant eksperymentuje z nim, słuchając jego potrzeb i obserwując reakcję na wygięcia i zastosowane kąty. W efekcie powstał produkt jak najtańszy w produkcji, zatem priorytetem było tutaj użycie jak najmniejszej ilości materiału, która jednak byłaby w stanie zapewnić stabilność całej konstrukcji.
Odważnie zarysowana linia taboretu przypomina nieco wstęgę Mobiusa, użytkownik bowiem ma wrażenie, że stołek złożony jest z jednego misternie zawiniętego elementu. Tymczasem "Ribbon chair" składa się tak naprawdę z trzech identycznych modułów-nóg, spojonych pod spodem siedziska. Takie modułowe potraktowanie projektu jeszcze bardziej podnosi jego ekonomiczność. Do produkcji wykorzystano drewno buku, łatwodostępne i tanie.
Niewatpliwą zaletą stołka jest również jego lekkość. Całość waży mniej niż 1,5 kilograma, co czyni z "Ribbon chair" mobilny mebel, który dodatkowo można łatwo przechowywać jeden na drugim, oszczędzając miejsce.
"Ribbon Chair” dostrzeżono już na Lodz Design Festival w 2012 roku, gdzie przyznano mu pierwszą nagrodę w konkursie Make Me! Od tamtej pory taboret zrobił międzynarodową karierę, wygrywając między innymi Red Dot Design Concept Award i DMY w Berlinie w 2013 roku. Projekt Lutyka jest regularnie pokazywany na wystawach polskiego designu, reprezentując to, co w polskim wzornictwie świeże i najlepsze. Śmiałe linie taboretu są na tyle rozpoznawalne i zapadające w pamięć, że powoli znajduje on dla siebie miejsce wśród najnowszych ikon wzornictwa znad Wisły. "Ribbon Chair" ma szanse na dołączenie do stałej plejady gwiazd polskich siedzisk obok organicznych kształtów foteli Modzelewskiego i dmuchanych stołków Zięty.