Po całkowitym otwarciu retabulum oczom ukazują się na skrzydłach następujące reliefy: "Nawiedzenie przez Marię św. Elżbiety", "Boże Narodzenie" i "Pokłon Trzech Króli", "Ucieczka Św. Rodziny do Egiptu", "Ofiarowanie Chrystusa" i "Zaśnięcie Marii", w korpusie zaś tytułowe "Zwiastowanie Marii", ujęte całopostaciowymi wyobrażeniami świętych Jana Chrzciciela i Jadwigi Śląskiej oraz półpostaciowymi przedstawieniami świętego Jana Ewangelisty i diakona (Wincentego?). Uzupełniają je przedstawienia w zwieńczeniu i predelli, widoczne także przy nastawie zamkniętej: nad korpusem - "Koronacja Marii" ujęta półpostaciami świętej niewiasty (Elżbiety Turyńskiej?) i diakona (Wawrzyńca?), zwieńczona figurami aniołów; w predelli - półpostaciowe przedstawienia sześciorga świętych, z których z pewnością (dzięki atrybutom) zidentyfikować można Jana Chrzciciela, Augustyna i Katarzynę z Aleksandrii.
Ten rozbudowany program ikonograficzny został wyraźnie podporządkowany idei przewodniej - głoszeniu chwały Matki Boskiej jako współodkupicielki i pośredniczki wiernych. Obszerny wątek stanowią przedstawienia ukazujące boskie rodzicielstwo Marii: "Zwiastowanie" w korpusie ujmuje aż pięć scen z cyklu dzieciństwa Chrystusa. Równocześnie podkreślona została nadzwyczajna łaska związana z tym rodzicielstwem: poświęcenie Bogu (obecność Marii w świątyni jerozolimskiej) oraz dziewiczość macierzyństwa. Mówią o nim motywy symboliczne wprowadzone do "Zwiastowania" - przede wszystkim jednorożec na kolanach Marii.
Wedle średniowiecznych bestiariuszy, swą genezą sięgających późnoantycznego tekstu tzw. Fizjologa, jedyny róg tego zwierzęcia miał liczne lecznicze i magiczne właściwości. Równocześnie jednorożce, płochliwe i zwinne, było trudne do schwytania. Obłaskawić je potrafiły jedynie dziewice. Śpiewem zwabiały jednorożce i uspokajały pieszczotami na swym łonie, umożliwiając pojmanie zwierzęcia myśliwym. Na omawianym pentaptyku w roli "łowczego" występuje archanioł Gabriel, ukazany w momencie zwiastowania Marii dobrej nowiny, z rogiem myśliwskim przy ustach. W interpretacji Fizjologa jednorożec identyfikowany był z "nieuchwytnym" Bogiem-Chrystusem, którego "pojmać" dla rodu ludzkiego zdolna była jedynie Maria.
Na maryjny charakter przedstawienia jednorożca zdają się wskazywać także inne motywy wprowadzone do "Zwiastowania", znane częściowo z "Litanii Loretańskiej", a zaczerpnięte z maryjnie interpretowanych tekstów starotestamentalnych ("Psalmów", "Pieśni nad Pieśniami" i ksiąg prorockich). Są to: oddzielająca Gabriela od Marii "brama zamknięta" (a zarazem litanijna "brama złota"), oraz widoczne w tle - "wieża Dawidowa", "krzew gorejący" (z popiersiem Jahwe w koronie), "studnia wód żywych" i "złota urna".
Fundamentalny udział Marii w odkupieniu podkreślono także poprzez akcentowanie idei jej dobrowolnej ofiary z syna oraz współcierpienia z nim w trakcie jego Pasji. Aż w trzech scenach pierś Marii przeszywa Miecz Boleści: w "Odnalezieniu Chrystusa w Świątyni", "Modlitwie w Ogrójcu" i "Ukrzyżowaniu". Wyrazem najwyższych zasług Matki Bożej dla dzieła zbawienia jest dostąpienie przez nią nadzwyczajnej chwały u kresu ziemskiego żywota - pozbawionej cierpień śmierci ("Zaśnięcie"), i u początku życia wiecznego - wyniesienie do królewskiej godności w niebie ("Koronacja").
Ten wybitnie mariologiczny program nastawy uzupełniony został o wątek eklezjologiczny. Do idei Kościoła powszechnego nawiązują sceny ukazujące Marię jako służebnicę w świątyni oraz umieszczenie szeregu przedstawień w kontekście sakralnej architektury i sakramentów kościelnych. Z kolei liczne przedstawienia świętych - w tym patronów diecezji i katedry wrocławskiej (Jan Chrzciciel i Jadwiga) - unaoczniają ideę Kościoła lokalnego.
Jak się wydaje, wymowa figuralnej dekoracji retabulum jest znacznie bogatsza i wyraża indywidualne kulty jego zleceniodawców. Ich postaci zapewne wyobrażono w grupie klęczących mężczyzn i kobiet ukazanych na kwaterze z Marią - służebnicą świątyni. Kilkoro z nich trzyma w złożonych rękach sznury modlitewne, zaś nad nimi widoczna jest łacińska inwokacja do Marii-Bogurodzicy. Przyjąć więc można, iż wyobrażono tu członków Bractwa Różańcowego, odnotowanego po raz pierwszy we Wrocławiu w 1481 roku i poświęconego właśnie Matce Bożej.
Uzasadnione są zatem przypuszczenia, iż cały mariologiczny program retabulum wyrasta z kultu różańca intensywnie popularyzującego się od 4. ćwierci XV wieku w całej Europie. Często był on ściśle powiązany z ugruntowującą się wiarą w niepokalane poczęcie Marii, do którego aluzję czynić mogły wspomniane wyżej motywy zaczerpnięte z "Litanii Loretańskiej". Na pełne odczytanie w tym kontekście czekają także inne elementy indywidualizujące przedstawienia mariackiego ołtarza z Wrocławia, np. rzadkie wyobrażenie małego Chrystusa z mobilnym urządzeniem do nauki chodzenia (sustentaculum) w scenie Infantia Christi, czy zupełnie pozbawiona analogii obecność postaci Marii Bolesnej w kompozycji kwatery z "Modlitwą w Ogrójcu".
W parze z oryginalnością i bogactwem treści idzie bogactwo efektów plastycznych wrocławskiej nastawy. W sposób typowy dla malarsko-snycerskich retabulów są one stopniowane: od "płaskiego" malarstwa ołtarza zamkniętego, przez półplastyczny relief pierwszego otwarcia, ku rzeźbie pełnej otwarcia uroczystego. Od kwater wielobarwnych z nieznacznym udziałem złota w tłach, przez pola z obfitszym jego zastosowaniem, po szczodrze złocone partie rzeźbione. Niezwykle oryginalny jest natomiast sposób ukształtowania korpusu z obniżeniem jego środkowej partii, w której umieszczono scenę "Koronacji". Dzięki temu rozwiązaniu, znajdującemu rzadkie analogie w południowo-zachodnich Niemczech, scena niebiańskiej chwały Marii przynależy zarówno do treściowego posłania korpusu jak i jego zwieńczenia.
Wrocławska nastawa powstała na fali fundacji wielkich retabulów, jaka ogarnęła Śląsk od lat 60. XV wieku. Przypadała zatem na czas stopniowego wygaszania niepokojów wojen religijnych w Królestwie Czeskim oraz idącej za tym stabilizacji społecznej i wzrostu ekonomicznego. Proces ten rozpoczęło ustawienie w 1462 roku na ołtarzu głównym wrocławskiego kościoła św. Elżbiety nastawy malowanej przez Hansa Pleydenwurffa (zachowanej dziś tylko fragmentarycznie), sprowadzonej z Norymbergi. Lokalnym wytworem był natomiast rzeźbiony i malowany poliptyk ołtarza głównego kościoła ŚŚ. Piotra i Pawła w Legnicy, ukończony w 1466 roku - zapewne dzieło wrocławskiego warsztatu Mikołaja Obilmana. Niewykluczone, iż pod kierunkiem tego mistrza wykształcił się autor malowanych partii "Poliptyku Zwiastowania z Jednorożcem", wykazujących bliskie analogie do kwater legnickiego dzieła. Inny artysta mógł wykonać partie rzeźbione, być może z udziałem pomocnika, bowiem dostrzeżono w półfigurach predelli nieco inny typ postaci niż w korpusie.
To spójne dzieło, powstałe zapewne około 1480 roku, zaliczyć należy nie tylko do najświetniejszych retabulów w wyposażeniu głównej wrocławskiej fary (na początku XVI wieku odnotowano w niej aż 47 ołtarzy!), lecz także do najcenniejszych przykładów późnośredniowiecznych nastaw śląskich (a zachowało się ich do dziś - w całości lub we fragmentach - około 200).
Autor: Paweł Freus, kwiecień 2011
- Poliptyk Zwiastowania z Jednorożcem, ok. 1480, tempera na desce, drewno polichromowane, 280 x 220 cm, pierwotna lokalizacja: kościół św. Elżbiety we Wrocławiu, wł. Muzeum Narodowe w Warszawie