Plewiński o ówczesnej partyzanckiej metodzie pracy powiedział:
Co tydzień zaczepiało się dziewczyny na ulicy i w stołówkach studenckich. Trzeba je było zauważyć, namówić, umówić. Wszystko robiliśmy sami, od makijażu, o którym one nie miały pojęcia, przez układanie fryzury, aż po pożyczanie ciuchów z szafy żony.

Anna Dymna, 1970, Kraków, fot. Wojciech Plewiński
Sfotografowana kilkanaście lat później Anna Dymna w roku 1970 była na drugim roku studiów aktorskich i miała za sobą debiut w "Weselu" na scenie Teatru im. Słowackiego. Aktorka rok po publikacji sesji w "Przekroju" wystąpiła w pięciu filmach, a podczas pracy nad "Pięć i pół bladego Józka" (film ostatecznie nie powstał) poznała swojego przyszłego męża, Wiesława Dymnego. Poeta i aktor był jednym z twórców Piwnicy pod Baranami, z którą Plewiński również współpracował.

Anna Seniuk, 1968, fot. Wojciech Plewiński
Plewiński dość szybko zyskał rozpoznawalność w Krakowie. Oprócz fanów pojawili się również naśladowcy.
Bywały przypadki zabawne, jak z taką dziewczyną, która była bardzo niepewna, jakby się czegoś obawiała. Pokazałem jej legitymację prasową, opowiedziałem jak to wygląda. A ona mówi: "Bo wie pan ja już byłam fotografowana przez Wojciecha Plewińskiego, tylko to nie był pan".

Beata Tyszkiewicz, 1958, fot. Wojciech Plewiński
Sesja w Przekroju nie dla wszystkich kojarzyła się wyłącznie z niewinną zabawą. Beata Tyszkiewicz po publikacji "nadmiernie roznegliżowanych" zdjęć w tygodniku nie została dopuszczona do matury przez władze katolickiej szkoły.
Teatr

Fotografie z albumu Wojciecha Plewińskiego "Szkice z kultury". Józef Szajna, 1964, Kraków, fot. Wojciech Plewiński
O początkach pracy w teatrze fotograf mówi skromnie:
Wszedłem w teatr trochę przypadkiem. Ktoś tam zachorował, ktoś inny nie mógł.

Fotografie z albumu Wojciecha Plewińskiego "Szkice z kultury". Krzysztof Najbor w przedstawieniu "Doktor Faustus" w reżyserii Andrzeja Dziuka, Teatr im. Stanisława Ignacego Witkiewicza, 1986, Zakopane, fot. Wojciech Plewiński
Pierwsze zlecenia otrzymał z Teatru Rapsodycznego, w którym występował m.in. przyszły papież, Karol Wojtyła. Przypadek mógł być pomocny w zdobyciu pierwszych kontaktów, jednak zamówienia z najbardziej znanych scen krakowskich to już efekt zdobytej renomy. Plewiński w teatrze fotografował spektakle Wajdy, Szajny, Grzegorzewskiego, czy Kantora.