Na obrazie mężczyzna na nagich piersiach ma bogaty (mało powiedziane) naszyjnik z wielkich niebieskich kamieni, na ramionach – złote bransolety, na głowie – orientalny hełm z szafirów. Z notatki prasowej zamieszczonej w „Le Figaro” wiadomo, że błyszczące plamy na błękitnych spodniach to haftowane złotą nicią postaci. Z tego samego źródła wiadomo też, że poza spodniami istniały również uszyta z satyny i tiulu tunika oraz płaszcz.
Strój – godny nie tylko Buddy, ale też paryskiego fryzjera – zaprojektowała dwa lata wcześniej przyjaciółka Antoine’a, Sara Lipska. Ta niezwykle utalentowana projektantka strojów, a także znakomita rzeźbiarka, malarka, ilustratorka i designerka, podobnie jak Cierplikowski – albo jak Olga Boznańska, Mela Muter, Helena Rubinstein czy inne wybitne artystki – wyemigrowała z Polski do Paryża.
Przyjechała tutaj zimą w 1912 roku, jako trzydziestolatka i samodzielna matka czteroletniej córeczki. Wcześniej, w tym samym roku jeszcze w Polsce – jako jedyna kobieta poza Olgą Boznańską – zaprezentowała swój obraz na wystawie Towarzystwa Artystów Polskich „Sztuka”. Utrzymany w secesyjnej, ornamentacyjnej stylistyce pastel Gołębie (pokazywany również później w latach 30. w Paryżu, a dziś znajdujący się w kolekcji prywatnej Annie Partouche) to zresztą jedyne dzieło Lipskiej, które wyraźnie nawiązuje do jej żydowskiego pochodzenia.
Semicka piękność w złotej, wyszywanej perłami sukni i w perłowej ozdobie na włosach, siedząca w złotym fotelu na tle błękitno-złotej tapiserii i z ptakami u swych stóp, śmiało mogłaby być siostrą paryskiego Buddy z 1927 roku. Nie wiadomo, czy perłowo-złota suknia z pierwszego znanego obrazu Lipskiej kiedykolwiek została uszyta, z pewnością jednak, porównując strój Antoine’a i obraz, można sporo powiedzieć o estetyce Lipskiej. Baśniowa, wizyjna, nawiązująca do sztuki Dalekiego Wschodu, pełna przepychu, bogata w detale. „Secesyjno-orientalna stylistyka i giętka linia powodują, że całość przypomina haftowany złotem gobelin, uwidoczniając inspiracje orientalnymi tkaninami i stylistyką art nouveau” – pisała o Gołębiach Ewa Ziembińska, znawczyni artystki, w biograficznym albumie Sara Lipska. Artystka wszechstronna.