''CTM i Unsound współpracują ze sobą od wielu lat, to całkowicie naturalne; nasze festiwale krzyżują się ze sobą na wiele sposobów'' – mówi w rozmowie z Culture.pl Mat Schulz, dyrektor krakowskiego festiwalu – ''Jednym z naszych wspólnych celów jest duże zaangażowanie w prezentowanie coraz to nowych artystów''.
Wśród setek festiwali, którymi żyje europejska publiczność CTM i Unsound wyróżniają się swoją interdyscyplinarnością i szerokim programem, który wychodzi daleko poza zainteresowanie najnowszymi prądami współczesnej muzyki. Oprócz koncertów i imprez, na obydwu festiwalach publiczność może uczestniczyć w licznych debatach (te niekiedy przykłuwają większą uwagę niż wydarzenia muzyczne), projekcjach filmowych, wystawach i interdyscyplinarnych instalacjach. W programach berlińskiego i krakowskiego festiwalu dominuje muzyka najnowsza, ale nikt nie zapomina o korzeniach – CTM i Unsound poświęcają dużo uwagi historii muzyki, przede wszystkim elektronicznej, i towarzyszącej jej kontekstom kulturowym, filozoficznym, społecznym.
''Po raz pierwszy współpracowaliśmy w 2005 roku – opowiada Schulz – wymienialiśmy się wtedy artystami, a nawet stworzyliśmy wspólny projekt [Przyjaźń / Freundschaft, na którym polscy wykonawcy występowali razem z niemieckimi, w przedsięwzięciu wzięli udział między innymi
Wojciech Kucharczyk i Felix Kubin, Deuce i Guenter Reznicek – przyp. fl]. CTM i Unsound są także współzałożycielami ICAS i ECAS (International and European Cities of Advanced Sound), sieci festiwali o podobnym profilu z różnych miejsc na całym świecie, która służy rozwojowi i współpracy naszych pomysłów. Można wymienić jeszcze wiele projektów, które wspólnie realizowaliśmy: wykonanie
''Solaris'' Sinfonietty Cracovii w Berlinie, odbywające się na Unsoundzie showcase'y wytwórni PAN w 2012 i Janus w 2014, których kuratorem był CTM''.
W tym roku możemy spodziewać się kolejnych ''Unsoundowych'' elementów w Berlinie. Program CTM nie został jeszcze w całości opublikowany, wśród artystów, którzy zostali ogłoszeni do tej pory znaleźli się
Piotr Kurek i Aleksandra Grünholz występująca pod pseudonimem We Will Fail.
Piotr Kurek
Urodzony w Biłgoraju, zamieszkały w Warszawie, Piotr Kurek jest artystą dźwiękowym, którego trudno sklasyfikować. Na początku XXI wieku grał w Ślepcach, zespole łączącym brutalną elektronikę z poczuciem humoru, później wydawał płyty solowe i tworzył muzykę dla teatrów. W 2012 roku wydał album ''Edena'' (w krajowej wytwórni kasetowej Sangoplasmo i na winylu we włoskim Black Sweat Records), na którym za pomocą instrumentów klawiszowych tworzył zapętlające się, rytmiczne i bardzo czarujące utwory o szkatułkowej strukturze. Współpracuje, improwizuje, nagrywa i koncertuje z wieloma wykonawcami, między innymi z Hubertem Zemlerem (Piętnastka), Sylvią Monnier (Suavages Figures), Francesco De Gallem (Abrada), Pawłem Szpurą i Łukaszem Rychlickim. Obecnie za pomocą automatu perkusyjnego i gitary akustycznej tworzy house'owy projekt Heroiny, który w odsłonie koncertowej zadebiutował na Unsoudzie w 2014 roku.
We Will Fail
To projekt skupiający się na przyjemności błądzenia. Nagrania terenowe, sample z taśm, szumy, syntezatory i elektroniczna perkusja zmieszane są tu w dziwaczną, odwołującą się do estetyki techno całość. Za całym przedsięwzięciem stoi Aleksandra Grünholz – z wykształcenia projektantka graficzna, z pasji muzyk, twórczyni działająca na polu audioperformansu. Współpracuje z wieloma artystami i muzykami, współtworzy grupę artystyczną OKO, a z Piotrem Tkaczem działa w duecie Tirips. W 2014 roku wydała dwie płyty nakładem Monotype Records: ''VERSTÖRUNG'' (CD) i ''VERSTÖRUNG 2.0'' (LP).