Nawet jeśli nie wszyscy kojarzą jego nazwisko, to jego prace są znane na całym świecie – zaprojektował między innymi twarze głównych bohaterów oraz stroje elfów z bestsellerowych gier komputerowych o Wiedźminie. Oblicze Geralta w części drugiej ("Zabójcy królów") musiało zostać urealistycznione, co wymagało korekty anatomii (przesunięcie uszu). Po kilkunastu rysunkach udało się osiągnąć zadowalający efekt, natomiast sama okładka gry miała ponad sześćset wersji, a i tak wybrano jeden z początkowych projektów.
Do branży gier komputerowych Bartłomiej Gaweł trafił pokrętną drogą: studiował rzeźbę we wrocławskiej ASP, potem pracował jako projektant graficzny w agencji reklamowej. Wiele lat był związany z CD Projekt Red, a po odejściu został dyrektorem artystycznym nowego studia Rebel Wolves – zespołu złożonego z twórców "Wiedźmina" i "Cyberpunka". Swojego zajęcia nie nazywa sztuką i uważa, że artysta koncepcyjny musi posiadać tak zwaną bibliotekę wizualną. W rozmowie z Sebastianem Frąckiewiczem przekonywał:
Każdy dobry artysta ma ją w głowie i na zadany temat jest w stanie stworzyć coś ciekawego, łącząc w eklektyczny sposób różne elementy wizualne. Im bogatszą tę bibliotekę masz w głowie, im więcej zobaczyłeś filmów, obrazów, tym łatwiej jest ci zostać dobrym artystą koncepcyjnym.
[cyt. z książki Sebastiana Frąckiewicza "Ten łokieć źle się zgina. Rozmowy o ilustracji"]
Źródła: Sebastian Frąckiewicz, "Ten łokieć źle się zgina. Rozmowy o ilustracji”, Wołowiec 2017; Patryk Mogilnicki, "Nie ma się co obrażać. Nowa polska ilustracja", Kraków 2017; elle.pl; wyborcza.biz; bartoszkosowski.com; zozozosia.com