Obecnie Paweł Łatuszko wspiera prodemokratyczne protesty. Jest pani zaskoczona ich skalą?
Podziwiam Białorusinów. Nie spodziewałam się, że do tego dojdzie, że będzie tak długo trwało i na taką skalę. Ludzie chyba już naprawdę mają dość Łukaszenki. Wydaje mi się, że bardziej niż kwestie narodowościowe motywują ich sprawy materialne i prawa człowieka.
Jak historycznie można uzasadnić trudności Białorusinów z utworzeniem niepodległego państwa?
Białoruś prawie nigdy nie miała swojej własnej państwowości. Spójrzmy na księstwa – kiedy w Polsce było księstwo Polan i Wiślan, to tam były plemiona Krywiczów i Dregowiczów, później powstały księstwa Nowogródzkie, Mińskie, Połockie, Grodzieńskie i Turowskie. Najsilniejsze z nich było księstwo Połockie. Co ciekawe, chrześcijaństwo na te tereny przyszło nie tylko z Rusi Kijowskiej, ale i z Grecji.
W czasie, w którym Ruś Kijowska stawała się coraz mocniejsza, to w siłę rosło też Księstwo Mazowieckie, które coraz bardziej naciskało na te nasze tereny. Nawet na Drohiczyn mówiło się kiedyś, że był zarówno ruski i polski. Na tych terenach ciągle była jakaś granica pomiędzy narodami. Ziemie białoruskie najpierw były pod wpływem Rusi Kijowskiej, a następnie stały się częścią Wielkiego Księstwa Litewskiego, nietypowego tworu, w którym wszyscy władcy pochodzili z Auksztoty, czyli z Litwy, z plemion bałtyckich.
Językiem urzędowym w Wielkim Księstwie Litewskim był starobiałoruski.
Tak. Jagiellonowie przyjęli język i kulturę starobiałoruską. Dokumenty państwowe były pisane w języku starobiałoruskim, bo Litwini nie mieli jeszcze wówczas opracowanego swojego języka, dłużej też pozostawali poganami. Statut Wielkiego Księstwa został napisany w języku starobiałoruskim, to było wówczas naprawdę ważne. Na zachodzie była łacina, a tu, między Warszawą a Moskwą, był starobiałoruski. Dalej na wschód był "rasiejski", jak mówią niektórzy, czyli język związany z Moskwą.
Co było dalej?
Po Unii Lubelskiej Podlasie, Wołyń i Kijowszczyzna weszły w skład Królestwa Polskiego.
W wyniku Unii Brzeskiej wyznawcy prawosławia stali się zależni od Rzymu, co też zwiększyło wpływy polskie. Później magnackie rody Sapiehów, Radziwiłłów i Tyszkiewiczów, które mieszkały na terenach dzisiejszej zachodniej Białorusi, powoli się polonizowały, podobnie jak szlachta. Po rozbiorach Polski były tu wpływy rosyjskie.