Co w muzyce Krzysztofa Pendereckiego pociąga cię najbardziej?
JR: Jego kompozycje mają w sobie najgłębszą pasję, jaką może zawierać muzyka. Każdy z dźwięków zapisuje jakąś myśl: niektóre czerpią swoje znaczenie z osobistych przeżyć profesora Pendereckiego, inne pochodzą z polskiej historii, kultury.
Muzyka współczesna uchodzi za sztukę skomplikowaną, niezrozumiałą dla słuchacza. W twojej muzyce, podobnie jak w muzyce maestro Pendereckiego, znajdziemy wiele odniesień do przeszłości.
JR: Znam tylko jednego twórcę, który był całkowicie nowoczesny i tworzył w oderwaniu od tradycji – mam na myśli Johna Cage’a. Awangarda stała się etykietą, gatunkiem muzycznym, który nie niesie ze sobą niczego nowego.
Wyrażam się poprzez swoje kompozycje, ale zawsze myślę o swoich odbiorcach, a nawet o wykonawcach. Jeśli muzykom z orkiestry wykonującej moje utwory coś się w nich nie podoba, jak mają wykonywać je z zaangażowaniem, przekazywać moje myśli? Oczywiście żyję w XXI wieku, więc posługuje się innymi środkami wyrazu niż Beethoven czy Mozart.
Jak powstawał Koncert fortepianowy, który usłyszy publiczność Wielkanocnego Festiwalu im. Ludwiga van Beethovena?
Mackenzie Melemed, fot. materiały prasowe
JR: Komponowałem go chorując na raka. Zapisując dźwięki chciałem przekazać swoją wolę przetrwania.
Mackenzie Melemed: Usłyszymy tu tańce, marsze, fragmenty tonalne, atonalne, inspiracje romantyzmem i barokiem.
Trudno było ci się go nauczyć?
MM: Tak, to bardzo trudna i złożona kompozycja. Solista gra przez 90% utworu, a partia orkiestrowa jest bardzo gęsta, rytmy ciągle się zmieniają. Pierwsza część przeplata w sobie świat atonalności z tradycją, trochę jak u maestro Pendereckiego. Druga część jest neobarokowa, Jeajoon pozostawił muzykom bardzo precyzyjne zalecenia dot. rytmu (szczególnie wymagające partie mają instrumenty dęte drewniane). Kadencja pod koniec drugiej części jest szalona!
Pod względem formy jest to – przynajmniej z mojej perspektywy – utwór bardzo oryginalny. Nawiązuje do wielu klasycznych form, usłyszymy tu chociażby sonatę, ale to tylko motywy, które pomagają naszej percepcji ustrukturyzować tę kompozycję. Trwa ponad 30 minut, potrzebne są znajome punkty zaczepienia. Brzmieniowość, harmonie, melodie, relacja orkiestry z pianistą – wszystko to wyróżnia ten Koncert.
Jesienią 2019 roku nakładem wytwórni Warner Classics ukaże się album "Möbius" zawierający kompozycje Krzysztofa Pendereckiego i Jeajoona Ryu w wykonaniu Sinfonii Varsovii pod batutą Grzegorza Nowaka i Ralfa Gothóniego. Projekt realizowany jest przez Instytut Adama Mickiewicza, Sinfonię Varsovię oraz Seoul International Music Festival. Polsko-koreańska płyta uświetni rocznicę 30-lecia stosunków dyplomatycznych pomiędzy Republiką Korei a Rzeczpospolitą Polską.