Gdzie zatem dzieje się akcja tych opowiadań?
Kleiłam to miasto w logice snu. Czasem w snach jest tak, że jesteś, powiedzmy, w Warszawie, idziesz ulicą Świętokrzyską, ale nagle za rogiem zamiast ulicy, która tam powinna być, jest jakieś jezioro, nad którym byłeś w dzieciństwie.
Z tego, co wiem, mieszkałaś w różnych miejscach, między innymi w czeskiej Pradze. Czy te doświadczenia znajdują w twojej książce odzwierciedlenie?
Nie wiem, z jakim skutkiem, ale staram się pisać plastycznie o tym, jak coś wygląda, jak coś brzmi, jak pachnie. To częściowo wynika z intensywności wrażeń, kiedy jest się gdzieś daleko, w nowym miejscu. Percepcja moich bohaterów wygląda tak, jakby dopiero przed chwilą zostali wrzuceni do tego miasta. Inna sprawa, że jednym z kluczowych punktów odniesienia dla tej książki był film Spiskowcy rozkoszy Jana Švankmajera. Mamy tam kilku bohaterów i zazębiających się wątków. Każda z postaci oddaje się dziwnym nawykom, fetyszom w swoich mieszkaniach – jak wciąganie skórek chleba nosem.
Czeskie inspiracje są niezaprzeczalne.
Kolejną były animacje Jana Baleja, szczególnie jego film Pewnej nocy w pewnym mieście. Znowu jest to opowieść o mieszkańcach jednej kamienicy, którzy robią w ukryciu różne dziwne rzeczy. Ale jest tam też coś, co absolutnie porusza moją wrażliwość, czyli postać Pana Gałązki. Jest drzewem, mieszka w małym mieszkanku, kiedy wychodzi na dwór, to zakłada na nogi dwie doniczki, jak buciki. Pewnego dnia Pan Gałązka czyta w gazecie o słynnym gitarzyście. Pisze przejmujący list, że bardzo chce zostać gitarą, reklamuje się, że jest wspaniałym drewnem, że odda się na przerób za darmo. I nigdy nie dostaje odpowiedzi.
Poza tym miałam w głowie książki Ladislava Fuksa, autora Palacza zwłok. Fiksacje, przekonania i percepcja świata bohaterów w całości determinują te opowieści. W jego debiutanckiej powieści bohater tak bardzo koncentruje się na myśli, że na pewno trafi do obozu zagłady, że zaczyna w swoim mieszkaniu w Pradze żyć tak, jakby już był w tym obozie. Żeby trenować i przygotowywać się na najgorszy scenariusz.