Lech J. Majewski na planie filmu "Młyn i krzyż", Katowice, 21 listopada 2008, fot. Maksymilian Rigamonti/Reporter

Reżyser, scenarzysta i producent filmowy, poeta, prozaik i malarz, a także reżyser teatralny i operowy. Urodził się w 1953 w Katowicach.

 
Początkowo studiował grafikę na katowickim wydziale krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych, w 1973 rozpoczął studia na wydziale reżyserii łódzkiej PWSFTviT, które ukończył w 1977. Jako reżyser filmowy debiutował w 1978, realizując jedną z części (Zwiastowanie) dwuczęściowego filmu fabularnego Zapowiedź ciszy. Pierwszym samodzielnym filmem Lecha Majewskiego był Rycerz z 1979. W 1980 reżyser wyjechał do Anglii, gdzie w 1982 wystawił "Odyseję" Homera. Potem dzięki nawiązaniu kontaktu z amerykańskim producentem Michaelem Hausmanem znalazł się w Hollywood. Amerykańskim debiutem Lecha Majewskiego był film Lot świerkowej gęsi z 1985. Po roku 1993 niektóre jego produkcje filmowe realizowane były w Polsce.


Od 1993 Lech Majewski reżyseruje również spektakle operowe. Jest także autorem takich działań artystycznych, jak spektakle uliczne, czy performance. Od lat 70. XX wieku publikuje teksty literackie, wydał kilka tomików poezji, ("Baśnie z tysiąca nocy i jednego miasta", "Poszukiwanie raju", "Mieszkanie", "Muzeum mojej nędzy", "Święty Sebastian") i kilka powieści (Kasztanaja, Basquiat: nowojorska opowieść filmowa, Aszan Blues, Autobus na Golgotę, Szczury Manhattanu, Metafizyka, Pielgrzymka do grobu Brigitte Bardot Cudownej, Hipnotyzer) oraz szkice o filmie "Asa Nisi Masa - Magia w '8 i 1/2' Felliniego" i eseje o Ameryce "Oficjalne centrum świata". Obecnie Lech J. Majewski mieszka w Wenecji, wracając często do Polski na rodzinny Śląsk. Jest wykładowcą w szkole filmowej Rutgera Hauera w Rotterdamie.

Twórczość filmowa Lecha Majewskiego została uhonorowana wieloma nagrodami. Reżyser jest laureatem "Wielkiego FeFe" za "robienie swojego w filmie" przyznanej na 9. Fefe Film Festival w Warszawie, zdobywcą głównych nagród na festiwalach filmowych, m.in. nagrody za reżyserię filmu Wojaczek na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni (1999) oraz nominacji do Polskiej Nagrody Filmowej "Orzeł" za filmy Wojaczek i Angelus.

Odnosi także znaczące sukcesy teatralne. M.in. jego inscenizację Czarnego jeźdźca w Helbronn w Niemczech uznano za "kultową", reżyser otrzymał za nią nagrodę "Kilianpreis" za najlepszą reżyserię w sezonie 1994/95.

Otrzymał Złotą Maskę za kształt plastyczny opery Pokój saren wystawionej w Operze Śląskiej w 1993 roku.

W wywiadzie udzielonym kilka lat temu Jerzemu Wójcikowi, Lech Majewski powiedział: "Traktuję życie jak podróż przez różne kraje, dziedziny sztuki, języki i sposoby wypowiedzi." ("Rzeczpospolita" 10.03.2004)

Różnorodność rzeczywiście jest charakterystycznym rysem drogi artystycznej Lecha Majewskiego, ale zarazem, jest nią także konsekwencja i wierność młodzieńczym fascynacjom. Pewne wizje powracają w twórczości Majewskiego parokrotnie, przyjmując różną formę artystyczną, zależnie od gatunku sztuki, po który w danym momencie sięga ten wszechstronny twórca.

Jeszcze w roku 1977, przed debiutem książkowym w poświęconym młodej literaturze miesięczniku "Nowy Wyraz" ukazał się arkusz poetycki Lecha Majewskiego, którym zwrócił uwagę krytyki. W wierszu zatytułowanym Pokój saren pisał:

W najdalszym pokoju
Naszego mieszkania
Pasą się sarny

Wilgotne oczy saren
Rosną

W zetknięciu z mrokiem

Rosną meble
Każdej nocy
Ogryzane smukłymi zębami

I wszyscy obrastamy
Liśćmi
Nasze korzenie rozsadzają ściany

Surrealistyczna wizja poetycka zawarta w tym wierszu i całym cyklu (pt. Mieszkanie) powróciły po latach przełożone na język opery i jeszcze raz w filmie pod tym samym tytułem (Pokój saren, 1997).

Niejednokrotnie w swoich wypowiedziach dla prasy Majewski wspominał wydarzenia i sytuacje z dzieciństwa lub wczesnej młodości, które pozostawiły po sobie niezatarte wrażenie, a po latach okazały się inspiracją dla jego artystycznych przedsięwzięć. Doświadczenia te były, jak na polskie warunki, nietypowe. Dzieciństwo upływało mu w ponurym górniczym, industrialnym krajobrazie Górnego Śląska, który jednak, jak z nierealną wizją, przeplatał się z niezwykłą scenerią Wenecji, dokąd przyszły reżyser Ogrodu rozkoszy ziemskich jeździł na wakacje, do wuja. Nietrudno zgadnąć skąd wzięły się sugestywne obrazy w wierszach, a później filmach Majewskiego, ukazujące człowieka jako składnik świata przyrody, integralny z nią, w żaden sposób nieuprzywilejowany. A także liczne odwołania kulturowe do dzieł, z którymi miał okazję zetknąć się w Wenecji.

Reżyser mówił po latach Jarosławowi Mikołajewskiemu:

"W Wenecji woda jest wszędzie. Przynosi miastu śmierć, a równocześnie wszystko ożywia. Nawet ściany wyglądają jak żywy organizm. Woda jest tu takim samym żywiołem jak roślinność w Rio de Janeiro. Pamiętam w Rio opuszczony pałac, który liście dosłownie zżerały. Bo roślinność w Rio ma zęby. A w Wenecji zęby ma woda." ("Gazeta Wyborcza" 6.03.2004)

Bez wątpienia wrażenia wyniesione z dzieciństwa ukształtowały sposób widzenia świata, jaki Lech Majewski prezentuje jako człowiek dojrzały i twórca. Począwszy od debiutanckich wierszy, na jednym z ostatnich filmów Ogród rozkoszy ziemskich - dla którego to filmu Majewski zapożyczył tytuł z tryptyku Hieronima Boscha - skończywszy.

Majewski tak mówi o tym dziele Boscha:

"W 'Ogrodzie rozkoszy ziemskich' człowiek pokazany jest w symbiozie z roślinami i zwierzętami. W części środkowej tryptyku wyraźnie widać przedziwne zespolenie nagich postaci ze światem, który je otacza." ("Rzeczpospolita" 10.03. 2004)

W wywiadzie internetowym reżyser powiedział Grzegorzowi Wojtowiczowi:

"Zawsze kiedy coś tworzę, dotykam rzeczy, o które się otarłem. (...) Wszystko, co zrobiłem jest osobistą podróżą i fascynacją." (www.stopklatka.pl)

I rzeczywiście, w jego twórczości, na każdym niemal kroku, odnaleźć można potwierdzenie tych słów. Często iskra fascynacji tliła się w ukryciu przez całe lata, by niespodziewanie zaowocować filmem. Taką iskrą mógł być np. wiersz Rafała Wojaczka czy przeczytana w prasie notatka o napadzie stulecia i fotografia zbiegłego z więzienia Ronalda Biggsa wypoczywającego na plaży w Copacabana. Mogła być nią także rozmowa z kolegą ze szkoły podstawowej, który pracował ciężko jako górnik w kopalni i snuł nierealne marzenia o innym życiu. Wojaczek, Więzień z Rio czy Lot świerkowej gęsi to filmy powstałe na kanwie takich impulsów.

W swojej twórczości sięga Majewski także po inspiracje bardziej dramatyczne. Takie jak śmierć bliskiej osoby, czego doświadczył i z czym musiał się uporać.

"Zdałem sobie sprawę, jak powierzchownie traktujemy śmierć, jak ją odpychamy w dzisiejszych czasach, w których jedyną wartością jest rozrywka" (wywiad Katarzyny Bielas, "Gazeta Wyborcza", 12.07.2004).

Wkrótce po tej dotkliwej dla reżysera stracie powstała w Katowicach wystawa-performance "Wypadek" (1996). W ekspozycji tej Majewski użył osobistych rzeczy należących do zmarłej.

"Zmumifikowałem je" - mówił w cytowanym wywiadzie dla "Gazety Wyborczej" - "tzn. zabandażowałem telefon, radio, pocztówkę, korale, buty na wysokim obcasie, płaszcz. To było złożenie hołdu. Jednocześnie była to wystawa części składowych ciała tej kobiety. Stały dwa pojemniki. Jeden obrazował ilość krwi przepompowywanej w ciągu 24 godzin, drugi - ilość przepompowywanego powietrza. Pokazałem ciało zamienione na pierwiastki chemiczne dokładnie w takich proporcjach, jakie tworzyły wagę jej ciała. Dokładnie, ile było węgla, wapnia, żelaza. Tak jak w 'Metafizyce' i 'Ogrodzie'."

Podobny zabieg, co reżyser, zastosował bohater powieści Metafizyka i opartego na niej filmu Ogród rozkoszy ziemskich. Zanim jednak powstały powieść i film fabularny, Lech Majewski utrwalił trwającą 18 dni wystawę katowicką na taśmie filmowej, tworząc w ten sposób film o sztuce (Wypadek). Dla wielu odbiorców, szczególnie dla nienawykłego do tak pozbawionego dystansu traktowania tematu śmierci odbiorcy polskiego, forma obrana przez twórcę była trudna do przyjęcia. Dla reżysera natomiast katowicka instalacja była ważną próbą zbliżenia się do tajemnicy.

"Od tysiącleci" - mówił reżyser Jerzemu Wójcikowi w cytowanej już rozmowie - "człowiek stara się poznać tajemnice i 'opisać' świat, uporządkować go wedle potrzeb, ale okazuje się, że nie jest to łatwe, bo nawet prostota ma największe tajemnice. Każdy bok kwadratu może wyrazić liczba 1, przekątna tego kwadratu jest niewyliczalna. Wiemy, czym jest koło, a liczby pi też nie możemy obliczyć do końca." Jak to określił Jerzy Wójcik, Majewski "balansuje między tajemnicą metafory, symbolu a konkretem liczby."

Lech Majewski mimo upływu lat wciąż, na różne sposoby, powtarza kilka podstawowych pytań, które starają się dotknąć zagadki istnienia. I zaludnia swoje filmy bohaterami, którzy takie pytania stawiają. Począwszy od osadzonego w średniowiecznych realiach filmu Rycerz, którego bohater wyrusza na poszukiwanie zaginionej harfy, jak czyniło to wielu poszukiwaczy świętego Graala, przez próbujących ocalić świat przed zagładą, zrzeszonych w okultystycznej gminie śląskich malarzy naiwnych, prostych górników z filmu Angelus, z najsłynniejszym z nich, Teofilem Ociepką na czele, do próbującego zastosować "szkiełko i oko" bohatera Ogrodu rozkoszy ziemskich.

W wielu filmach sięga Majewski po motywy z repertuaru ezoteryków usiłujących zgłębić metafizyczne tajemnice. W innych, jak Locie świerkowej gęsi i Ewangelii według Harry'go znaleźć można nieco inny rys, także jednak świadczący o egzystencjalnych poszukiwaniach. Zainteresowanie tego rodzaju bólem egzystencjalnym, który nieodłączny jest od ekstremalnych, straceńczych postaw bohaterów znaleźć można z kolei w takich filmach, jak Wojaczek czy Basquiat - Taniec ze śmiercią, o życiu legendarnego, amerykańskiego twórcy graffitti (tego filmu Majewski, co prawda, nie reżyserował, lecz powstał on z jego scenariuszem i w oparciu o jego pomysł). Bohater filmu, Jean-Michel Basquiat, u szczytu powodzenia, uzależniony od narkotyków popełnił samobójstwo ulegając, podobnie jak Wojaczek, instynktowi samozniszczenia.

Można powiedzieć, że Majewski zachował w pamięci nie tylko obrazy czy zdarzenia z wczesnych lat życia, zachował także młodzieńczą świeżość, którą na ogół twórcy w wieku dojrzałym porzucają, jako wstydliwą i naiwną, wraz z pytaniami o kondycję człowieka, o jego miejsce i rolę w świecie, czy szerzej, we wszechświecie i w sens jego w nim uczestnictwa. Bez wątpienia Majewski należy do tej dość wąskiej grupy ludzi, których podobnie jak postaci, które czyni bohaterami swoich utworów literackich, czy filmowych fascynuje nierozwiązywalna zagadka bytu i ta fascynacja staje się motorem jego twórczości.

"Najważniejszą rzeczą w sztuce jak i w życiu jest tajemnica. My staramy się tę tajemnicę zredukować do zera, my się jej po prostu boimy (...) Ja tymczasem twierdzę, że tlenem duszy jest owa niewiedza" - mówił Grzegorzowi Wojtowiczowi i podobne zdanie powtarzał przy wielu innych okazjach.

Lech Majewski na wiele sposobów szuka języka dla wyrażenia tej właśnie tajemnicy. I znajduje go, idąc śladami mistrzów, których wybrał sobie już dawno. Jednym z nich jest Fellini, którego język pełen symboli i archetypicznych odwołań sięgających do podświadomości widza, Lech Majewski nazwał "prajęzykiem" i zanalizował w poświęconej mu książce.

Mistrzem, jest dla niego także Wojciech Jerzy Has, twórca, pod którego kierunkiem uczył się zawodu filmowca, i który, co znamienne, jak reżyser Ogrodu rozkoszy ziemskich także, przed reżyserią, zajmował się malarstwem. Majewski przejął od Hasa niezbyt popularne wśród twórców kina przekonanie, że w filmie największe znacznie ma nie story, lecz obraz, nastrój, poezja i tajemnica. O wpływie na swoją twórczość znakomitego profesora łódzkiej "filmówki" mówił Lech J. Majewski m.in. w telewizyjnym "Pegazie" (6.12.2001).

Przy takich wzorach oczywiste jest, że Majewski, jak jego mistrzowie, unika komercji i ignoruje tematy dyktowane tzw. społecznym zapotrzebowaniem. Dał tego dowód już na początku swojej kariery jako autor Rycerza. Zrealizowanie w Polsce wrzącej od polityki, na przełomie 1979 i 1980, poetyckiego filmu o średniowieczu graniczyło z artystycznym samobójstwem.

W "Leksykonie polskich filmów fabularnych" Grzegorz Pieńkowski określił ten film jako "manieryczną opowieść", której "czytelność przekazu jest zamącona przez inscenizację i przestylizowanie obrazu". Podobnie niepochlebne zdanie miała o filmie większość polskich krytyków. Paradoksalnie jednak, Rycerz otworzył Majewskiemu drogę na Zachód. Film został zauważony przez brytyjskiego recenzenta i Majewski wraz z Rycerzem znalazł się w Anglii na festiwalu filmów o tematyce średniowiecznej, co dało początek zagranicznej karierze reżysera.

"To co nie wychodziło w Polsce, za granicą okazało się sukcesem. Spektakl 'Odyseja', który zaplanowałem z wielkim rozmachem u Szajny w Teatrze Studio - miał być grany m.in. na barce na Wiśle - nie doszedł do skutku, został zrealizowany na Tamizie. Przypadkowo fragmenty warszawskich przygotowań sfilmowała telewizja BBC. (...) W Teatrze Powszechnym nie udało mi się zrealizować 'Edypa', podobno na moje pomysły nie zgodził się zespół." ("Gazeta Wyborcza" 12.07.2004)

Na Zachodzie, w świecie nie stroniącym przecież od komercji, Lech J. Majewski potrafił znaleźć niszę dla swego artystycznego kina. Za jedyny wyjątek, ustępstwo na rzecz kina popularnego, reżyser uważa film Więzień z Rio, do czego przyznał się w rozmowie z Tadeuszem Sobolewskim ("Kino"nr 12/1992). Co nie znaczy, że pozostając przy swojej wizji kina poetyckiego i metafizycznego, Majewski nie znajduje życzliwej publiczności. Powodzeniem cieszyły się m.in. Wojaczek, Angelus i Ogród rozkoszy ziemskich.

"Ja tylko staram się robić filmy zgodnie z tym, co pragnę. (...) Jedne z moich filmów, np. 'Ewangelia według Harry'ego', kompletnie nie znajdują swojej widowni, inne, tak jak 'Wojaczek' cieszą się niebywałym wzięciem na całym świecie." (wywiad Dagmary Romanowskiej "Kino" 5.11 2001)

Obecnie reżyser kończy pracę nad filmem Młyn i krzyż, który jest adaptacją książki krytyka sztuki Michaela Gibsona Droga na Kalwarię, a poświęconej obrazowi Petera Bruegela Droga krzyżowa. Film jest nie tylko adaptacją książki, ale także precyzyjnym w najdrobniejszych szczegółach odtworzeniem samego obrazu, który ma ożyć dosłownie na oczach widzów. Występują w nim takie sławy, jak Michael York i Rutger Hauer, a na miejsce zdjęć wybrał Majewski rodzinne Katowice, Jurę Krakowsko-Częstochowską i Wieliczkę. Okres zdjęciowy jest już zakończony, Polskie krajobrazy imitują Flandrię z obrazu Bruegela, a technika komputerowa umożliwiła, by przetaczały się nad nimi chmury sfilmowane w Nowej Zelandii. Młyn i krzyż jest dla Lecha Majewskiego wyzwaniem pod względem technicznym, wymaga użycia skomplikowanych technik komputerowych i animacji 3D. Rąbka tajemnicy, jak powstawały zdjęcia, uchyla film dokumentalny Dagmary Drzazgi Lech Majewski świat według Bruegla (2009). Reżyser mówi w nim także o intencjach swojego dzieła: jest to próba współczesnego odczytania obrazu. Cierpienie Chrystusa ukrzyżowanego porównywane jest z cierpieniem Flandrii uciskanej przez Hiszpanów w XVI wieku. (Wcześniej w 2006 reżyserka poświęciła Lechowi Majewskiemu film Lecha Majewskiego podróże w głąb siebie).

Filmografia

Etiudy filmowe i filmy krótkometrażowe:

  • 1976 - Święto - etiuda dokumentalna wyreżyserowana wspólnie z Grażyną Kędzielawską wg jej scenariusza,
  • 1976 - Dom starców - etiuda dokumentalna,
  • 1975 - Grand hotel - etiuda dokumentalna,
  • 1975 - Bisowanie - etiuda fabularna,
  • 1998 - Wypadek - krótkometrażowy film, zapis wystawy-performance.

Filmy fabularne - reżyseria:

  • 1978 - Zwiastowanie, także scenariusz (jedna z części dwuczęściowego filmu Zapowiedź ciszy, część drugą Dom zrealizował Krzysztof Sowiński); produkcja Polska.
    Bohater, człowiek w podeszłym wieku, mieszkaniec wsi, który nie może pogodzić się z tym, że w miejscu, gdzie stoi jego dom powstać ma przemysłowy kombinat. Wybiera więc śmierć w swojej, burzonej przez spychacz, chałupie.
     
  • 1979 - Rycerz (także scenariusz) produkcja Polska.
    Nazywana poematem filmowym, stylizowana na średniowieczną, opowieść o rycerzu, który wędruje w poszukiwaniu zaginionej harfy, mającej przynieść ratunek zagrożonemu światu.
     
  • 1985 - Flight of the Spruce Goose / Lot świerkowej gęsi (scenariusz Lech J. Majewski i Chris Burdza na podstawie powieści reżysera "Kasztanaja"), Lech J.Majewski był producentem wykonawczym filmu; produkcja USA.
    Polskie realia górniczego Śląska z powieści zamienione zostały na realia amerykańskie. "Odległość między rzeczywistością a marzeniem jest wszędzie taka sama. (...) To opowieść o niemożliwych snach" - jak powiedział reżyser w rozmowie z Tadeuszem Sobolewskim. Bohaterem filmu jest młody górnik, który zakochany w pięknej dziewczynie porywa ją do Hollywood w złudnej nadziei, że spełnią się tam marzenia ich obojga. Tytuł filmu przywołuje nazwę słynnego samolotu, symbolizującego tu siłę marzenia, zbudowanego wyłącznie z drewna przez słynnego konstruktora i filmowca Howarda Hughesa.
     
  • 1988 - Prisoner of Rio/ Więzień z Rio (scenariusz wspólnie z Ronaldem Biggsem).
    Film oparty na autentycznej historii Ronalda Biggsa, uczestnika słynnego napadu stulecia w Anglii, skazanego na 30 lat więzienia, który zbiegł i przedostał się do Brazylii, gdzie ciesząc się sławą, żył zarabiając na swojej legendzie. Film opowiada o nieudanej próbie porwania Biggsa przez brytyjskie służby specjalne.
     
  • 1992 - Gospel according to Harry / Ewangelia według Harry'ego (tytuł alternatywny: Desert Lunch / Pustynny lunch) także scenariusz i producent; produkcja Polska, USA.
    W surrealistycznej pustynnej scenerii toczy się życie zwykłego małżeństwa i rozgrywa się dramat przypominający ukrzyżowanie Chrystusa. Metaforyczny obraz o banalności życia. "Ci ludzie usychają emocjonalnie i fizycznie. Nawet ich słowa są miałkie. Mówią zbitkami banałów" - tak interpretował swój film reżyser w wywiadzie dla Tadeusza Sobolewskiego.
     
  • 1997 - Pokój saren. Opera autobiograficzna, film telewizyjny, Lech J. Majewski jest także autorem scenariusza, libretta i scenografii, wraz z Józefem Skrzekiem współautorem muzyki; produkcja Polska.
    Ojciec, matka i syn, zwykła rodzina oddająca się zwykłym codziennym czynnościom. Ich życie jednak nie toczy się w zwykłej scenerii, ale w mieszkaniu, w którym przyroda (rośliny i zwierzęta) współistnieje na równych prawach.
     
  • 1999 - Wojaczek (także scenariusz z Maciejem Meleckim oraz opracowanie muzyczne) produkcja Polska.
    Tematem filmu jest ostatni okres w życiu poety Rafała Wojaczka, przed jego samobójczą śmiercią. Portret niepogodzonego ze światem artysty w, także sportretowanej, Polsce przełomu lat 60. i 70. Stylizowane, czarno-białe zdjęcia ze starannie skomponowanymi kadrami przywołują ówczesne realia i specyficzny klimat poezji Wojaczka.
    Nagrody: 1999 - FPFF Gdynia, nagroda za reżyserię, LLF Łagów, Brązowe Grono; 2000 - nominacja do Polskiej Nagrody Filmowej "Orzeł" w kategorii najlepszy scenariusz i reżyseria za rok 1999, Tarnowska Nagroda Filmowa Tarnów, Brązowa Statuetka Lelewity - Nagroda Główna, Festiwal Kina Niezależnego Barcelona, Don Kichot, MFF Trencianske Teplica, Złoty Klucz, Festiwal Kina Europejskiego, Coroto, nagroda główna.
     
  • 2001 - Angelus (scenariusz z Bronisławem Majem i Ireneuszem Siwińskim, Lech J. Majewski jest także autorem muzyki i scenografii) produkcja Polska.
    Rzecz dotyczy autentycznego polskiego fenomenu, powstałej na Śląsku gminy Różokrzyżowców działającej przez trzy dekady aż do lat 60. XX wieku i skupiającej wyznających okultyzm malarzy naiwnych, którzy pod przywództwem Teofila Ociepki uprawiali sztukę przepełnioną fantastyką, przypisując swoim obrazom także znaczenie metafizyczne. Intryga opowiada o tym, jak śląscy okultyści próbują ocalić świat przed nadciągającą z Saturna zagładą. "W 'Angelusie' pokazałem, że śląscy malarze okultyści niczym uczniowie Boscha też chcą opisać wszechświat: kosmos, dzieje Hitlera, Stalina. I szukają sposobów odkupienia win sprowadzonych na ludzkość w XX wieku" - powiedział reżyser w rozmowie z Jerzym Wójcikiem. Piękna plastyczna strona filmu, łącząca realizm i elementy wizyjnej wyobraźni.
    Nagrody: 2001 - LLF Łagów, Srebrne Grono; 2002 - nominacja do Polskiej Nagrody Filmowej "Orzeł" w kategorii najlepszy scenariusz, najlepsza reżyseria i scenografia za rok 2001.
     
  • 2003 - The Garden of Earthly Delights / Ogród rozkoszy ziemskich na podstawie własnej powieści Metafizyka (także scenariusz, zdjęcia, scenografia, muzyka i współprodukcja) produkcja Polska, Wlk.Brytania, Włochy.
    Wysmakowana plastycznie i obfitująca w liczne odwołania kulturowe opowieść o miłości i śmierci, i o metafizycznych dociekaniach dwojga bohaterów, z których jedno wkrótce ma umrzeć. Claudia, chora na raka, kontemplując obraz Hieronima Boscha szuka wskazówki, jak osiągnąć raj w doczesnym życiu. Chris, jej ukochany, z zawodu inżynier okrętowy, filmując Claudię, pragnie utrwalić ostatnie szczęśliwe chwile, które oczekując nieuchronnego końca, spędzają w Wenecji. Reżyser zbudował w filmie atmosferę wyjątkowej intymności dzięki temu, że w wielu scenach aktorzy filmują się nawzajem, zdjęcia są surowe, drgające, filmowane "z ręki" kamerą cyfrową. Majewski nazwał to na własny użytek "neorealizmem cyfrowym". Dla urealnienia sytuacji filmowym bohaterom nadał imiona odtwarzających postacie aktorów.
     
  • 2007 - Glass Lips / Szklane Usta (alternatywnie: Blood of Poet / Krew Poety) film oparty na wcześnie prezentowanej wideoinstalacji "Krew poety". Rzecz jest poetycką, alinearną kompozycją składającą się na senne wizje bohatera - przebywającego w szpitalu psychiatrycznym poety.
     
  • 2009 - The Mill and the Cross / Młyn i krzyż, także scenariusz, zdjęcia, producent - w produkcji.

Inne prace:

Lech Majewski jest także producentem filmu Basquiat - Taniec ze śmiercią (1996, reż. Julian Schnabel), a także wspólnie z reżyserem napisanego scenariusza (w wywiadzie z Tadeuszem Sobolewskim jako współscenarzystkę L. Majewski wymienia także swoją żonę Julię). Jest także producentem filmu Radosława Markiewicza Złom (2003). Jako reżyser operowy wystawił Króla Ubu (1993), Carmen (1995), i własnego autorstwa Pokój saren (1996). W teatrze wystawił Odyseję (1982), Czarnego jeźdźca (1995), Sen nocy letniej ( 1997), Operę za trzy grosze (2002) i uliczny spektakl-happening Tramwaj (w Katowicach - 1998 i Düsseldorfie - 2002).

Autor: Ewa Nawój, sierpień 2004; aktualizacja: grudzień 2009