
fot. Krzysztof Jastrzębski/East News
Andrzej Piszczatowski - polski aktor teatralny, filmowy i telewizyjny, reżyser, współzałożyciel niezależnego Teatru Domowego występującego w czasie środowiskowego bojkotu telewizji w stanie wojennym, a także jeden z najważniejszych twórców Teatru Polskiego Radia, nie żyje. Zmarł 18 kwietnia 2011 roku w Warszawie. Miał 65 lat.
Andrzej Piszczatowski urodził się 22 października 1945 roku w Gdańsku. Ukończył warszawską PWST. Zaraz po studiach w 1968 roku wrócił do rodzinnego miasta, by rozpocząć pracę w Teatrze Wybrzeże. Szybko został jego gwiazdą: grał Ariela w Burzy, Hrabiego Henryka w Nie-Boskiej komedii i Gustawa w Ślubach Panieńskich.
W 1974 roku przeniósł się do Teatru Powszechnego w Warszawie, z którym był związany do końca życia. Ostatnio widzowie mogli go oglądać między innymi w Czarownicach z Salem w inscenizacji Izabelli Cywińskiej* oraz Locie nad kukułczym gniazdem w reżyserii Jana Buchwalda.
Na dużym ekranie wystąpił między innymi w Martwej fali Stanisława Lenartowicza, Krajobrazie po bitwie Andrzeja Wajdy, Trędowatej Jerzego Hoffmana, Młodych wilkach Jarosława Żamojdy i Ostatniej misji Wojciecha Wójcika.
Pojawiał się w takich serialach jak Zmiennicy, Alternatywy 4, M jak miłość, Na dobre i złe. Telewizyjną popularność ugruntował jako Piotr Kulczycki w emitowanym w Polsacie serialu Pierwsza miłość. Miłośnikom Teatru Polskiego Radia brakować będzie jego ciepłego, spokojnego głosu.
Radio było jego wielką artystyczną namiętnością. Wyreżyserował w nim kilkadziesiąt słuchowisk. Dwukrotnie zdobył Grand Prix Festiwalu Polskiego Radia i Teatru Telewizji "Dwa Teatry". W 2005 roku jury nagrodziło jego Saksofon basowy według Josefa Skvorecky'ego. Trzy lata później - radiową adaptację Starych wiedźm Krystyny Kofty.
"Być może komuś się wydaje, że rola w słuchowisku wymaga po prostu tego, by siąść na krześle i ciekawie przeczytać - mówił Andrzej Piszczatowski. - Nic z tych rzeczy. Aktorzy grając w radiu mają świadomość, że nie rejestruje ich żadna kamera. To daje im poczucie absolutnej wolności, pracują całym ciałem, stroją miny, których darmo wypatrywać u nich na scenie czy w filmie."
Pracował z najlepszymi. W wyreżyserowanej w ubiegłym roku Sprawie Dantona obsadził Piotra Fronczewskiego i Adama Ferencego. W sztuce Sándora Máraia Czary mary byli to między innymi Jan Englert i Karolina Gruszka. Słuchowiskiem Degrengolada powrócił do tekstu Pavla Kohouta. W czasach stanu wojennego wystawiał go w Teatrze Domowym.
"Spotkaliśmy się pod pretekstem imienin - wspominała tamte czasy Ewa Dałkowska. - Brawa były zakazane. Wśród gości był między innymi Zygmunt Hübner, prof. Bohdan Korzeniewski i Jan Pietrzak, który wrócił ze Stanów i włączył się z piosenkami. Kazio Kaczor ustawiał laleczki w kukiełkowym kawałku o Czerwonym Kapturku. Myśleliśmy, że to będzie jednorazowy pokaz. Jednak kilka z zaproszonych osób zapragnęło, żeby te drugoobiegowe teksty zagrać i u nich. Naszym impresario został Andrzej Piszczatowski i wkrótce ledwo nadążał w spełnianiu zamówień. Chodził do tych ludzi, mówił o warunkach bezpieczeństwa, że nie wolno wpuszczać nikogo niezapowiedzianego, bo widzowie narażali się w równym stopniu co artyści."
Dzięki pracy specjalistów z IPN docieramy do tajnych raportów SB, w jakiś sposób systematyzujących naszą wiedzę o tych z konieczności słabo udokumentowanych występach:
"Uzyskano dwuźródłową, niepotwierdzoną informację, że w dniu 7. 02. 1983 odbył się nieoficjalny spektakl teatralny, oparty na tekstach 'poezji podziemnej' - ujawnia jeden z ówczesnych raportów. - W przedstawieniu występował Andrzej Piszczatowski - aktor z Warszawy, oraz Jan Pietrzak z własnymi tekstami."
W 2007 roku Andrzej Piszczatowski został odznaczony przez ministra kultury i dziedzictwa narodowego Kazimierza Michała Ujazdowskiego Srebrnym Medalem Gloria Artis-Zasłużony Kulturze.
Źródło: informacje prasowe i własne