O Skalpelu zrobiło się głośno zanim wydali swoją pierwszą płytę. Ich didżejskie miksy, nagrane na czterech gramofonach, puszczano na falach londyńskiego BBC w prowadzonej przez Matta Blacka i Jonathana More'a audycji Solid Steel (w Polsce można było ich posłuchać z kasety "Virtual Cuts"). Black i More to twórcy słynnego duetu Coldcut (jedni z popularyzatorów swobodnego użycia sampli w muzyce popularnej) i założyciele Ninja Tune, wytwórni muzycznej, która przez wiele lat wyznaczała ścieżki rozwoju sceny hip-hopowej i elektronicznej. Dobre ucho i nadprzeciętną umiejętność gry na gramofonach polskiego duetu dostrzegł DJ Vadim, pochodzący z Leningradu producent muzyczny, podopieczny Ninja Tunes, który zaprosił ich na wspólną trasę koncertową.
''Polish Jazz''
Trudno o lepszy początek kariery, ale jak to wszystko się zaczęło? Cichego i Pudło połączyła scena hip-hopowa. Marcin Cichy (dzisiaj aktywny pod pseudonimem Meeting by Chance) rozpoczął swoją przygodę z muzyką w domu. W wywiadzie udzielonym portalowi Nowa Muzyka opowiadał:
Zaczęło się tak, że mój tata przywiózł mi mały syntezatorek z Niemiec. Nuty sam się nauczyłem czytać z książki o Beatlesach i próbowałem coś tam grać.
Później uczył się gry na pianinie, grał w kapeli rockowej, nagrywał muzykę do reklam na komputerze Atari. W 1999 roku, razem z Markiem ''Pro'' Gluzińskim założył Blend Records (1999-2012), wytwórnię, dzięki której mogliśmy usłyszeć debiutanckie płyty grup Grammatik, Fenomen i Wzgórze Ya-Pa 3. Igor Pudło (obecnie działający solowo jako Igor Boxx) w latach 80. był punkowym gitarzystą, też tworzył muzykę na komputerze, później związał się z hip-hopem: pracował w sklepie z płytami, był didżejem i współtworzył czasopismo ''Klan'' (1997-2005).
Po udanej trasie koncertowej z didżejem Vadimem wydali swoje demo, "Polish Jazz", które doskonale pokazuje modus operandi pierwszych działań Skalpela. Używali techniki cut and paste, wytnij i wklej, kiedyś używanej przez największych tuzów awangardy, chociażby przez Karlheinza Stockhausena i The Beatles. Wrocławscy didżeje wertowali pudła ze starymi płytami, poszukując atrakcyjnych (i w miarę nieznanych, trudnych do rozpoznania) sampli ze starych jazzowych płyt. Czasami są to pojedyncze dźwięki, sekundowe urywki; innym razem możemy usłyszeć całe wyjęte ze skomponowanych przez kogoś innego kompozycji. Sample z utworów Urszuli Dudziak, Jana Ptaszyna-Wróblewskiego, Zbigniewa Namysłowskiego spotykają się z fragmentami The Cannonball Adderley Quintet. Wyszukiwacze unikali sampli zbyt oczywistych, chociaż krytycy chcieli tam słyszeć na przykład Krzysztofa Komedę. Igor Pudło stwierdzał:
Recenzenci pisali, że wykorzystywaliśmy muzykę Komedy, której akurat tam nie było.
Jaki gatunek muzyczny uprawia Skalpel? W wywiadzie dla portalu Ultramaryna Marcin Cichy odpowiadał:
Ambientowy jazz z hip-hopowym zacięciem i domieszką easy listening. Sprzedawcy w londyńskich sklepach będą mogli naszą płytę spokojnie umieścić w przegródce opisanej modnym ostatnio hasłem Chill out. Jesteśmy jednak przekonani, że to co robimy nie jest muzakiem, muzyką tła produkowaną jako podkład do relaksu dla snobistycznych japiszonów. Nasza muzyka wymaga jednak słuchania, a nie tyko słyszenia.
Urok muzyki wrocławskiego duetu polega na tym, że wcale nie brzmi to jak komputerowa układanka stworzona z sampli. Skalpel doskonale naśladuje brzmienie ''prawdziwego'' jazzowego zespołu, w którym spotykają się pomysłowi wirtuozi.