Zapoczątkowany przez Kamila Dyszewskiego proukraiński ruch społeczny toczący w internecie walkę za pomocą memów.
Wszystko zaczęło się od mema. W maju 2022 roku Polak Kamil Dyszewski o nicku @Kama_Kamilia stworzył pierwszego z "kolesiów" (ang. fella) i ustawił go jako swoje zdjęcie profilowe na portalu Twitter (obecnie X). "Koleś" wzorowany był na znanym memie z psem rasy shiba inu, po polsku zwanego piesełem, po angielsku doge. Awatar szybko zaczął pojawiać się w memach związanych z wojną w Ukrainie, co zapoczątkowało falę próśb od użytkowników o stworzenie im ich własnych "kolesiów". Dyszewski zapoczątkował wówczas działalność organizacji, którą nazwał North Atlantic Fella Organization, w skrócie NAFO. W jej ramach wraz z innymi założycielami realizował zamówienia personalizowanych awatarów w zamian za darowizny na rzecz ukraińskich organizacji. Latem 2022 roku przy projekcie działało już ponad stu wolontariuszy, tworzących setki "kolesiów" dziennie.
Format wyświetlania obrazka
standardowy (864px desktop)
NAFO – North Atlantic Fella Organization (Kamil Dyszewski), fot. Leszek Zych/Polityka
Obrazek
kultura-cyfrowa-nafo-pp24-fot-leszek-zych-polityka.jpg
NAFO ma charakter egalitarny, zaś jego nazwa nieprzypadkowo kojarzy się z NATO, North Atlantic Treaty Organization. To celowa gra słów, wskazująca na sojuszniczy stosunek z międzynarodową polityczno-wojskową organizacją. Wraz ze wzrostem popularności "kolesiów" i rozwojem wiernej społeczności internet stał się jednym z frontów wojennych, w związku z czym obok działalności związanej z zachęcaniem do finansowego wspierania zaufanych proukraińskich organizacji NAFO zaczęło włączać się także w przeciwdziałanie rosyjskiej propagandzie w mediach społecznościowych za pomocą komentarzy i zbiorowych akcji. Ich środkiem przekazu są przede wszystkim memy i błyskotliwy humor. Coś, co z pozoru może wydawać się jedynie żartami, znalazło rzeczywiste przełożenie na przewagę w wojnie informacyjnej.
Rozpoznawalność organizacji rośnie, a jej działalność nie uchodzi uwadze światowych mediów i instytucji. I tak rosyjska stacja telewizyjna nazwała organizację "proukraińską armią botów", rząd Litwy odznaczył NAFO Litewską Gwiazdą Dyplomacji, a Ministerstwo Obrony Ukrainy opublikowało w mediach społecznościowych post z wyrazami uznania. "Dziękujemy za zaciekłą walkę z kremlowską propagandą i trollami", pisali w poście opatrzonym zdjęciem ze wzruszonym piesełem. Do społeczności "kolesiów" zaczęły dołączać także znane osobistości medialne i polityczne, takie jak dyrektor sztabowy Komisji Helsińskiej Paul Massaro, premierka Estonii Kaja Kallas, prezydent Czech Petr Pavel, były minister obrony Ukrainy Ołeksij Reznikov czy sekretarz generalny NATO Mark Rutte. Organizacją i jej działalnością zainteresowały się także światowe media, m.in. CNN, "Politico" i "The Economist".
NAFO zebrało dla Ukrainy ponad 15 milionów dolarów oraz przekazało dary, takie jak samochody, ambulansy, tiry, transportery i drobniejszy sprzęt. Wśród ich licznych dokonań jest także demaskowanie i blokowanie działalności prorosyjskich agentów wpływu. Kontynuują walkę z rosyjską dezinformacją i propagandą, pokazując, że siła leży przede wszystkim w jedności.
Format wyświetlania obrazka
standardowy (864px desktop)
NAFO, czyli North Atlantic Fellas Organization, fot. NAFO
Obrazek
memy_nafo-czyli-north-atlantic-fellas-organization-.jpg