
Małgorzata Dmitruk, fot. Wojciech Duszenko/Agencja Gazeta
Urodziła się 1974 roku w Bielsku Podlaskim na Białostocczyźnie. Zajmuje się grafiką, malarstwem, tkaniną unikatową, projektowaniem ubioru, ilustracją.
W 1993 roku rozpoczęła studia na Wydziale Grafiki Akademii Sztuk Pięknych w Mińsku na Białorusi. Od 1995 roku pracuje w eksperymentalnej pracowni prowadzonej w tym mieście przez Dmitrija Vasileviča Malatkova. W latach 1995-1999 kontynuowała studia na Wydziale Grafiki Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. Dyplom z wyróżnieniem otrzymała w 1999 roku w pracowni prof. Władysława Winieckiego, aneks malarski zrealizowała w pracowni prof. Adama Styki. Od roku 2002 pracuje jako asystent w Katedrze Grafiki Warsztatowej na Wydziale Grafiki Warszawskiej ASP.
Twórczość Małgorzaty Dmitruk wyrasta z silnego zakorzenienia w lokalnej kulturze i obyczaju rodzinnego Podlasia, Białostocczyzny, pogranicza polsko-białoruskiego. Z rodzimości i rodzinności. Dotyczy to zarówno wątków tematycznych jej prac, jak i ich formy. Ale odnosi się także do celu powstania niektórych z nich, wszak w wiejskiej i małomiasteczkowej kulturze Podlasia nic nie powinno się marnować. A projektowane i wykonywane przez Dmitruk ubiory (które same w sobie są tkaninami unikatowymi), w przeważającej mierze nadają się do użytku - do noszenia, okrywania, wdziewania (stąd tytuł jednej z realizacji - Wdziewanki, 2008). Sama artystka wyznaje:
"Kraj białostocki bardzo mnie inspiruje. Wzrusza. Jest podstawą. Bazą. Na pewno to, co robię wyrasta z doświadczeń dzieciństwa. Ze szczęśliwego dzieciństwa. Z całej kolekcji wspomnień. Drobiazgów. Szczegółów. Z tamtych klimatów. I wyrasta bardzo świadomie. Uważam, że powinno się znać swoją przeszłość. Swoje korzenie. Tradycje. To bardzo ułatwia poszukiwanie tego, co wartościowe. Uniwersalne. Zrozumiałe dla innych ludzi. Uczonych i nie uczonych. W kraju i zagranicą."
Dziecięco-ludowa prostota rysunkowo-graficznego stylu Dmitruk, przenoszona także na dziergane ubiory, odwołuje się tyleż do ekspresji odnajdywanej w pracach twórców nieprofesjonalnych, malarzy niedzielnych, co i tych artystów, którzy wcześniej potrafili czerpać z tego źródła (Van Gogh, ekspresjoniści niemieccy). Prowadzona nerwowym duktem, litograficzna kredka pozostawia ślad o zróżnicowanej strukturze i szerokości. Gruby kontur obwodzi płaskie, syntetycznie potraktowane plamy, których faktura różnicowana jest wielokierunkowymi, zagęszczanymi, to znów rozrzedzanymi kreskowaniami. Chromatyka opiera się nierzadko na mocnych kontrastach barw podstawowych, np. błękitu i żółcienia, mających niekiedy wymiar symboliczny. Schematy kompozycyjne odwołują się do wzorów sztuki dawnej, przedrenesansowej, malarstwa ikonowego, bądź plastyki nieprofesjonalnej, w których sceny zbiorowe ukazane bywają w kompozycji spiętrzonej, gubiącej perspektywę geometryczną. Patrzące na widza szeroko otwartymi oczami postaci z cykli graficznych i swetrów artystki przypominają w wyrazie starożytne posągi sumeryjskie, które szukały wzrokiem kontaktu z bóstwem, albo rozmodlonych bohaterów o równie szeroko otwartych powiekach z rysunków Edwarda Monsiela.
Artystka z witalnym poczuciem humoru (choć ludyczność w jej wydaniu bywa niekiedy podszyta melancholią) i pogodnym dystansem wobec znajomych motywów unika egzaltacji swojskością, patosu i sentymentalizmu, którymi nacechowane są przecież niejednokrotnie różne inne artystyczne wizualizacje patriotyzmu i duchowości tzw. małych ojczyzn. W pojedynczych pracach bądź całych cyklach (Odpust, 2004) pojawiają się wątki i motywy wywodzące się z prawosławia czy też "cerkiewności". Autor tego terminu, Sokrat Janowicz, sugestywnie wyjaśnia jego znaczenie w odniesieniu do twórczości Dmitruk:
"Ledwie zarysowane ludziki u podnóża bizantyńskich świątyń z wysokimi prostopadłościanami, zwieńczonymi po grecku niedużą kopułą (bez późniejszego moskiewskiego cebulastego rozdmuchania). Cerkiewki ubogie, raczej chłopskie, oszczędnie wzniesione. Duchowni w skromnych szatach liturgicznych, wręcz siermiężnych, przygarbieni, jak to bywa z ludźmi trudnego losu. Bez elitarnej dostojności, służki Boga Chłopów. Widać, że Bóg Panów przebywa daleko stąd, za rzymsko-katolickim pewnie horyzontem.
Obrazkowe historie Dmitruk wynikają z potrzeby konfrontowania pamięci - nieustannie zasilanej żywym kontaktem z rodzinnym Podlasiem i obrzędowością prawosławia, ze światem zewnętrznym, wielkomiejskim, multikulturowym. "Tutejsi", jak brzmi tytuł jednej z opowieści (2003), ale też wystawy (2008), spotykają się z "tamtejszymi". Przykładem mogą być takie cykle litografii, jak Trylogia (2005) i Panichida (2006). W opowieściach opartych o własne doświadczenie egzystencjalne Dmitruk unaocznia stosunek do wartości i obszarów w życiu człowieka podstawowych, takich, jak miłość (Kochać, 2007), choroba (Niebieski, 2003), przemijanie, starość i śmierć (Tutejsi, 2003; Panichida, 2006), sztuka (Kombinat, 2003).
Autorka prowadzi swe niespieszne narracje w sposób przypominający komiks bądź klatki animowanego filmu. Zbliża, to znów oddala oko od ukazanych w kadrze scen i motywów, niektóre z nich uzupełnia tekstem.
"Dziesięć lat temu rysowałam pojedyncze litografie. Chciałam zawrzeć całą historię w jednym kadrze. Z czasem, od 2003 roku, z jednego kadru chciałam opowiedzieć więcej, i więcej... Jakąś historię. Animowaną na papierze. A więc przeszłam zupełnie naturalnie w takie komiksowe opowieści. Marzę o tym, aby kiedyś zrobić film animowany. I do poznanych elementów plastycznych dołączyć jeszcze ruch i muzykę.
Na dzierganych przez artystkę swetrach czy skarpetach odnajdujemy bliźniacze wobec litografii motywy, w pracach z obu tych dziedzin widać też podobną intensywność w dysponowaniu wartościami barwnymi. Jak w litografiach, tak i w tkaninach kultura wiejska, chłopska krzyżuje się z miejską - czasem dosłownie z popkulturą. Haftowane ręcznie walonki - żółte bądź różowe w ogromne zielone lub niebieskie grochy - mają na wszytej w cholewkę metce autorską sygnaturę, kojarzącą się ze znakiem firmowym Dr. Martensa. To, co zdaje się artystkę nieustająco inspirować, to zacieranie granic obszarów różnych kultur ("tutejszych" i "tamtejszych"), krzyżowanie się i dopełnianie różnych gatunków aktywności twórczej; przykładem: setki nieprzebranych w kolorystycznym bogactwie, wypchanych skarpet układających się w instalację zatytułowaną Wdziewanki (2008). Nie może więc dziwić, że niedawno artystka podjęła się współpracy z teatrem, projektując scenografię, kostiumy, lalki, a nawet program do bajki Cud Krasawica Jewgienija Speranskiego, dla Teatru im. H. Ch. Andersena w Lublinie.
Małgorzata Dmitruk jest laureatką Nagrody im. Daniela Chodowieckiego (2006), zdobywczynią Grand Prix w konkursie Grafika Warszawska 2000 i 2001.
Najwięcej wiadomości o twórczości artystki przynoszą katalogi wystaw: "Małgorzata Dmitruk – litografia, malarstwo, tkanina unikatowa" (Warszawa-Poznań 2008), "Young Blood: Cieślak, Dmitruk, Kijek, Starowieyski, Świątek" (Warszawa 2008) oraz "Małgorzata Dmitruk" (płyta CD, Warszawa 2006).
Prace Dmitruk znajdują się w zbiorach Muzeum Narodowego w Warszawie, Galerii Współczesnej Sztuki Sakralnej "Dom Praczki" w Kielcach, Państwowego Muzeum w Białymstoku, Galerii Test w Warszawie oraz w licznych kolekcjach prywatnych w kraju i zagranicą. Dmitruk na stałe współpracuje z WizyTUjącą GALERIĄ w Warszawie.
Autor: Artur Tanikowski, listopad 2009