Trójmiejski zespół sprawnie poruszający się pomiędzy space-rockiem, psychodelią i jazzem. Po nagraniu czterech albumów studyjnych, w 2022 roku grupa zawiesiła działalność.
Lonker See powstało w 2015 roku jako duet wokalistki i basistki Joanny Kucharskiej oraz gitarzysty Bartosza Borowskiego. Oboje muzycy nie byli już wówczas anonimowymi twórcami na trójmiejskiej scenie. Kucharska grała w post-punkowym Kiev Office i współtworzyła space-rockowe 1926, którego członkiem był również Borowski. Jako duet Lonker See grało gitarowy ambient. Ich pierwsze nagrania powstawały nad Jeziorem Łąckim, którego nazwa w języku niemieckim znaczy właśnie Lonker See.
Dwuosobowy rozdział w historii zespołu nie trwał długo. Już w następnym roku skład rozrósł się do kwartetu. Do Lonker See dołączyli saksofonista Tomasz Gadecki oraz perkusista Michał Gos. Obaj są związani przede wszystkim ze środowiskiem jazzowym. Gadecki grał między w duecie Olbrzym i kurdupel, podczas gdy Gos nadawał rytm wielu yassowym i jazzowym inicjatywom rodem z Trójmiasta (m.in. Oczi Cziorne czy trio z Wojtczakiem i Mazolewskim). W ten sposób w Lonker See już na początku pojawiło się naturalne napięcie pomiędzy frakcją rockową i jazzową.
Nadpisz opis powiązanego wpisu
W latach 90. narodził się w polskiej muzyce nurt, który za cel postawił sobie starcie w pył zastanego porządku, przy użyciu najbardziej drastycznych środków. Tym nurtem był yass.
Jeszcze w 2016 roku nakładem wytwórni prowadzonej przez Borowskiego ukazał się debiutancki album "Split Image". Kwartet stawiał na nim na budowane powoli monumentalne formy, w których raz pobrzmiewała space-rockowa psychodelia, raz hard-rockowa dosłowność. Jakub Knera na łamach portalu "Nowe Idzie od Morza" pisał:
Text
Efektem jest płyta przestrzenna, ale intensywna, transowa i wielowarstwowa. Kompozycje bazują często na repetytywnych formach, aby finalnie rozwijać się, zyskując kosmiczny wydźwięk, przede wszystkim za sprawą perkusjonaliów Gosa i saksofonowych fraz Gadeckiego.
Wciągająca podróż
Dobre recenzje debiutu sprawiły, że wydania drugiej płyty Lonker See podjęła się krakowska wytwórnia Instant Classic, w której katalogu ukazywały się wówczas najszerzej komentowane albumy z kręgu niezależnej muzyki rockowej. Nie inaczej było w przypadku "One Eye Sees Red", którego premiera miała miejsce w 2018 roku. Na łamach "Polityki" Bartek Chaciński pisał o drugim albumie trójmiejskiej grupy:
Text
Łączy dwie zalety: dość dojrzałe gospodarowanie owymi mocnymi, rockowymi środkami, a także naturalną, po jazzowemu zbudowaną przestrzeń dźwiękową. I przekonuje, że zespół, który kilka lat temu był nadzieją, dziś te nadzieje spełnia.
Recenzje spływały także zza granicy. Słynny włosko-amerykański krytyk, Piero Scaruffi, dwoił się i troił, by oddać charakter "One Eye Sees Red". W jednym tylko akapicie porównywał Lonker See do jazzowych awangardzistów z australijskiego The Necks, twierdził, że grupa gra "post-ambientową wersję prog-rocka", a w utworze "Solaris Pt. 3 & 4" czerpie z artystycznych dorobków Grateful Dead, Pink Floyd i Caravan. Bardziej zwięzły w swojej opinii był Julian Marszalek, który entuzjastyczną recenzję dla brytyjskiego portalu "The Quietus" kończył zdaniem:
Text
Wciągająca podróż od początku do końca, "One Eye Sees Red" wymaga całkowitej uwagi i hojnie ją wynagradza.
Format wyświetlania obrazka
standardowy (864px desktop)
Okładka płyty Lonker "See One Eye Sees Red", 2018, fot. materiały prasowe producenta
Obrazek
one-eye-sees-red_plyts.jpg
Dobre recenzje przełożyły się na rosnącą popularność grupy, która dużą część następnego roku spędziła w trasie koncertowej. Lonker See występowali nie tylko w Polsce i krajach Europy Środkowo-Wschodniej, ale zjechali także Niemcy, Włochy, Francję, Hiszpanię czy Portugalię. W maju 2019 roku dwukrotnie wchodzili na scenę barcelońskiej Primavery – jednego z najważniejszych europejskich festiwali. Dobre wrażenie, jakie zespół wywierał podczas występów na żywo oraz kontakty nawiązane w trasie, zaowocowały styczniowymi występami w Wielkiej Brytanii, podczas których Lonker See supportowało post-punkową grupę Squid.
Nadpisz opis powiązanego wpisu
Dzięki programowi Don't Panic! We're from Poland, zespoły Lonker See, Tęskno i We Will Fail wystąpiły na wydarzeniach muzycznych Primavera Pro oraz Primavera Sound na Parc del Fòrum w Barcelonie.
Zespół wielokrotnie dawał zresztą do zrozumienia, że koncerty są dla nich esencją robienia muzyki. Muzycy w wywiadach przyznawali, że jednym z głównych powodów, dla których nagrywają płyty jest właśnie możliwość dzielenia się tymi dźwiękami z publicznością podczas występów na żywo. Nie powinno więc dziwić, że grupa własnym sumptem wydała dwie płyty koncertowe. W 2017 roku ukazał się podwójny album "Lonker Seession / Live At Pijana Czapla", a trzy lata później "Live At Grand Café Szeged".
Format wyświetlania obrazka
standardowy (864px desktop)
Okładka płyty Lonker See "Lonker Seessions / Live at Pijana Czapla", fot. materiały prasowe producenta
Obrazek
lonker_see_-_lonker_seessions.jpg
Zmiany, zwroty, zaskoczenia
W 2020 roku nakładem Anteny Krzyku ukazał się album "Hamza" – trzecia płyta studyjna Lonker See, zawierająca mniej jazzowych i psychodelicznych naleciałości, a więcej ciężkich, gitarowych riffów. Choć tytułowa "Hamza" jest dowodem na to, że grupa potrafi nagrać stonowany, niemal balladowy utwór prowadzony przez wyrazistą linię basu i saksofon, to niewątpliwie wraz z tym krążkiem kwartet przesunął się w stronę muzyki rockowej.
Format wyświetlania obrazka
standardowy (864px desktop)
Okładka płyty Lonker See "Hamza", 2020, fot. materiały prasowe producenta
Obrazek
lonker_see_hamza.jpg
W październiku 2020 roku Lonker See wydali własnym sumptem płytę "Duets". Zawiera ona rejestrację dziewięciu improwizowanych spotkań pomiędzy poszczególnymi członkami zespołu, do których doszło w 2017 roku w Gdańsku. Jazzowy duet Gadeckiego i Gosa sąsiaduje tu więc z minimalistyczną gitarową psychodelią w wykonaniu Kucharskiej i Borowskiego.
Nadpisz opis powiązanego wpisu
Ruch jazzowy w Polsce ma bardzo długą tradycję, nie da się jednak precyzyjnie określić daty wydarzenia czy nawet serii faktów artystycznych, które ten ruch zapoczątkowały.
Format wyświetlania obrazka
standardowy (864px desktop)
Okładka płyty Lonker See "Time Out", 2022, fot. materiały prasowe producenta
Obrazek
time-out-lonker_see_okladka.jpg
"Time Out" to tytuł czwartego albumu Lonker See, który w 2021 roku wydała Antena Krzyku. Po bardziej rockowej "Hamzie", grupa nagrała płytę, na której ważniejsze wydają się nastrój i dźwiękowe niuanse. Pisząc dla portalu "Nowa Muzyka", Jarek Szczęsny zauważał, że "Time Out" to płyta w stylu noir i jest to trafne podsumowanie muzyki trójmiejskiego składu. Kompozycje Lonker See mogą przypominać dokonania grupy ARRM, z którą Lonker See nagrało split w 2017 roku, a nawet nagrania mrocznych ambient-jazzowych formacji pokroju Bohren & der Club of Gore czy The Kilimanjaro Darkjazz Ensemble.
Tłumacząc ten stylistyczny zwrot w rozwoju zespołu, Kucharska zwracała uwagę na pewne wyciszenie oraz pretekst do głębokich refleksji, jaki przyniósł okres pandemii. W rozmowie z portalem Trojmiasto.pl podkreślała, że zmiana ta podyktowana jest również pragnieniem muzyków, by Lonker See nieustająco ewoluowało i zaskakiwało. I rzeczywiście, w następnym roku grupa zaskoczyła wszystkich oświadczeniem o zawieszeniu działalności. Tytuł ich ostatniej płyty okazał się proroczy.