Choć głośniej o Kotas zrobiło się za sprawą jej debiutu, to jeśli wierzyć pisarce na słowo, wcześniej napisane przez nią teksty i opowiadania spokojnie mogłyby wypełnić opasły tom. Kotas, jak mówi, pisanie traktuje jako podstawową czynność życiową, której poświęca się zawsze. W wywiadzie dla "Gazety Wyborczej" mówiła:
Wymyśliłam, że moim sposobem na przeżycie będzie wysyłanie zgłoszeń na konkursy literackie z nagrodami finansowymi. Traktowałam to jak pracę. Tematyka była bardzo różna. Wysłałam zgłoszenie i na konkurs z okazji święta policji, i z okazji stulecia Bitwy Warszawskiej, i na konkurs powiatowej biblioteki w jakimś odległym mieście pod hasłem: "Moja mała ojczyzna"... […] [P]isałam po swojemu. Na przykład na święto policji wysłałam dwa teksty o pieskach. Jeden był o przygodach amstaffów, a drugi o psie, którego ktoś zaniósł do okna życia, bo go nie chciał.
Takie ekscentryczne opowieści, składające się na twórczą autobiografię Kotas, stanowią doskonałe uzupełnienie dla jej pisarstwa (a raczej, z uwagi na strategię pisarki, jego nierozłączną część. Debiutanckie "Pustostany", wydane pod koniec 2019 roku nakładem niszowego Wydawnictwa Niebieska Studnia, ogrywały bowiem podobne motywy. Podobnie jak literackie konkursy z okazji święta policji, narratorka debiutu Kotas, ale i opisywane przez nią miejsca, ludzie i przedmioty sytuują się raczej gdzieś na dziwacznych peryferiach rzeczywistości – choć tu oczywiście pojawia się pytanie, o czyjej rzeczywistości mówimy. Na głębszym poziomie to właśnie ta kwestia wydaje się kluczowa dla "Pustostanów". Kotas kataloguje w nim czynności, których nijak nie da się wpisać w reżim użyteczności, z lubością opisuje nie wielkie wydarzenia, ale to, co najmniej spektakularne – to, co nigdy nie pojawi się w poważnej biografii jakiejś wielkiej postaci ani oficjalnej historii. Strategię tę wprost opisuje zresztą formuła zawarta w książce: "To wszystko wydaje mi się strasznie ważne, ponieważ w ogóle takie nie jest – i dlatego najłatwiej przepada". Paradoksalnie, w ten zresztą sposób Kotas realizuje trop, który doskonale przecież znany jest z podręczników do historii literatury – pisarstwa, które ma ocalić i uchronić od zapomnienia.