Dyplom na Wydziale Malarstwa uzyskała w w 2001 w Gościnnej Pracowni Leona Tarasewicza, Akademia Sztuk Pięknych w Warszawie. Od 2006 roku pracuje jako asystentka w Pracowni Intermediów prof. Grzegorza Klamana na Wydziale Rzeźby Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku. Współzałożycielka Warszawskiego Aktywu Artystów WWA. Mieszka i pracuje w Warszawie.
Artystka posługuje się wieloma formami wypowiedzi, tworzy instalacje, realizacje przestrzenne, fotografie, malarstwo, wideo. Jej twórczość bywa określana jako połączenie sztuki krytycznej z problematyką estetyczną. Dominującym wątkiem we wczesnych pracach Burskiej jest cielesność i jej percepcja. Od 2004 roku artystka konsekwentnie analizuje język filmowego przekazu, jego relacje do obrazu i wpływ na wyobraźnię widza.
Bez tytułu (nr 1), akryl na płótnie, 2001
Zadebiutowała czerwonymi jak krew obrazami malowanymi dłońmi. Wykonywała też obrazy na szkle i odlewy z żywicy (np. dłonie) barwione na czerwono, czasami przepuszczała przez nie czerwoną wodę. Czerwień w pracach Bogny Burskiej symbolizuje krew. Jej symbolika jest wieloznaczna, kojarzy się z życiem, siłami witalnymi, ale też ze śmiercią, przemocą, bólem i kobiecą fizjologią.
W 2001 roku na wystawie absolwentów pracowni Leona Tarasewicza w CSW Zamek Ujazdowski w Warszawie Bogna Burska zbudowała korytarz niemal dosłownie zalany krwią. Krew spływała po białych ścianach, przepływała przez trzy pary kobiecych i męskich rąk wychodzących ze ściany, odciętych na wysokości łokci. Artystka w sposób radykalny skonfrontowała widza z problemem przemocy, nie dopowiadając kto był ofiarą, a kto oprawcą.
Podobne niedopowiedzenie i podobna atmosfera rodem z horroru pojawiła się w jej pracy/instalacji w Galerii Białej, Lublin 2002. Artystka zaaranżowała w przestrzeni galeryjnej wnętrze mieszkalne składające się z pokoju rodziców i pokoiku dziecka, dziewczynki, której portret wisiał na ścianie. Na pustym łóżku, wyglądającym, jakby ktoś pospiesznie je opuścił, widoczne były plamy krwi. Pozostawione ślady nie wyjaśniały, co się stało w pokoju, czy dokonano w nim aktu przemocy domowej, seksualnej, czy może są to ślady po defloracji lub miesiączce.
Bez tytułu, instalacja, Galeria Biała, 2002
W 2002 roku Bogna Burska zrealizowała projekt malarski Witraże w kościele Mariawitów w podwarszawskiej Pogorzeli. To kolejna praca oparta na symbolice krwi, która w kościelnym wnętrzu nabiera nowych znaczeń. Ekspresyjnie zabryzgane czerwoną farbą witraże przywodzą na myśl temat męki i cierpienia, ale możne je też odczytywać w kontekście bardziej politycznym.
Czytaj więcej: 61. Biennale Sztuki w Wenecji. Polski Pawilon i wystawa o Tadeuszu Kantorze
W tym samym roku powstała seria fotograficzna Życie jest piękne, w której Bogna Burska zestawiła zdjęcia kwiatów ze zdjęciami z operacji oraz Algorytm, gdzie fotografie przedstawiające rozwijający się kwiat piwonii towarzyszyły zdjęciom amputowanej nogi. Artystce udało się pokazać nieoczekiwane podobieństwo tego, co uważane jest za brzydkie i tego, co piękne ujawniając walor estetyczny w zjawiskach powszechnie uważanych za odrażające. Zdjęcia komponuje artystka w geometryczną siatkę, konstruując z nich prostokąty składające się z mniejszych prostokątów fotografii. Ujmuje tym samym w rygor geometrii emocje, jakimi emanują prace. Kolejne cykle fotografii Bogny Burskiej, takie jak Droga (9 zdjęć, 2003), Odwilż (25 zdjęć, 2003) czy Książka (24 zdjęcia, 2004) eksplorują wątek śladów krwi na śniegu, które w Książce zostają zderzone z widokami nieba.
Droga, fotografia barwna, 2003
W pracy Arachne z 2003 składającej się z filmu wideo i serii fotografii artystka pokazała olbrzymiego, włochatego pająka, którego widok powszechnie budzi wstręt, wędrującego po kobiecej sypialni. Sypialnia jest wytworna, łóżko pokryte jedwabna pościelą, na toaletce stoją flakony z perfumami i puzderka z biżuterią. W greckiej mitologii Arachne była piękną tkaczką, która bogini Atena ukarała za pychę i zamieniła w pająka. Bogna Burska porusza w tej pracy nie tylko problematykę feministyczną mówiąc o pasjach i fobiach kobiecych, ale zastawia w niej kolejną pułapkę pokazując, że czasami to, co piękne i to, co brzydkie bywa niepokojąco podobne.
Od roku 2004 Bogna Burska tworzy prace filmowe w technice found footage polegającej na autorskim montażu wybranych fragmentów, wyciętych z innych filmów, w tym wypadku fabularnych, głównie tych dobrze znanych i popularnych. Jej pierwszą tego typu realizacją, złożoną z gotowych sekwencji, był film Deszcz w Paryżu (2004). Artystka zaproszona na wystawę do Paryża postanowiła zrobić pracę o tym mieście z perspektywy osoby, która nigdy w nim nie była. Za materiał wyjściowy posłużyły jej sceny z filmów miłosno-erotycznych, których akcja tam się właśnie rozgrywa: Królowa Margot, Markiza, Niebezpieczne związki, Frantic, Henry i June, Zatrute pióro, Kochankowie z Pont Neuf i Powiew nocy. Burska zmierzyła się tu z mitem francuskiej erotyki i mitem Paryża jako miasta miłości. Wybrane przez nią sekwencję pokazują pełne namiętności i szaleństwa relacje między kobietami i mężczyznami, w których nieodłącznym elementem jest krew. W tym projekcie artystka wskazuje na nasze przyzwyczajenia wizualne i łatwość manipulacji widzem, zabiegi stosowane w ocierających się często o kicz produkcjach hollywoodzkich powtarzających nieustannie znane powszechnie konwencje. Posługuje się schematami zaczerpniętymi z filmów, ujawniając z ich pomocą mitologię filmową, dobrze zakorzenioną we współczesnej kulturze. Podczas montażu Deszczu w Paryżu Burska rozpoczęła współpracę z Michałem Januszańcem, współrealizatorem także jej następnych filmów.
Deszcz w Paryżu, wideo, 2004
W latach 2006–2008 powstała seria prac Burskiej zatytułowana Gra z przemieszczającymi się zwierciadłami / A Game with the Shifting Mirrors. Tytuł artystka zapożyczyła z recenzji Jorgego Louisa Borgesa napisanej na temat nieistniejącej książki The Conversation with the man called Al-Mu'tasin, której bohater usiłuje odnaleźć w odbiciach innych ludzi doskonałego człowieka. Borges uważał, że język jest zestawem cytatów. Burska podobnie traktuje język filmu i składa swoje prace z wyciętych z niego sekwencji. Film jest dla Burskiej medium tworzącym pożywkę dla masowej wyobraźni. Artystka odnajduje w bardzo różnych od siebie i odległych pod względem estetyki i narracji realizacjach filmowych podobne wątki i sceny. Buduje z nich w swoich pracach nowe światy i manipuluje nimi tworząc labirynty splątanych w czasie i przestrzeni układanek, w których wykorzystuje sceny znane z kina niszowego i produkcji hollywoodzkich.
Narracja jej filmów powstaje z istniejących już wątków osadzonych w nowych kontekstach. Burska obnaża w ten sposób mechanizmy filmowej rzeczywistości, w której raz wykreowane i odegrane sceny czy gesty są nieustannie powielane i pojawiają się w różnych obrazach. Artystka bada relacje między językiem kina, jego obrazem i wpływem na wyobraźnię widza. Jak zauważył Tomasz Fudala, w pracach Burskiej film przegląda się w filmie. Artystka żonglując cytatami i zmieniając konteksty prowadzi w swoich filmach-kolażach nieustającą grę powtórzeń, konstruuje nowe wątki i szuka innych sensów.
Zafascynowała mnie możliwość istnienia wyobrażenia, że jest drugi, równoległy świat, nieważne mniej czy bardziej prawdziwy. I tam rozgrywają się wszystkie narracje kinowe będące jedną spójną rzeczywistością. My postrzegamy je jako osobne historie tylko dlatego, że oglądamy je pojedynczo – jako osobne filmy. Tak, jakbyśmy patrzyli przez pojedyncze otwory czy okna, które siłą rzeczy ograniczają nam pole widzenia. Tych opowieści jest tak wiele, ale również każda z nich jest odgrywana wciąż na nowo. Możemy sobie wyobrazić, że istnieje ten drugi świat, a to, co oglądamy, to tylko urywki, które wydają się niepołączone jedne z drugimi, ale jak się dobrze przyjrzeć, to przecież wszystko się zgadza.
Burska jako artystka interdyscyplinarna sięga po bardzo zróżnicowane media. Jednym z jej głośniejszych działań był na przykład spektakl Gniazdo z 2015 roku – widowisko opowiadające o środowisku sztuki współczesnej, którego akcja osadzona była w galerii w czasie wernisażu. Raczej niż zakamuflowanym portretowaniem konkretnych osób Burska zainteresowana była ujawnieniem w spektaklu dystynkcji, pielęgnowanych hierarchii i podziałów, niewypowiedzianych, ale jednak obowiązujących zasad, które organizują świat sztuki mimo jego pozornego otwarcia i inkluzywności. W tym czasie artystka nawiązała współpracę z Magdą Mosiewicz – twórczynie razem odpowiadały m.in. za spektakl Koniec przemocy z 2017 roku, dotyczący problemów polaryzacji społecznej, wyczerpania języków komunikacji i załamania umiejętności rozwiązywania politycznych konfliktów. Teatr w ogóle okazał się dla Burskiej istotną dziedziną – do działań performatywnych będzie bowiem regularnie powracać, choćby przy okazji działania Bunt Głuchych czy Języków z wody, realizowanego z Danielem Kotowskim projektu reprezentującego Polskę na Biennale w Wenecji w 2026 roku.