Fotografka pokazuje nastolatków z zakładu poprawczego w Studzieńcu, zawieszonych między dzieciństwem a dorosłością.
Zuzę Krajewską w chłopakach z poprawczaka zainteresowały kontrasty. Ich bezwzględności i ciągłej potrzebie sprawdzania granic towarzyszy wg. niej dziecięca wrażliwość i potrzeba miłości. Do zdjęć na wystawie wprowadzał tekst:
Text
Owady w stadium imago wyglądają jak dorosłe osobniki, są tylko mniejsze. [...] Chitynowe pancerzyki osłaniające ich ciała są jeszcze miękkie i elastyczne, twardnieją dopiero z czasem.
W twarzach swoich bohaterów artystka dostrzegła niewinność, która kłóci się z ich przeszłością. Na zdjęciach momentami wyglądają wręcz nieporadnie – krzyczą, skaczą i bawią się zupełnie jak dzieci. Z drugiej strony kiedy pozują z nożem lub palą papierosy, co chwila uśmiechają się szelmowsko lub pokazują zawziętość. Fotografka zwróciła też uwagę na ciała nastolatków – pokazuje ich chude szyje, nieowłosione torsy i pryszcze. Wszyscy mają krótko obcięte włosy i noszą podobne sportowe ubrania.
Krajewska przyznała w wywiadzie, że szukała w Studzieńcu prawdziwych emocji, a te prowadziły ją zawsze do trudnego dzieciństwa, które uwarunkowało życie jej bohaterów. Podsumowała:
Text
Zawsze z tyłu głowy mieli nieszczęśliwe, skopane, skrzywdzone dziecko.
Autor cytatu
Zuza Krajewska dla Digital Camera Polska
Powyższe zdjęcie powstało podczas imprezy urodzinowej. Gdy fotografka zauważyła symetrycznie ułożone kotary i poprosiła o przesunięcie dwóch krzeseł stojących z przodu, wszyscy wiedzieli, do jakiego obrazu chce nawiązać. "Frajerzy, przytulcie się do Jezusa!" – padło z ust chłopaka w środku chwilę przed tym, jak disco-polo popłynęło z głośników.
Format wyświetlania obrazka
standardowy (864px desktop)
Tekst jest częścią serii "Metafory niepodległości w fotografii".
Z okazji stulecia odzyskania przez Polskę niepodległości wybraliśmy fotografie, które pozwalają lepiej zrozumieć wczoraj i dziś. Sto zdjęć i znacznie więcej historii. Dowiedz się więcej.