Ukazane w dużym zbliżeniu struktury, zapewne roślin, może traw czy drobnych gałązek, przykuwają spojrzenie na dłużej. Po nieudanej identyfikacji przedstawionego obiektu zaczynamy zwracać się ku wizualnym walorom obrazu, miejscami nieostrego, to znów o wyraźnym rysunku, czasem skontrastowanego, w innym miejscu rozpływającego się w łagodnych przejściach tonalnych. Urzekającą poetykę fotografii wzmacnia jej liryczny tytuł "Dzieci śnią o ptakach", autorstwa samego artysty.
Fotografie Zbigniewa Dłubaka bywają ujmowane w kategorii eksperymentu, jaki w niewielkim wymiarze pojawił się w polskiej fotografii tuż po drugiej wojnie światowej. Fotografia zdominowana była wówczas przez koncepcje piktorializmu, tradycji krajoznawczej i ojczystej, i w niewielkim stopniu uczestniczyła w kształtowaniu oblicza nowoczesności. Prace Dłubaka i jego teksty teoretyczne są wyjątkową w tym czasie świadomą próbą wprowadzenia problematyki nowego medium do dyskusji na temat kształtu nowoczesnej plastyki. We współorganizowanym przez niego Klubie Młodych Artystów i Naukowców w Warszawie dominowały idee zbliżenia nowoczesnej nauki, techniki i sztuki, wzorowane na postulatach przedwojennej awangardy. Związane z nimi były również pomysły kształtowania nowej wizji świata. Tworzono ją w oparciu o imaginacyjne odkrywanie tego, co niewyobrażalnie wielkie lub małe, a inspiracją był świat ukazywany w sposób naukowy przez teleskop, mikroskop lub promienie Roentgena, a w końcu również obiektyw kamery. Ślady tych dążeń odnajdujemy na Wystawie Sztuki Nowoczesnej w Krakowie w 1948 roku, gdzie z inicjatywy Dłubaka pokazywano fotograficzne powiększenia przedstawiające przekrojone główki kapusty czy mechanizm zegarka.
W napisanym w tym samym roku tekście "Z rozmyślań o fotografice" Dłubak stwierdzał "brak wspólnego języka i wspólnych usiłowań między fotografiką a innymi dziedzinami plastyki". Jego praktyka i teoria fotografii zbliżały te dziedziny w niespotykany wcześniej sposób, były jedną z ciekawszych sformułowanych wówczas koncepcji nowoczesnego obrazu. Dłubak twierdził, że immanentną cechą medium fotograficznego jest jego bezpośredni stosunek do przedmiotu obrazowania. Podstawowe tworzywo fotografii to, jego zdaniem, "przedmiot w transpozycji optycznej". Nie ogranicza to jednak działań fotografa. Oprócz realistycznej, odwzorowującej konwencji obrazowania, możliwa jest jeszcze inna, ukazująca otaczającą rzeczywistość w nowy, odkrywczy sposób, dzięki stosowaniu skrótów perspektywicznych, dużych zbliżeń, wykorzystanie specyficznego oświetlenia. Dłubak zwracał uwagę na pokrewieństwo tej drugiej koncepcji z innymi dziedzinami plastyki, przez akcentowanie w niej elementów obrazowych: kompozycji, układów plam i linii, walorów tonalnych.
Celem tych eksperymentów było wytrącenie widza z jego nawyków odbiorczych, rutyny patrzenia. Obraz miał przyciągać oko, intrygować i fascynować widza swą odmiennością, niejednoznacznością form. Przez zaprzeczenie powszechnych konwencji przedstawiania kształtować się miała nowoczesna świadomość widzenia. W swej praktyce artystycznej tamtego czasu Zbigniew Dłubak po raz pierwszy zwrócił uwagę na kształtowanie przez nowe media, film i fotografię, "ikonosfery" współczesnego człowieka. Twórca za pomocą kamery miał wydobywać, wyodrębniać przeoczone fragmenty rzeczywistości, a następnie urealniać je w świadomości odbiorcy. W ten sposób fotografia nie tylko poszerzała percepcję, ale zmieniała świadomość współczesnego człowieka i kształtowała jego wiedzę o otaczającym świecie. Dłubak uważał swe fotografie za realistyczne, ale nie tylko dlatego, że przedstawiały realnie istniejące obiekty. Ich główna funkcja polegała na odkrywaniu nieznanych dotąd aspektów rzeczywistości. Dziś wydają się one mniej jednoznaczne, gdyż ze względu na oniryczną atmosferę i walory wizualne można je łączyć z poetyką surrealizmu, z drugiej jednak strony ich "chłodny styk z rzeczywistością" i podjęcie problematyki nowoczesnej percepcji zbliżają je do założeń scjentystycznie nastawionej radykalnej awangardy. Dłubak wyciągnął wnioski z doświadczeń pierwszych awangard, i dzięki temu stworzył własną koncepcję obrazu.
Sposób przedstawiania wybranych obiektów miał jednak prowadzić wyobraźnię dalej, poza sferę otaczających zjawisk, co podkreślały również tytuły nadawane pracom. Refleksyjne tytuły prac prowadziły często interpretatorów do wniosków o ich pokrewieństwie z ideami surrealizmu. Dłubak poświęcił sporo miejsca roli tytułu, który czasem miał dopowiadać istotne treści dzieła plastycznego, sugerować możliwe odczytania. Tytuł nie powinien nigdy być prostym potwierdzeniem tematu, informacją na jego temat. W przypadku tej serii prac nadane przez autora tytuły dają możliwość innego odczytania obrazu, nie tylko w modernistycznych kategoriach eksperymentu formalnego. Można je traktować jako metaforyczny opis doświadczeń wojny i przemocy. Mieczysław Porębski w odniesieniu do tych prac użył określenia "elegijny rapsod" i sugerował obecność tematyki wojennej.
Literatura:
- "Dłubak. Fotografie 1947-1950", red. L. Lechowicz, J. Janik, katalog wystawy, Muzeum Sztuki w Łodzi, Łódź 1995;
- "Zbigniew Dłubak. Fotografie z lat 1947-1950, 1983-2000", red. Jolanta Chrzanowska-Pieńkos, katalog wystawy, Zachęta Narodowa Galeria Sztuki, Warszawa 2003.
Autor: Magdalena Wróblewska, listopad 2009
- Zbigniew Dłubak
"Dzieci śnią o ptakach"
fotografia
1947