Zdjęcie pochodzi z serii "Coś osobistego", w której fotograf utrwalił codzienność, prywatną przestrzeń i nawyki pracowników biurowych.
Duża czarna kawa i pół bułki z okazałym plastrem szynki, a do tego poluzowany krawat i rozpięta koszula. Te detale na zdjęciu pracownika w kuchni polskiego biura urzekły jury konkursu World Press Photo. Za "Śniadanie w korporacji" autor otrzymał III nagrodę w kategorii Życie codzienne.
Wiech, planując nowy projekt, nie myślał wyłącznie o korporacjach – szukał zimnych, współczesnych przestrzeni, które ludzie aranżują według swoich potrzeb i gustów. Fotograf dzwonił do biur, tłumaczył swoje zamiary i umawiał się na spotkanie. Zazwyczaj kończyło się to krótkim oprowadzeniem, w czasie którego mógł robić zdjęcia. Po pierwszej publikacji pracownicy jednego z biur sami zaprosili go do siebie. Zachęcili go tak:
Text
Stwierdzili, że mają fajniejsze przestrzenie i jeszcze większy bałagan.
"Coś osobistego" pokazuje głównie okolice pracowniczych biurek, przy których zatrudnieni w korporacjach spędzają większość dnia. Wiech sfotografował rzeczy, które oswajają biurową codzienność: pamiątkowe zdjęcie na ekranie komputera, dekoracje świąteczne na kwiatku doniczkowym czy zestaw do mini-golfa ustawiony między ściankami dzielącymi pracowników.
W jednym z wywiadów Wiech przyznał, że z czasem ważniejsza dla niego stała się przestrzeń pokazywana na fotografii, a nie uchwycenie decydującego momentu. Z bałaganu, który okazał się najbardziej ludzkim elementem współczesnych biur, zbudował opowieść o sytuacji pracowników, którzy, jak mówi: "biuro zamienili w dom, a dom w sypialnię".
Format wyświetlania obrazka
standardowy (864px desktop)
Tekst jest częścią serii "Metafory niepodległości w fotografii".
Z okazji stulecia odzyskania przez Polskę niepodległości wybraliśmy fotografie, które pozwalają lepiej zrozumieć wczoraj i dziś. Sto zdjęć i znacznie więcej historii. Dowiedz się więcej.